Kandydaci mówią: Stop!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Uświadamianie naszych praw i obowiązków obywatelskich jest ważne. Podobnie jak z nich korzystanie. Nic więc dziwnego, że przy okazji najbliższych lokalnemu sercu wyborów, prowadzone są akcje bicia frekwencji wyborczej. Dziwny jest za to osobisty udział w takiej akcji, finansowanej z budżetu miasta, samego prezydenta. Niektórzy kandydaci powiedzieli temu wyraźne Stop!

Tydzień temu, w trakcie konferencji prasowej, prezydent Płocka ogłosił rozpoczęcie akcji “Płock głosuje!”, w której weźmie osobisty udział, m.in. poprzez spoty radiowe. Wzbudziło to pewne… zdziwienie, ponieważ kampania finansowana jest z budżetu miasta (koszt wynosi ponad 20 tys. zł), a Andrzej Nowakowski jest również kandydatem w najbliższych wyborach samorządowych, których akcja dotyczy. Trudno się oprzeć wrażeniu, że to po prostu wykorzystanie kolejnej okazji do promowania nazwiska kandydata (a trzeba przyznać, że spoty puszczane są dość regularnie).

W trakcie konferencji prasowej w przedostatni dzień października, do udziału w tej kampanii zaproszone zostały m.in. organizacje pozarządowe, Młodzieżowa Rada Gminy Płock, rady osiedlowe, pełnoletni uczniowie płockich szkół i wszystkie komitety wyborcze. Jednak do 5 listopada żadne zaproszenia do komitetów wyborczych nie wpłynęły. Rozpoczęła się za to kampania billboardowa, plakatowa, zaproszenia wyklejono na wiatach przystankowych, przy klatkach bloków spółdzielni mieszkaniowych, spot leci w kinie, a z radia co parę godzin słychać prezydenta Płocka, zapraszającego do głosowania. Tylko prezydenta. Nic więc dziwnego, że kontrkandydaci postanowili zareagować.

I zrobili to w dość humorystyczny sposób. Jako pierwszy, list do Andrzeja Nowakowskiego oraz mediów przesłał Marcin Groszewski, rzecznik prasowy KW PSL w Płocku. W imieniu posła Piotra Zgorzelskiego zadeklarował gotowość nagrania spotu i… emitowania go w czasie, który już został wykupiony przez Urząd Miasta. W czwartek dołączyła Iwona Wierzbicka, która również chce zachęcić płocczan do głosowania poprzez formę, wykorzystywaną przez prezydenta. “Chcemy w ten sposób zachęcić płocczan do skupienia uwagi nad szczególnie ważnymi dla naszego miasta wyborami. Uważamy , że należy głosować na ludzi, którym jesteśmy w stanie zaufać” – pisze Jarosław Kuczyński, pełnomocnik KWW Iwony Wierzbickiej. Reakcję na spoty prezydenta zapowiedział też Marek Owsik, kandydat Samorządnych.

Komentarz redakcji
Cieszy postawa kandydatów, która inteligentnie wskazuje na pewne… naciąganie sprawowanej władzy. Prezydent Płocka w czasie kampanii jest również kandydatem na to stanowisko i pewnych rzeczy robić mu po prostu nie wypada. Ale jeśli już środki i tak zostały wydane z budżetu miasta na tę kampanię, to niech wszyscy pretendenci do fotela prezydenta mają przynajmniej równe szanse na zaproszenie płocczan do głosowania. A zaproszenie przez prezydenta pozostałych komitetów wyborczych niech stanie się faktem, a nie kurtuazją.

Podziel się:

Komentarze są zamknięte

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji