Jak pokochać latanie? Raz polecieć… [FILM]

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

– Zastanawiasz się dlaczego tak kochamy latanie? To nagraj te chmury, zobacz jakie są piękne… Jak nie chcieć tam być? – mówi Krzysztof Kowalski, jeden z bohaterów filmu “Pokochać latanie”, autorstwa Wojciecha Stasiaka. Ten film to wyraz pamięci dla pilota i instruktora szybowcowego, Tomasza Przychodzienia, który zginął tragicznie w sierpniu 2015 roku na terenie płockiego lotniska. Ale także pokazanie, dlaczego pilotów ciągnie do nieba…

Fot. "Pokochać latanie", zrzut z YouTube

Film ten dedykuję pilotowi i instruktorowi płockiego Aeroklubu, mojemu koledze Tomkowi Przychodzieniowi, który był pomysłodawcą tego filmu i autorem wielu wykorzystanych w nim ujęć lotniczych. Blue Sky Tomku… – Wojciech Stasiak

W ubiegłym roku, 11 sierpnia, na płockim lotnisku rozegrała się tragedia. Zginęło dwóch pilotów szybowcowych – Adam Niewiadomski i instruktor, Tomasz Przychodzień, który niewiele wcześniej brał udział w realizacji filmu. “Pokochać latanie – AZM Płock 2016” zrealizował Wojciech Stasiak (Aviatv.pl), muzyką zajął się Dariusz Bógdał, a narracją – Krzysztof Kowalski, pilot szybowcowy.

Dlaczego powstał ten dokument? – Często słyszałem stwierdzenie, że ktoś zakochał się w lataniu szybowcem. Postanowiłem sprawdzić osobiście, w czym dokładnie można się zakochać  – wyjaśnia Wojciech Stasiak.

– Parę tygodni na płockim lotnisku z kamerami w ręku i kilkanaście godzin w powietrzu w kabinie szybowca oraz kilkadziesiąt godzin montażowych pozwoliły stworzyć dokument, w którym choć trochę chciałem przybliżyć to co czuje i widzi pilot szybowca. Kamery nigdy w całości tego nie oddadzą, ale wiem już na pewno, że w lataniu szybowcem naprawdę można się zakochać. Nigdy nie przypuszczałem, że doświadczę tak wspaniałych widoków, które powodowały, że nie chciało się wracać na ziemię – mówi autor filmu.

Jak doszło do nakręcenia dokumentu? – Na początku wakacji 2015 powstał pomysł, aby zrobić film promujący płocki Aeroklub – opowiada Wojciech Stasiak. – Ujęcia nagrywane były całe wakacje. Oczywiście, nie codziennie, ale cały czas czekaliśmy na jak najładniejsze niebo. Nagrania, jak widać w filmie, odbywały się i na ziemi i w powietrzu – dodaje.

– Niestety, jeden z kolegów, który uczestniczył w nagraniach [Tomasz Przychodzień – przyp. red.], zginął tragicznie na lotnisku pod koniec wakacji. Nie wszytko udało się zrealizować z powodu wypadku. Mimo wszystko, postanowiłem zrobić ten film, bo samemu Tomkowi też bardzo na tym filmie zależało. Dziękuje wszystkim kolegom pilotom z płockiego Aeroklubu za pomoc w realizacji tego filmu – podsumowuje Wojciech Stasiak, przyznając, że jest zadowolony z końcowego efektu.

I nic dziwnego. To świetny dokument, pokazujący zza kulis pasję pilotów szybowcowych.

– Nie zapomnę nigdy pierwszego lotu szybowcem, marzyłem o tym od dziecka, a miałem wówczas czterdzieści kilka lat. Popłakałem się – opowiada w filmie Krzysztof Kowalski, pilot szybowcowy. – Od kilkunastu lat jestem w powietrzu. Każde wakacje staram się poświęcić na pobyt tu, w Płocku, to miejsce jest moim drugim domem. Mieszkam tu w przyczepce, nawet miesiąc i jestem szczęśliwy – mówi pan Krzysztof. – Pięknie wygląda Wisła z góry, pięknie wygląda Stare Miasto – tłumaczy. – Tu są moi przyjaciele – dodaje.

W dokumencie możemy zobaczyć również Krzysztofa Żbikowskiego – pilota szybowcowego, Patryka Kwiatkowskiego – pilota instruktora, Grzegorza Oleszczuka – pilota instruktora, Krzysztofa Pankowskiego – szefa wyszkolenia czy Macieja Sajnoga – szefa sekcji szybowcowej.

Emocje w chmurach na pewno wynagradzają wiele, ale piloci zdają sobie sprawę z ryzyka.

– Planujemy zawsze powrót na lotnisko, ale różnie to bywa… Czasem lądujemy w polu – wyjaśnia Krzysztof Kowalski. – Jest coś magicznego w niebie, w chmurach… Nawet jak jesteśmy tu, na ziemi, to patrzymy ciągle w niebo. Uczucie wolności, które towarzyszy lataniu jest czymś nie do opisania – podsumowuje pilot.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji