REKLAMA

Dobro mieszkańców czy… przywłaszczenie? Płock zabierze gminne tereny?

REKLAMA

Od kilku dni opinię publiczną Płocka i okolicznych gmin porusza propozycja prezydenta miasta, który chce włączyć w granice naszego grodu część gmin Słupno i Radzanowo. Czym to uzasadnia i jakie są opinie na ten temat wójtów tych gmin?

Prezydent – to plany z korzyścią dla mieszkańców

Koncepcja prezydenta Płocka polega na przyłączeniu do naszego miasta Nowego Gulczewa (gm. Słupno) oraz terenów Nowego Boryszewa i Kostrogaju (gm. Radzanowo). O powody snucia takich planów zapytaliśmy samego pomysłodawcę. – Jest wiele różnych powodów – mówi prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski. – Argumenty za przyłączeniem do Płocka Nowego Gulczewa są bardziej natury geograficznej. Ta część gminy Słupno przylega do miasta, tworzy wspólny układ komunikacyjny, wspólną infrastrukturę. Tereny Nowego Gulczewa potrzebne są nam do rozbudowy, poszerzenia i modernizacji ul. Wyszogrodzkiej. Chcemy, by była to czteropasmowa arteria wjazdowa do miasta z rondem w Imielnicy o tak dużej przepustowości, by m.in. pracujący w Płocku mieszkańcy Słupna nie stali rano w korkach na wjeździe do miasta. Czy popołudniami, śpiesząc się do domów – dodał prezydent.

PowiązaneTematy

W przypadku Słupna, chęć przyłączenia tamtejszych terenów wynika z braku przestrzeni na lokalizację nowego przedsięwzięcia, jakim miałaby być nowa odsłona Wyszogrodzkiej. W przypadku Radzanowa, chodzi między innymi o atrakcyjność inwestycyjną. – Na granicy miasta i gminy Radzanowo przeprowadzimy obwodnicę. Droga ta uatrakcyjni tereny pod kątem zainteresowania przedsiębiorców. Grunty te, w większości niezbyt mocno zabudowane, możemy włączyć do Płocka i uzbroić w infrastrukturę, by szybko wykorzystać zainteresowanie nimi biznesu – mówi Nowakowski. – Mamy szansę na stworzenie w Płocku podstrefy Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i objęcie wielu terenów ulgami podatkowymi dla przedsiębiorców. A poprawa sytuacji na płockim rynku pracy wpłynie także na stan zatrudnienia w powiecie ziemskim – wylicza zalety prezydent.

Dla mieszkańców gminy Słupno oraz Radzanowo korzyścią są miejsca w przedszkolach oraz żłobkach, a także przywilej korzystania z profilaktycznych programów zdrowotnych, Karty 3+ czy Karty Seniora – Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka

Andrzej Nowakowski widzi także wiele korzyści, wynikających z przyłączenia, dla samych mieszkańców gminy Słupno oraz Radzanowo. Jedną z nich są miejsca w przedszkolach oraz żłobkach, a także przywilej korzystania z profilaktycznych programów zdrowotnych, Karty 3+ czy Karty Seniora. – Mieszkańcy Nowego Gulczewa często sami zapominają, że znajdują się na terenie sąsiedniej gminy i potrafią np. prosić o pomoc naszą Straż Miejską – wyznaje Andrzej Nowakowski.

Wójtowie – nikt z nami nie rozmawiał

Zapytaliśmy władz gmin, które są przedmiotem rozważań, o opinię na temat planowanych przejęć ich terenów przez miasto. – Dla nas byłaby to utrata potencjału terytorialnego oraz demograficznego – mówi zastępca wójta Gminy Słupno, Kamil Kulik. – Nie ma oficjalnego wniosku w tej sprawie, trudno więc nam komentować te informacje, które znamy jedynie z doniesień prasowych. Jako władze gminy, oczywiście, sprzeciwiamy się roszadom, dotyczącym naszej gminy. Bronimy naszych mieszkańców oraz integralności naszego terytorium – dodaje wicewójt.

Bronimy naszych mieszkańców oraz integralności naszego terytorium – Kamil Kulik, zastępca wójta Gminy Słupno

– Jestem bardzo zaskoczony – przyznał w rozmowie z nami wójt Radzanowa, Sylwester Ziemkiewicz. – O całym temacie dowiedziałem się z mediów, więc to nie jest chyba do końca odpowiednie, że nie dowiadujemy się o tych planach od prezydenta – stwierdził. Wójt potwierdził także, że nawet po upublicznieniu tej informacji, kontaktu Płocka z gminą w tej sprawie nie było. – Uważam, że najważniejsze powinno być w tej sprawie zdanie mieszkańców, ich zgoda jest kluczowa. Jestem jak najbardziej za współpracą z Płockiem na temat wspólnych inwestycji na tym terenie, jednak nie za przekazaniem ich do miasta, ponieważ są to jedne z naszych najbardziej atrakcyjnych terenów inwestycyjnych. W tym roku na przykład w Nowym Boryszewie wykonujemy kanalizację za 900 tys. zł, która będzie podłączona do kanalizacji miejskiej, więc pieniądze z tej inwestycji będą w części szły do Płocka. Jestem za takimi wspólnymi inwestycjami, podobnie jak za wspólną ofertą dla inwestorów – wyjaśnia Sylwester Ziemkiewicz.

Najważniejsze powinno być w tej sprawie zdanie mieszkańców, ich zgoda jest kluczowa – Sylwester Ziemkiewicz, wójt Gminy Radzanowo

Wójt jest sceptycznie nastawiony do pomysłu prezydenta Płocka również z innego powodu. – Pamiętam przyłączenie Ciechomic, które zostały odłączone od Łącka i dopiero niedawno zostały podłączone do kanalizacji, ponieważ były traktowane jako peryferia. Nie wiem więc, czy przyłączenie części gminy Radzanowo do miasta byłoby takie korzystne dla mieszkańców, nie wspominając już o wyższych podatkach. Jednak powtarzam, najważniejsze dla mnie będzie zdanie samych mieszkańców – dodaje, przyznając, że byłby zaskoczony, gdyby mieszkańcy w referendum wypowiedzieli się za przyłączeniem do Płocka.

– Tak naprawdę są to jedynie dywagacje, ponieważ do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej informacji od prezydenta Płocka. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby prezydent nas przekonał do tego pomysłu. Uważam, że nie istnieje odpowiedni argument – podsumowuje.

Okazywać szacunek słabszym…

O opinię na temat przyłączenia terenów Słupna i Radzanowa do Płocka zapytaliśmy także posła Piotra Zgorzelskiego, który jest jednocześnie Przewodniczącym Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. – Nie przekonuje mnie tłumaczenie konieczności przyłączenia części gminy Słupno, ze względu na poszerzenie ulicy Wyszogrodzkiej – mówi Piotr Zgorzelski. – Aby zrealizować zadanie wykonania odcinka ulicy na terenie innego administratora drogi, wystarczy podpisać z nim porozumienie na przekazanie w zarząd tego odcinka drogi, którym jesteśmy zainteresowani – tłumaczy poseł. – Porozumienie może być zawarte na czas budowy lub dłużej. Takie rozwiązanie powoduje, że inwestor spełnia na tym odcinku wszystkie obowiązki, które obciążały dotychczasowego administratora drogi i przejmuje wszystkie uprawnienia, w tym prawo do uzyskania pozwolenia na budowę. Zastosowano to rozwiązanie np. przy realizacji przebudowy ulicy Otolińskiej, część ronda była już poza terenem Płocka, na terenie gminy Radzanowo – dodaje.

Poseł Zgorzelski przedstawia propozycję prezydenta Płocka z dość… niespodziewanej strony. – Równie dobrze wójt Radzanowa może wystąpić o przyłączenie do gminy Podolszyc Północnych, a wójt Słupna Podolszyc Południowych, bo to są dla nich bardzo atrakcyjne tereny – zaskakuje. – Pokazuje to, że powinniśmy patrzeć na równoprawne traktowanie podmiotów. Ten, kto jest silniejszy, powinien zachować jak najwięcej taktu i zwrócić się do wójtów, a nie przez media poinformować, że zajmuje część gminy Słupno i Radzanowo. Jest to, jakby nie patrzeć, oskubywanie tych gmin – uważa poseł, który nie jest jednak przeciwny rozwojowi Płocka. – Oczywiście, rozumiem, że miasto musi się rozwijać, ale czy gminy nie? Płock powinien to robić tylko i wyłącznie w zgodzie z gminami oraz w poczuciu, że żaden samorząd nie straci na tym. Trzeba więc dokonać transakcji, gminy muszą bowiem coś z tego mieć. Uważam jednak, że jeśli miasto chce się rozwijać, to są dużo mniej konfliktogenne tereny, chociażby za cmentarzem komunalnym, na terenie gminy , gdzie kwestia będzie dotyczyła kilkudziesięciu czy kilkuset hektarów, na których nie mieszkają ludzie.

Dlaczego o tak ważnej sprawie informuje się poprzez media? Zawiodła chyba polityka informacyjna – poseł Piotr Zgorzelski

A co sądzi Piotr Zgorzelski o nietypowym rozpoczęciu tego projektu? – W tym przypadku odnotowano falstart. Dlaczego o tak ważnej sprawie informuje się poprzez media? Zawiodła chyba polityka informacyjna – podsumowuje poseł, dodając, że z dotychczasowych informacji nie wiadomo, jakie zyski ma przyłączenie tych terenów przynieść. – Osobiście nie widzę tutaj żadnych korzyści z tych transakcji, aczkolwiek nie wykluczam, że może dojść do sytuacji, w której obydwie strony takie korzyści zauważą. Na pewno nie może jednak wyłącznie miasto zyskać, a gminy stracić. To, co doradzałbym prezydentowi Płocka, to wejście w naturalną rolę lidera subregionu i spotkanie się bezpośrednio z wójtami. Należy patrzyć na rozwój w perspektywie długotrwałego procesu, a nie jedynie kadencji – stwierdza poseł Zgorzelski, dodając: – Wielkość człowieka polega na tym, że potrafi okazywać szacunek słabszym i otaczać ich opieką. Uważam, że nie będzie łatwo zrealizować ten projekt, ale życzę wszystkiego dobrego.

Procedura

Aby pomysł prezydenta Płocka mógł być zrealizowany, trzeba złożyć wniosek do wojewody mazowieckiego o zmianę granic. Wniosek musi przy tym zawierać komplet dokumentów, w tym uchwałę Rady Miasta Płocka oraz uchwały Rady Gminy Radzanowo i Rady Gminy Słupno. Na terenie gmin muszą być też przeprowadzone konsultacje społeczne, mogą być w formie referendum. Jednak opinia mieszkańców nie jest tu najważniejsza i decydująca, ponieważ ostateczną decyzję podejmuje Rada Ministrów.

Z informacji, które do nas docierają wynika, że – przynajmniej na dzisiaj – rady obydwu gmin podejmą uchwały negatywne w tej sprawie.

Agnieszka Stachurska, Dominik Jaroszewski