Jutrzenka Płock lepsza w derbach Mazowsza

REKLAMA

Derby Mazowsza tym razem padły łupem zespołu z Płocka. MMKS Jutrzenka pokonała akademiczki ze stolicy 27:28.

Zespoły z Płocka i Warszawy rozpoczęły mecz bardzo słabo, masa błędów własnych i słaba skuteczność spowodowały, że w ósmej minucie było 1:0 dla AZS AWF Warszawa. Od tej chwili podopieczne Jarosława Stawickiego zdecydowanie poprawiły swoją grę, w efekcie czego po dziesięciu minutach Jutrzenka wyszła na prowadzenie 2:3. Gospodynie również systematycznie poprawiały swoją grę, ale dobrze dysponowana obrona teamu z Płocka i Dorota Dobrowolska (bramkarka Jutrzenki) skutecznie powstrzymywały rywala. Do 16. minuty trwała wymiana ciosów, a na tablicy wyników widniał remis 8:8. W tym momencie przyjezdne z Płocka trzykrotnie przechwyciły piłkę, wyprowadzając skuteczne kontrataki. Ostanie minuty tej części, to pełna kontrola wyniku. Na przerwę Jutrzenka schodziła z prowadzeniem 12:15.

PowiązaneTematy

W drugiej odsłonie AZS AWF chciał jak najszybciej odrobić straty, by ułatwić sobie nieco zadanie. Po części można powiedzieć, że to się udało – po bramkach Zuzanny Olejnik i Katarzyny Pożogi akademiczki doprowadziły do jednobramkowej straty. Jutrzenka odpowiedziała podobnie, po bramkach Dominiki Waszkiewicz i Aleksandry Rędzińskiej, różnica punktów wróciła do stanu z pierwszej połowy – 14:17. AZS walczył wspaniale i dzięki temu kilka chwil później znów zbliżył się do naszego zespołu, jednak Jutrzenka była bardzo dobrze dysponowana i skuteczna. Kilka trudnych chwil płocczanek, z których potrafiły wyjść obronną ręką, to główny powód przewagi MMKS-u. Świadczy o tym chociażby to, iż Warszawa ostatni raz prowadziła w dziewiątej minucie meczu (wynik 2:1).

Jednak waleczne akademiczki, mimo wielu problemów, w 46. minucie doprowadziły do remisu 21:21 i wówczas stało się jasne, że znów kibiców z Płocka czeka dreszczowiec. Spikerzy, prowadzący relację z tego pojedynku byli pod wrażeniem emocji w meczu I ligi kobiet, co wspaniale przekazali słuchaczom. Gdy na siedem minut przed końcem Paulina Jankowska zdobyła bramkę, Jutrzenka wróciła na trzy bramki prowadzenia – 23:26. W tej chwili kibice uwierzyli w sukces monolitu z Tumskiego Wzgórza. Niestety, chociaż każdy kibic Jutrzenki prosił w myślach, by zawyła syrena końcowa, AZS AWF nie odpuszczał. Został za to wynagrodzony, doprowadzając ponownie do jednobramkowej straty na 32 sekundy przed końcem meczu. MMKS Jutrzenka mogła dobić przeciwnika, ale tego nie zrobiła. Tym samym dała szansę gospodyniom na zdobycie jednego punktu, przechwyt warszawianek i szybkie przeniesienie akcji pod bramkę teamu z Płocka, następnie wyprowadzenie skrzydłowej do rzutu, która… została zatrzymana przez Dorotę Dobrowolską! Tym samym płocczanki wracają do domu z kompletem punktów, pokonując wyżej notowany zespół na ich terenie 27:28.

To spotkanie stało na dobrym poziomie sportowym, ale to MMKS Jutrzenka Płock zasłużyła na komplet punktów i je zdobyła. Warszawa to trudny teren, więc należy docenić wynik z tego spotkania. Gratulacje dla obu zespołów, ale przede wszystkim dla naszych płocczanek.

AZS AWF Warszawa – MMKS Jutrzenka Płock 27:28 (12:15)