Dlaczego przegraliśmy z Katarem? Analiza meczu

REKLAMA

Emocje po wczorajszym meczu jeszcze nie opadły, ale zapewne coraz częściej zadajemy sobie pytanie: Czy na pewno w tym spotkaniu przegraliśmy przez sędziów? Postaram się na to odpowiedzieć.

Błędy sędziowskie na korzyść Kataru:
9 minuta
– bardzo kontrowersyjny rzut karny dla gospodarzy, Michał Daszek odsuwał się, by nie faulować i nie stał w polu bramkowym.
12:31 – kara dwóch minut dla Michała Jureckiego. Owszem, faul był, ale nie na dwie minuty.
12:40 – rzut karny dla Kataru, którego nie powinno być, ponieważ Bartosz Jurecki w polu bramkowym znalazł się po rzucie i był wepchnięty przez atakującego. Powinien być tylko faul.
14:14 – faul ofensywny na Michale Daszku. Podjęta decyzja jest dobra, ale atakujący uderza łokciem Michała i tutaj powinna być kara dwóch minut.
17:56 – brak kary dwóch minut za pociąganie od tyłu za koszulkę Michała Jureckiego.
23:46 – przy linii bocznej podcięty i powalony na parkiet został Michał Jurecki. Brak faulu jest zrozumiały, ponieważ do sytuacji rzutowej doszedł Mariusz Jurkiewicz, ale sędziowie powinni wrócić do faulu i ukarać Katarczyka karą dwóch minut.
27:23 – po starciu Karola Bieleckiego (gdy spadły mu okulary), Michał Daszek wracając do obrony, poprawnie wybija piłkę biegnącemu przeciwnikowi do kontrataku.
51:34 – Żarko Marković o pół stopy przekracza linię pola bramkowego.
52:50 – odgwizdanie błędu kroków Adama Wiśniewskiego, gdy ten poślizgnął się na parkiecie i próbował wstać. Takich kroków nie odgwizduje się od paru ładnych lat…
53:30 – nieodgwizdany faul ofensywny jednego z Katarczyków, który wpadł w Piotra Grabarczyka.
58:25 – rzut karny podyktowany dla gospodarzy… Jedyne, co mogło być odgwizdane w tej chwili to faul.

PowiązaneTematy

Błędy sędziowskie na korzyść Polski:
19:02
– faul Piotra Grabarczyka, tutaj powinien być rzut karny i może nawet kara dwóch minut.
28:30 – nieodgwizdany błąd kroków Andrzeja Rojewskiego.
34:36 – Katarczyk w przepisowy sposób wybija piłkę Michałowi Jureckiemu, który biegł do kontrataku.
40:34 – nieodgwizdany błąd kroków Michała Jureckiego, przy pięknym rzucie z podłoża (ale w Płocku śmieją się, że Michał może).

Podsumowanie – 11:4 dla Kataru… z czego 6-7 gwizdków w bardzo ważnych momentach meczu, przy prowadzeniu Polski lub gdy Polacy mieli szansę zbliżyć się na jedną bramkę…

Jednak jako kibic nie mogę zapomnieć o fatalnej grze w obronie Piotra Grabarczyka – cały czas tempo za późno przy przeciwniku i nie było go tam, gdzie powinien być środek obrony… Najlepiej na środku wyglądała para Michał Jurecki – Piotr Chrapkowski. Fatalnie spisywali się również bramkarze i na nic tłumaczenie, że obrona nie pomagała… Danjel Sarić miał podobną obronę i potrafił odbić kilka bardzo ważnych piłek, a nasi bramkarze odbili jeden ważny rzut, rzut karny… Zagraliśmy świetnie w ataku i przeciętnie w obronie. Znów dziwi fakt, że słaba postawa Andrzeja Rojewskiego została zauważona w 50. minucie meczu… Brak słów na niektóre decyzje, ale cóż. Trzeba umieć się podnieść i pokazać w meczu o 3. miejsce, że ta porażka to słabszy dzień. Ogółem ten mecz przypominał mi spotkanie z Danią, choć z jedną małą różnicą. Wtedy sędziowie nie pomagali, ale Sławomir Szmal również odbił 4 piłki, a Piotrek Wyszomirski jedną. Mimo wielu błędów sędziowskich, można było wywalczyć awans do wielkiego finału.

Wierzę, że Francja w finale rozbije ekipę Reszty Świata, a Polska wróci do kraju z brązowymi medalami!