REKLAMA

Czytelnik: W jakim celu zakopano pół miliarda złotych?

REKLAMA

– Jaki pożytek ma mieszkaniec Mazowsza z projektu „Internet dla Mazowsza”? – pyta nasz czytelnik. – W jakim celu zakopano prawie pół miliarda złotych? – dopytuje. Zapytaliśmy Agencji Rozwoju Mazowsza, która jest odpowiedzialna za ten projekt.

Projekt „Internet Dla Mazowsza” (IDM) zakładał wybudowanie na terenie województwa mazowieckiego światłowodowej sieci szkieletowo-dystrybucyjnej. Jak czytamy na stronie projektu, samorząd województwa miał wybudować „autostrady”, od których następnie operatorzy mieli poprowadzić podłączenia do poszczególnych domów.

PowiązaneTematy

W sumie powstało 3572 km sieci światłowodowej, 42 węzły szkieletowe, 4 węzły techniczne i 308 węzłów dystrybucyjnych. Dzięki temu projektowi, poza światłowodową siecią szkieletowo-dystrybucyjną, miała powstać sieć dostępowa NGA-FTTB (Next Generation Access – Fiber To The Building) w 33 miejscowościach.

Projekt realizowany był w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Wartość całego przedsięwzięcia to około 458 mln zł, w tym dotacja unijna – ponad 340 mln zł. Zgodnie z informacją prasową, w grudniu 2015 r. zakończono prace budowlane, trwają prace testowe i działania związane z uruchomieniem sieci.

Fot. ARMSA

Czytelnik: Jaki pożytek ma z tego mieszkaniec Mazowsza?

I do tej informacji odnosi się nasz czytelnik zauważając, że od zakończenia projektu nic nie słychać o dalszym postępie prac.

– Projekt Internet dla Mazowsza (IdM) głośno chwalona inwestycja, zakończenie i oklaski. Tylko jaki pożytek ma z tego mieszkaniec Mazowsza? Ten wykluczony dotychczas? – pyta.

Jak przypomina, marszałek Adam Struzik zapewniał, że w projekcie „Internet dla Mazowsza” chodzi o usunięcie tzw. białych plam, czyli miejsc (na ogół obszarów wiejskich) pozostających bez dostępu do szerokopasmowej sieci, ponieważ operatorom nie zwracały się nakłady inwestycyjne, aby ten stan rzeczy zmienić. Według szacunków Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego chodzi o 1,2 mln mieszkańców.

– Inwestycja zakończona zgodnie z planem, ARM S.A. wypięła pierś po ordery, niby wszystko OK. Ale internetu z tych światłowodów w dalszym ciągu nie ma. Nie ma nie tylko na obszarach wiejskich, ale nie ma również w większych miejscowościach. Sieć szkieletowa leży pod ziemią niewykorzystana. Zakopane pod powierzchnią gruntu 493 mln zł – oburza się.

Dodaje, że teraz tę sieć oddano w władanie koreańskiej spółce KBTO. – Inwestycja ścigała się z czasem. Żeby nie stracić dotacji, prace trzeba było zakończyć w tej perspektywie unijnej, czyli najpóźniej do końca 2015 r. Udało się. Władze województwa twierdzą, że dzięki szerokopasmowej sieci 90 proc. gospodarstw domowych na Mazowszu znajdzie się w zasięgu szerokopasmowego Internetu – pisze spółka na swojej stronie.

– Czy ktoś już korzysta z tej sieci? Jacy operatorzy są zainteresowani podłączeniem do niej? Ilu odbiorców indywidualnych, dla których ta sieć powstała, korzysta z niej? Czy może tylko zrealizowano to co miało być zrealizowane i teraz już nikt nie przejmuje się co dalej z tą siecią będzie? Czy może KBTO ma zarządzać dalszym ciągiem rozwoju sieci, a ma to w głębokim poważaniu? Pytań jest wiele, ale jedno wydaje się w tej sytuacji być zasadne: jaki jest cel zakopania pół miliarda złotych? – podsumowuje czytelnik.

ARMSA: Proces pozyskiwania operatorów jest trudny

Pytania czytelnika przesłaliśmy do Agencji Rozwoju Mazowsza, która odpowiada za ten projekt.

– Nasza szerokopasmowa sieć po wybudowaniu jest dostępna dla operatorów ostatniej mili – wyjaśnia Filip Kowalski z Zespołu ds. Komunikacji ARMSA. – Z uwagi na to, że tak duża inwestycja może wpływać na rynek, to zanim projekt dostał dofinansowanie, musiał być dwukrotnie notyfikowany przez Komisję Europejską. Szczególnie ważnym było to, że projekt nie mógł konkurować z komercyjnym biznesem szerokopasmowym, co nakładało z definicji wiele zastrzeżeń i wymagań – m.in. nie można było wchodzić z naszą siecią, gdzie operatorzy zadeklarowali, że w ciągu 3 lat zbudują własną infrastrukturę. Niestety, w wielu zarezerwowanych przez operatorów miejscowościach żadna zadeklarowana infrastruktura nie powstała dlatego, że operatorzy nic nie zrobili, a nam zablokowali budowę sieci w tych miejscach – tłumaczy przedstawiciel ARMSA.

Dodaje jednak, że pomimo tych trudności udało się przeprowadzić proces inwestycyjny i wybudować w rekordowo krótkim czasie całą sieć.

– Cały projekt został zrealizowany w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. W ppp zadaniem strony publicznej jest świadczenie usług o charakterze publicznym, a partner prywatny ma prowadzić działalność gospodarczą i osiągać zyski. Postępowanie na wybór partnera prywatnego zostało przeprowadzone w najbardziej otwartej procedurze zamówień publicznych, jaką jest dialog konkurencyjny. Zostały postawione bardzo wysokie wymagania, czego efektem było podpisanie umowy ppp z konsorcjum, na czele którego stanęło KT Corporation. Firma ta jest jedną z największych firm telekomunikacyjnych na świecie i odpowiada za sukces internetyzacji Republiki Korei. Na marginesie warto zauważyć, że Republika Korei i Japonia stanowią od lat wzór dla Komisji Europejskiej jako kraje o największej penetracji łączy szerokopasmowych – informuje spółka.

Firma KBTO, o której pisze czytelnik, jest firmą-córką KT Corporation. – Prowadzi ona działalność na wybudowanej sieci, co miesiąc są podpisywane umowy z operatorami ostatniej mili. Z racji tego, że sieć jest zbudowana poza obszarami najbardziej rentownymi dla operatorów, to proces pozyskiwania nowych klientów, czyli operatorów, którzy chcą świadczyć swoje usługi na terenach słabiej zaludnionych, jest trudniejszy – tłumaczy ARMSA.

Z tego co przedstawia obecnie KBTO wynika, że są prowadzone szerokie negocjacje z firmami, które otrzymały fundusze z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na budowę ostatniej mili.

– Zakładamy, że duża część wybudowanej infrastruktury zostanie wykorzystana właśnie na ten cel. Dodatkowo też wybudowana sieć będzie używana na potrzeby Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Ponadto, zbliżamy się do nowej ery 5G w telekomunikacji. Wybudowana sieć będzie stanowić solidny szkielet dla nowych technologii transmisji danych. Województwo mazowieckie jest też na finiszu uruchomienia bardzo ciekawego projektu, który będzie dopełnieniem wybudowanej sieci. To wszystko daje prostą odpowiedź na zadane przez czytelnika pytanie – budowa sieci, mimo iż nie była łatwym procesem, ma głęboki sens i w perspektywie długo i średnioterminowej wpłynie na szybszy rozwój Mazowsza – zapewniają w Zespole ds. Komunikacji ARMSA.

Internet dla Mazowsza – inwestycja dobiega końca