Czy bilety komunikacji miejskiej powinny być tańsze?

REKLAMA

PowiązaneTematy

W 2012 roku Komunikacja Miejska zdecydowała się podnieść ceny biletów. I nic w tym nic dziwnego. Bywały takie okresy, że cenie litra bezołowiowej było dużo bliżej do 6 niż 5 zł. Od dłuższego czasu trend jest jednak zupełnie odwrotny. Wydawać by się mogło, że w związku z tym bilety miejskich autobusów powinny być tańsze…

Jeszcze kilka lat temu widok bezołowiowej 95 po 5,7 zł nikogo nie dziwił, choć wielu łapało się za głowę. Jeszcze kilka lat temu cena za baryłkę ropy rosła w zastraszającym tempie – w kulminacyjnym momencie za baryłkę trzeba było płacić nawet 150 dolarów.

To już jednak na szczęście melodia przeszłości. Dziś za 159 l (tyle w przybliżeniu wynosi pojemność baryłki) czarnego złota płaci się niemal 5 razy mniej – nieco ponad 30 dolarów. Odczuli to już kierowcy, którzy tankują swoje samochody. Nie odczuwają tego natomiast pasażerowie komunikacji miejskiej… Od 2012 normalny bilet miesięczny kosztuje w Płocku 72 zł. Jak jest w innych miastach?

Bielsko-Biała – 80 zł (1 linia), 100 zł (wszystkie linie),
Elbląg – 85 zł (tylko dni robocze), 125 zł (wszystkie dni),
Grudziądz – 64 zł (tylko dni robocze), 74 zł (wszystkie dni),
Kalisz – 96 zł (dni robocze), 112 zł (wszystkie dni),
Koszalin – 86 zł (wszystkie linie, wszystkie dni),
Legnica – 76 zł (1 linia), 100 zł (wszystkie linie).
Opole – 63,8 zł (1 linia), 77 zł (dwie linie), 88 zł (wszystkie linie),
Słupsk – 70 zł (dni robocze), 74 zł (wszystkie dni),
Toruń – 70 zł (wszystkie linie, wszystkie dni),
Włocławek – 80 zł (jedna linia), 107 zł (wszystkie linie),

Jak widać, bilet miesięczny w naszym mieście jest stosunkowo tani. Uzmysłowić sobie trzeba też fakt, że na cenę biletu składa się także utrzymanie załogi komunikacji miejskiej i taboru. Paliwo jest tylko jednym i to wcale nie najważniejszym czynnikiem.

– W cenie biletu tylko 21% stanowią koszty paliwa – tłumaczy Anna Kicińska, rzecznik prasowy Komunikacji Miejskiej. – Pozostała część to inne koszty, m.in. inwestycje, które chyba widać – wyjaśnia.

Dowiedzieliśmy się, że spółka nie przewiduje żadnych zmian cen. – W tym roku raczej nie planujemy obniżki cen biletów, ale nie ma też mowy o podwyżce – zapewnia Anna Kicińska.