Czytelnik: Czy ktoś w tej firmie zarządzającej flotą autobusów myśli?

REKLAMA

Nasz czytelnik zwrócił uwagę na ledwo mieszczące się autobusy, które lawirują na łączniku ulic Grabówka, Gościniec i i ks. Prałata Stefana Niedzielaka. – Wystarczyłby zapewne na tej trasie mały bus. Czy ktoś w tej firmie zarządzającej flotą autobusów myśli? – komentuje czytelnik.

Ulica Gościniec i ks. Prałata Stefana Niedzielaka nie należą do najszerszych, tak samo jest z wjazdem z Grabówki w ulicę Gościniec. Gardło ulicy jest tak wąskie, że niekiedy samochody osobowe muszą ustępować sobie pierwszeństwa. Nasz czytelnik zwrócił uwagę na lawirujące tam długie autobusy, które ledwo przeciskają się między samochodami, stwarzając duże niebezpieczeństwo.

PowiązaneTematy

– Gdy jestem w Płocku, jeżdżę sporo samochodem i dosyć często udaję się nim na drugi koniec miasta, tj. na Podolszyce. Aby nie stać w korkach i nie zatrzymywać się na każdej sygnalizacji świetlnej (mamy tzw. „czerwoną linię” zamiast zielonej) wybieram drogę ulicą Grabówką. Jeździ się tam może wolniej, ale bez zatrzymywania. Jest to doskonała trasa, by dostać się w tamte rewiry miasta. Sęk w tym, że ktoś wpadł jakiś czas temu na „genialny” pomysł, aby tamtędy skierować długie, mało zwrotne przegubowe autobusy komunikacji miejskiej – zwraca uwagę czytelnik.

– Proszę samemu zerknąć, jak radzi sobie wielki przegubowiec z pokonaniem tego łącznika i jak pokonuje skrzyżowania oraz jak to utrudnia jazdę innym uczestnikom ruchu i czyni ją momentami niebezpieczną. Obserwuję to od dawna i śmiech mnie pusty ogarnia, gdy widzę wielki, przegubowy autobus, w którym siedzi raptem kilku pasażerów, a kierowca trudzi się, aby pokonać kolejne skrzyżowanie wielkim, nieekonomicznym i nieekologicznym pojazdem, a inni kierowcy pukają się w głowę – komentuje czytelnik.

Czytelnik dodaje, że nie widziałby w tym problemu, gdyby po tej trasie poruszały się mniejsze egzemplarze pojazdów komunikacji miejskiej, bo nie wszyscy posiadają własne auta, a niektórzy mieszkańcy chcą tamtędy dotrzeć do celu właśnie autobusem.

– Wystarczyłby zapewne na tej trasie mały bus. Czy ktoś w tej firmie zarządzającej flotą autobusów myśli? – kwituje czytelnik.

Urząd Miasta: Większość autobusów Komunikacji Miejskiej to zwrotne pojazdy

Poprosiliśmy Urząd Miasta Płocka o ustosunkowanie się do listu od naszego czytelnika

– Podolszyce zdecydowanie nie są drugim końcem miasta – zastrzega Hubert Woźniak z zespołu ds. współpracy z mediami Urzędu Miasta Płocka. – Podobnie, jak nie mamy żadnej czerwonej linii. Światła na skrzyżowaniach między osiedlem Wyszogrodzka a Podolszycami nie są zsynchronizowane, to fakt, ale ma to swoje uzasadnienie i wyjaśnialiśmy to wielokrotnie. Ten brak synchronizacji oznacza, że czasem zatrzymują nas co skrzyżowanie czerwone światła, a czasem – przeciwnie – mamy zieloną falę – prostuje informacje czytelnika.

– Wracając do głównego zarzutu – „genialnego” pomysłu skierowania długich, mało zwrotnych autobusów na ul. Grabówka, Gościniec, czy ks. Niedzielaka. Solarisy, którymi w głównej mierze dysponuje Komunikacja Miejska w Płocku, są zwrotnymi pojazdami. Jesteśmy o tym przekonani, podobnie jak Komunikacja Miejska i ich producent. Dodatkowo, za ich kierownicami zasiadają wytrawni, wyselekcjonowani kierowcy, którzy są w stanie poradzić sobie w każdych warunkach i na dużo węższych ulicach, niż Grabówka – tłumaczy Hubert Woźniak.

Urzędnik dodaje, że linie, które kursują na co dzień Grabówką, są obsługiwane przez standardowej długości pojazdy. Przegubowce można było tam zobaczyć ostatnio, ponieważ były to autobusy linii nr 3, które musiały korzystać z objazdu w związku z przebudową ul. Harcerskiej.

– Ta inwestycja kończy się właśnie i przegubowców na Grabówce nie będziemy oglądać. Ale jestem przekonany, że gdyby powstała konieczność uruchomienia stałej linii obsługiwanej przez autobusy przegubowe na Grabówce, kierowcy naszej Komunikacji Miejskiej będą w stanie to bezpiecznie zrobić – kwituje Hubert Woźniak.