“Jedyny z Płocka”?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W ostatnich dniach możemy zaobserwować bardzo dynamiczne pojawianie się podobizn kandydatów do Europarlamentu na billboardach. Jeden z nich, przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, twierdzi, że jest jedynym z Płocka. 

Kandydat Platformy Obywatelskiej Przemysław Berent to były senator VI kadencji, działający niegdyś w Kongresie Liberalno-Demokratycznym i Unii Wolności. W 2007 roku nie ubiegał się o reelekcję, a w 2011 został prezesem spółki CIFAL Płock. Obecnie walczy o miejsce w Parlamencie Europejskim. Na billboardzie, który zachęca do oddania głosu na byłego senatora, możemy zauważyć napis “Jedyny z Płocka”. Można by zadać sobie pytanie, o co chodzi? Przecież są też inni kandydaci z naszego miasta, chociażby pani Ilona Iwaniak, pan Wojciech Jasiński czy marszałek, pan Adam Struzik.

Pan Przemysław Berent urodził się w Toruniu, studia ukończył w Poznaniu – Marcin Flakiewicz

O komentarz poprosiliśmy jednego z kandydatów, który jest rodowitym płocczaninem, a jego działalność jest ściśle związana z naszym miastem. – Hasła, tym bardziej wyborcze, rządzą się swoimi prawami – mówi Marcin Flakiewicz, kandydat do PE. – Powinny zaciekawić, zawierać krótki przekaz, myśl. Ale powinny być spójne i prawdziwe. Pan Przemysław Berent urodził się w Toruniu, studia ukończył w Poznaniu. Jako rodowity płocczanin, który z Płockiem związał całą swoją edukację, życie rodzinne i zawodowe mogę stwierdzić, że nasze miasto wraz z każdymi wyborami staje się ośrodkiem transplantologii politycznej. Wszyscy nagle czują się płocczanami, kochają nasze miasto – są „jedynymi z Płocka”.  Mam nadzieję, że wyborcy nie dadzą się nabrać – dodaje radny miasta.

Radny podpowiedział również, że być może w haśle pana Berenta chodzi o to, że członek Platformy Obywatelskiej jest “jedynym z Płocka” kandydatem tej partii…

Podziel się:

12 komentarzy

  1. Jak ktoś zaczyna od hasła do które jak sam mówi “jest ono jasne i zrozumiałe: jedyny kandydat PO będący mieszkańcem Płocka!” to czego się spodziewać?
    Że jak da kolejne hasło – “walczę o dobrobyt” to co będzie w domyśle?

  2. Krzysztof M. na

    Zagłosuję na pana Przemka, bo moim zdaniem jest to odpowiedni człowiek na europosła. Zna języki obce, czym nie każdy z innych kandydatów może się pochwalić. Działał i działa w biznesie, w spółkach polskich ale także i zagranicznych. W europarlamencie nie będzie moim zdaniem, tylko biernym słuchaczem ale w mirę możliwości aktywnym europosłem. Powodzenia.

  3. Panie Przemysławie – pan już miał swoje prawo do głosu na tych dyktach.
    Nikt chyba nie musi pytać pana o zgodę aby napisać prawdę.
    I co pan dodał od siebie poza tym co już napisali?
    Nic

  4. Przemysław Berent na

    Szkoda, że Dominik nie zwrócił się ze swoim pytaniem do autora hasła, jak sugerowałaby rzetelność dziennikarska.. Dla mnie i moich wyborców jest ono jasne i zrozumiałe: jedyny kandydat PO będący mieszkańcem Płocka!
    Nie czuję się efektem transplantologii politycznej, całe swoje dorosłe życie związałem z Płockiem. To tutaj po raz pierwszy wstąpiłem do ugrupowania politycznego, byłem przewodniczącym płockiej Unii Wolności i tworzyłem od podstaw Platformę Obywatelską w Płocku, zostałem wybrany senatorem RP. To w Płocku rozpocząłem swoje życie zawodowe, brałem udział w zawiązaniu partnerstwa z Darmstadt, sprowadziłem do Płocka kapitał zagraniczny, który pozwolił mi stworzyć w naszym mieście kilkadziesiąt miejsc pracy – przez kilkanaście lat zarządzałem najpierw Hoppenstedt Bonnier Polska, a potem Bisnode Polska, firm będących częścią międzynarodowego koncernu, z siedzibą właśnie w Płocku. Co zresztą budziło zdziwienie moich zagranicznych kolegów, bo w ich krajach siedziby ich spółek mieściły się w stolicach: Sztokholm, Oslo, Londyn, Paryż, Bruksela, Praga, Budapeszt, Wiedeń :-) A pracując w Cifalu reprezentowałem właśnie Płock, nie tylko na forum europejskim, ale także światowym, w ramach współpracy z agendami ONZ i Unitar.
    Pan Flakiewicz, który radnym w naszym mieście został właśnie dzięki umieszczeniu go na listach PO, lamentuje, że w wyborach do Europarlamentu startują kandydaci z różnych miast. Jak może być inaczej, skoro okręg wyborczy jest tak duży? Ja z całą pewnością, po 27 latach życia w Płocku czuję się jego prawowitym mieszkańcem, związanym z nim na dobre i złe i mam nadzieję godnie reprezentować nasze miasto w Parlamencie Europejskim.
    Pozdrawiam, Przemysław Berent

    • Pan Flakiewicz, powinien złożyć mandat radnego… a nie atakować za
      miejsce urodzenia i ukończenia studiów? a gdzie się urodził Pan Flakiewicz i gdzie ukończył studia? a co zrobił dla Płocka, będąc radnym PO (nie wiem do kiedy był…) Czasami lepiej nic nie mówić :)

    • Agnieszka na

      Panie Przemysławie. Nie będę odnosiła się do polemiki z Marcinem Flakiewiczem, ponieważ jako kontrkandydaci macie panowie prawo do wymiany poglądów zarówno w przestrzeni prywatnej, jak i publicznej. Jeśli chodzi natomiast o zastrzeżenia do rzetelności dziennikarskiej…

      Nie zwróciliśmy się do Pana o komentarz, ponieważ intencje hasła wyborczego zawartego na billboardzie są oczywiste. Swoim tłumaczeniem obraża Pan inteligencję osób, mających nieco większe pojęcie o marketingu politycznym niż przeciętny wyborca. Bo to właśnie przeciętny wyborca zapamięta Pana hasło i podświadomie czy świadomie zagłosuje na “jedynego płocczanina” na liście. Jest to oczywisty zabieg marketingowy, ale – co musiał Pan przewidzieć – wzbudza również kontrowersje. W tym kontekście artykuł nie wymagał Pana wypowiedzi – dużo bardziej interesujące było dla nas, co inni kandydaci z Płocka sądzą o Pana haśle.

      Dlaczego znalazł się komentarz akurat Marcina Flakiewicza? Wynika to z trudności w kontaktowaniu się z kandydatami do Parlamentu Europejskiego (pewnie za to również posypią się na mnie gromy), a pan Flakiewicz jest tu chlubnym wyjątkiem.

      Na koniec jeszcze jedna uwaga – zarzucanie nam braku rzetelności brzmi nieco… zabawnie w kontekście tego, że to właśnie rzetelności zabrakło w Pana haśle wyborczym.

      Agnieszka Stachurska

    • Ciekawostki Dropsa na

      “w ich krajach siedziby ich spółek mieściły się w stolicach: Sztokholm, Oslo, Londyn, Paryż, Bruksela, Praga, Budapeszt, Wiedeń :-) ”

      Ta firemka nie ma czasem siedziby w stolicy a oddziałów w Płocku i Lublinie? Lublinie – nie mylić z Lizboną.

      Ale co tam. Za to jak to brzmi ;)

    • JanuszPawlaczDwutysięczny na

      uuuu wyczuwam ból d*py, każdy wie że dla hajsu tam Pan idziesz, czy coś po za pierdzeniem w stołek zrobiłeś Pan dla Płocka? Jak Pana wywalili z Cifalu bo Krzysiu musiał znaleźć pracę, to dobrzy koledzy z partii od razu załatwili posadkę wice w MTBSach. W swoim spocie wyborczym na youtube obiecujesz Pan że będziesz zwalczał problem bezrobocia wśród młodych tzn. że mam rozumieć że partia załatwi więcej posad w spółkach gminnych? W ogóle, powiedz mi Pan co człowiek po germanistyce robi w firmie budowlanej? To śmieszne ale pomimo iż mamy 2014 to ja się czuję jakbym żył w Orwellowskim 1984.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji