REKLAMA

Czy w Płocku powstanie w końcu ośrodek onkologiczny?

REKLAMA

Spotkanie w sprawie zdrowia mieszkańców Płocka odbyło się w środę w Izbie Lekarskiej w Płocku. Wzięli w nim udział przedstawiciele różnych instytucji i środowisk. Znaleźli się wśród nich m.in. reprezentanci urzędu miasta, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, urzędu marszałkowskiego, WOMP-u, NFZ, Orlenu, szefowie płockich szpitali i uczelni wyższych, konsultant wojewódzki ds, chorób płuc, starosta gostyniński, poseł Marek Opioła i inni. 

– Atmosfera w kraju związana z zanieczyszczeniem powietrza powoduje, że powinniśmy zainteresować się niepokojem mieszkańców – rozpoczął spotkanie w Izbie Lekarskiej jej prezes, dr Jarosław Wanecki. Dodał, że w lipcu 2013 roku obiegła Płock informacja, iż w Płocku ma powstać ośrodek onkologiczny. Podkreślił, że również od tego samego roku współpracuje z Izbą w kwestiach związanych ze zdrowiem płocczan Artur Jaroszewski, który nie jest lekarzem, ale zajmuje się tą tematyką.

PowiązaneTematy

– Od tego czasu odbywały się debaty i konferencje na temat, czy w Płocku jest większa zachorowalność na nowotwory, niż w innych ośrodkach. Na spotkaniach mówiliśmy o wpływie na zdrowie przemysłu, paleniu papierosów, niskiej emisji i innych źródłach zanieczyszczenia powietrza – mówił prezes Izby. – 25 października ubiegłego roku mieszkańcy wyszli na ulice miasta i nazwali to po swojemu – przypomniał protest przeciw Orlenowi. – Pomyśleliśmy, że warto wszystkie nitki zebrać i zorganizować spotkanie, aby podjąć konkretne decyzje – mówił dr Wanecki. Wypomniał zebranym, że na podobny apel w listopadzie nie odpowiedział dosłownie nikt. – Spotkał się ze mną prezydent, ale w sprawie zupełnie innych projektów – stwierdził prezes Izby. Dodał, że zanieczyszczenie powietrza jest problemem nie tylko Płocka, ale także sąsiednich miast i powiatów.

Dr Wanecki opowiadał o wizycie u Jerzego Radziwiłła, ministra zdrowia. – Byłem przekonany, że będzie to wizyta kurtuazyjna, a minister czekał na mnie i prezydenta w towarzystwie specjalistów. Był przygotowany – mówił prezes Izby. Dodał, że minister obiecał pomóc miastu w działaniach, jak tylko pojawią się projekty ze strony Płocka. Minister stwierdził, iż miasto potrzebuje spojrzenia z punktu widzenia dodawania lub mnożenia czynników ryzyka oraz że jest czarną plamą, ze względu m.in. na obecność Orlenu, a białą ze względu na brak radioterapii.

Prezes Izby wskazał na konieczność utworzenia w Płocku wieloprofilowego ośrodka onkologicznego. Wyraził też nadzieję na możliwość utworzenia w Płocku wydziału lekarskiego. Podkreślał, że nie chodzi wyłącznie o kwestie związane z chorobami nowotworowymi, ale ze wszystkimi schorzeniami.

– Zdrowie, to zdrowie – skonkludował. – Przestańmy się kłócić, czy truje komin, czy mój samochód, czy papierosy. Chciałbym, abyśmy zrobili badania masowe i tanie, w celu zdiagnozowania zagrożeń – mówił dr Jarosław Wanecki. – Jest zdefiniowane zagrożenie, to edukujemy w takim kierunku – wyjaśniał cel badań. – Trzeba zaufać wskazaniom stacji. Chciałbym, aby za 48 godzin pojawił się komunikat prasowy z podziałem zadań. Potrzebujemy jednolitego projektu na przyszłość – przekonywał.

Jako pierwszego wywołał do tablicy posła Marka Opiołę. – Chciałbym wiedzieć, która instytucja będzie wiodącą w projekcie. Pieniądze na to są w ramach Unii Europejskiej. Potrzebni są lekarze. Może miasto przyznałoby stypendia na studia, a oni potem podjęliby pracę tutaj, aby zwrócić dług – proponował poseł. – Zdrowie nie ma barw politycznych. W ten projekt wchodzę jako Marek Opioła – deklarował.

Artur Jaroszewski, przewodniczący rady miasta, mówił o zachorowaniach na nowotwory. – Jesteśmy liderem wśród powiatów grodzkich, jeśli chodzi o liczbę zgonów na nowotwory – informował. – Zgadzam się, że palenie szkodzi, że komunikacja szkodzi. Ale nasz stan zdrowia dzisiaj to pokłosie 50 lat działania giganta przemysłowego w mieście – mówił Jaroszewski. Przyznawał jednak, że zakład ma dla rozwoju miasta duże znaczenie. – To nasze szczęście i nieszczęście jednocześnie – stwierdził na koniec wystąpienia.

Swój udział w projekcie zadeklarował także urząd marszałkowski. – My nie potrzebujemy 48 godzin, aby zgłosić swój udział. Poza tym, radni PSL zaproponowali w interpelacji utworzenie antysmogowego programu dla Płocka  – podkreślał Tomasz Kominek, dyrektor delegatury w Płocku.

– W pełni popieramy każdą inicjatywę, mającą na celu poprawę zdrowia mieszkańców – dołączył Roman Siemiątkowski, wiceprezydent Płocka ds. społecznych. Zgłosił akces miasta także w zakresie finansowym.

– Gdy przeczytałem, że Płock jest białą plamą, jeśli chodzi o leczenie onkologiczne, to się zagotowałem i lekarze też do mnie przyszli. Wykrywamy, diagnozujemy i leczymy. Kilka lat temu zaproponowaliśmy kompleksowe rozwiązanie w sprawie zakładu radioterapii. Szkoda, że nie wtedy odbyło się to spotkanie – mówił w emocjach Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. Opowiedział o firmie prywatnej, która chciała zainwestować w zakład radioterapii w sąsiedztwie szpitala, ale nie otrzymała gwarancji kontraktu i zrezygnowała. Jest kolejna zainteresowana firma, ale potrzebuje poparcia. – W lutym podpiszemy umowę, do końca września załatwimy formalności. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to od 1 stycznia 2019 roku w sąsiedztwie WSzZ w Płocku będzie funkcjonował zakład radioterapii – informował dyrektor Kwiatkowski. – Pomóżcie im zdobyć kontrakt – prosił zebranych.

W imieniu PKN Orlen wystąpiła Wioletta Kulpa, delegatka koncernu ds. społeczności lokalnych. – Jesteśmy żywo zainteresowani tematyką dzisiaj poruszaną. Pan prezes Orlenu też jest płocczaninem. Zakład ma świadomość społecznej odpowiedzialności biznesu – mówiła przedstawicielka koncernu. – Mamy świadomość oddziaływania na środowisko i nie wypieramy się tego. Z tego powodu zainwestowaliśmy 6,5 mld zł w działania proekologiczne. Będziemy uczestniczyć w projekcie i go wspierać. Jesteśmy otwarci – zapewniła Wioletta Kulpa.

Dr Jarosław Wanecki zauważył sprawiedliwie, że oprócz Orlenu, są jeszcze inne zakłady i inne przyczyny negatywnego wpływu na środowisko.

Swoje poparcie dla projektu wyrazili także Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, Narodowy Fundusz Zdrowia i rektorzy płockich uczelni. Każdy obiecał we własnym zakresie i w miarę możliwości włączyć się w projekt. Rektor Maciej Słodki z PWSZ zgłosił nawet akces prowadzenia centrum, jeśli zabrakłoby innych rozwiązań.

Czy spotkanie rzeczywiście coś zmieni? Miejmy taką nadzieję. Potrzebujemy profilaktyki i potrzebujemy gwarancji skutecznego leczenia na każdym poziomie, jeśli profilaktyka zawiedzie.