Jesteśmy w półfinale, Nafciarze gromią Górnika

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Po wyjazdowym zwycięstwie 32:29 podopieczni Manolo Cadenasa w Płocku musieli po prostu dopełnić formalności. Wicemistrzowie Polski nie zawiedli i w Orlen Arenie odnieśli okazałe zwycięstwo 35:23 i tym samym awansowali do półfinału mistrzostw Polski. 

Zmianie uległ system rozgrywek ćwierćfinałów. Rywalizację “do dwóch zwycięstw” zastąpił system meczu i rewanżu. Goście, aby myśleć o awansie do dalszej fazy, musieli zatem wygrać różnicą przynajmniej 4 bramek.

Początek spotkania był dość wyrównany, choć obyło się bez niespodzianki, jaką było czterobramkowe prowadzenie zabrzan na początku pierwszego meczu. Tym razem zawodnicy Górnika prowadzili tylko raz – miało to miejsce po trafieniu Yuriego Gromyko w 6. minucie meczu, choć już kilkanaście sekund później na 3:3 wyrównał Tiago Rocha. Ambicja podopiecznych Mariusza Jurasika starczyła na trzymanie wyniku przez kwadrans. W ataku brylował Krzysztof Mogielnicki, ale było to zdecydowanie za mało na wicemistrzów Polski. Między 16. a 21. minutą Nafciarze wrzucili trzeci bieg – dwie bramki strzelił Jose de Toledo, po jednej dorzucili Daszek, Wiśniewski i Racotea i błyskawicznie zrobiło się 14:7. Nafciarze, grając na wyraźnym luzie, utrzymali do przerwy siedmiobramkowe prowadzenie i obie drużyny schodziły do szatni przy wyniku 18:11.

Druga połowa zaczęła od powiększenia przewagi przed podopiecznych Manolo Cadenasa. Przez kilka pierwszych minut na każdą rzuconą przez gości bramkę Nafciarze odpowiadali dwoma lub trzeba trafieniami i po 43 minutach rywalizacji było już 28:16. Trwał festiwal gry do jednej bramki, a swój dorobek bramkowy powiększali Tiago Rocha, z kontr trafiali Ghionea i Wiśniewski. Skuteczność w bramce nabijał Marcin Wichary. Ulubieniec płockiej publiczności bronił nawet dobitki karnych, by za chwilę słyszeć zza swoich pleców charakterystyczne “ura, ura, ura – Wichura!”.

Płocka maszyna stanęła w 49. minucie przy stanie 32:17, co wykorzystali goście i odrobili część strat. W 51. minucie po trafieniu Krzysztofa Mogielnickiego było “zaledwie” 32:21. Potem jednak płocki bramkarz dosłownie zamurował bramkę i zaliczył kilkanaście skutecznych interwencji z rzędu! Gdyby tylko zawodnicy z pola wykorzystywali kontry, wynik byłby jeszcze bardziej okazały. Ostatecznie zawodnicy Orlen Wisły wygrali mecz 35:23 i pewnie awansowali do półfinału play off.

Orlen Wisła – Górnik Zabrze 35:23 (18:11)

Bramki:
Orlen Wisła Płock
: Montoro 6, Rocha 6, Ghionea 5, Racotea 4, Zhitnikov 4, Pusica 3, Wiśniewski 2, Daszek 2, Toledo 2, Tarabochia 1,

Górnik Zabrze: Ścigaj 5, Tatarintsev 5, Mogielnicki 4, Gromyko 3,  Tomczak 2, Kryński 2, Daćko 2,

Kary: Orlen Wisła 10 min.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji