Konflikt o parking na Podolszycach Północ rozpoczął się już w ubiegłym roku, kiedy okazało się, że spółka miejska ARS jednak uruchomi lodowisko na połowie terenu, służącego dotychczas jako parking. Od połowy marca lodowisko jest jednak nieczynne, a parking nadal jest niedostępny. Nasz czytelnik pyta jak długo jeszcze?
Przypomnijmy, we wrześniu 2016 roku rozpoczęła się budowa parkingu z funkcją lodowiska przy al. Armii Krajowej i Batalionu Parasol. Inwestycja kosztowała ok. 500 tys. zł, ale z lodowiska mieszkańcy nie korzystali. Zmieniło się to dopiero w ubiegłym roku, kiedy ARS uruchomił lodowisko w okresie zimowym (koszt uruchomienia lodowiska wyniósł również 500 tys. zł). Wywołało to sprzeciw mieszkańców pobliskich bloków, którzy stracili miejsca parkingowe, niemniej od początku wykonania tej inwestycji było wiadomo, że miejsce to jest też przeznaczone na lodowisko.
Jednak sezon zimowy już minął, lodowisko od 15 marca nie działa, z jakiego więc powodu nadal parking nie jest dostępny?
– Kiedy miasto ma zamiar sprzątnąć lodowisko z Podolszyc? Pomijam już wątpliwy fakt sensowności takich inwestycji w czasie pandemii (a tym bardziej wyboru lokalizacji tej atrakcji). Lodowisko więcej było zamknięte, niż otwarte. Jednak zgodnie z planem, od 15 marca jest już nieczynne. Dziś mijają dwa tygodnie, a lodowisko jak stało, tak stoi i miejsca parkingowe nadal są niedostępne – napisał do nas czytelnik.
Zapytaliśmy w spółce ARS z jakiego powodu lodowisko na Podolszycach nie jest jeszcze zdemontowane.
– Jak już kilkukrotnie informowaliśmy, proces demontażu lodowiska to dość skomplikowana operacja i niestety czasochłonna – wyjaśniają w spółce. – Mimo trudnego sezonu, lodowiska były przygotowane do działania. Cały sezon pielęgnowaliśmy płytę lodową, aby w każdej chwili (po zdjęciu obostrzeń) była gotowa na przyjęcie płocczan – tłumaczą.
Zgodnie z przekazaną informacją, agregaty zostały wyłączone w połowie marca, w związku z czym nastąpił proces naturalnego rozmrażania.
– Mimo, iż dziś nie widać już tafli lodu, podsypka pod lodowiskiem jest nadal przemarznięta. Coraz wyższe temperatury na zewnątrz pozwalają przypuszczać, iż demontaż nastąpi w ciągu kilku najbliższych dni. Pamiętajmy, iż demontaż to także wyzwanie logistyczne, gdyż koordynacji wymaga współpraca kilku firm, od których to terminów także jesteśmy uzależnieni. Nie pomaga nam także fakt pracy zmianowej czy zdalnej w związku z przypadkiem zachorowania na Covid-19 pracownika odpowiadającego za funkcjonowanie lodowiska oraz konieczność dostosowania się do wytycznych rządowych – argumentuje spółka ARS.
Zapewnia jednak, że pracuje nad jak najbliższym terminem rozpoczęcia prac demontażowych.













































