REKLAMA

Co dalej z siedzibą POKiS? Miasto chce zaoszczędzić

REKLAMA

Nie ma szczęścia Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki do nowej siedziby. Mieszcząc się w starym budynku przy ul. Tumskiej, z nadzieją patrzył na ogłoszony przetarg, dotyczący przebudowy Gimnazjum nr 2, gdzie miał się przenieść. Niestety, przetarg unieważniono.

Ogłoszenie przetargowe dotyczyło „Zmiany sposobu użytkowania budynku po Gimnazjum nr 2 na potrzeby Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki wraz z zagospodarowaniem terenu, miejscami parkingowymi, drogą wewnętrzną oraz infrastrukturą towarzyszącą w Płocku przy ul. J. Z. Jakubowskiego 10”.

PowiązaneTematy

Przypomnijmy, że Płock otrzyma unijne wsparcie na ten cel w wysokości ponad 2,7 mln zł. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy. 9 czerwca br. unieważniono przetarg ze względu na to, że cena najkorzystniejszej oferty przekroczyła kwotę, którą samorząd przeznaczył na inwestycję.

Wpłynęły dwie oferty: firma WIKSBUD Sp. z o.o. z Lipna wyznaczyła kwotę 5.416.925,44 zł, natomiast firma EURODOM Jarosław Dąbkowski z Tłuchówka – 4.985.000,00 zł. Miasto natomiast – jak wynika z informacji o unieważnieniu – zamierzało przeznaczyć nieco ponad 3,6 mln zł.

I tu nasunęło nam się pytanie: Dlaczego miasto zamierza przeznaczyć na sfinansowanie inwestycji 3.651.181,39 zł, skoro podczas konferencji prasowej w kwietniu br. podawano, iż całkowita wartość projektu wynosi dokładnie 4.297.900,01 zł (przy wsparciu unijnym w kwocie 2.782.850,00 zł)?

Są pieniądze na nową siedzibę POKiS, a PWSZ rozwinie usługi elektroniczne

Zanim otrzymaliśmy odpowiedź z urzędu miasta, 12 czerwca ponownie ogłoszono przetarg na dostosowanie Gimnazjum nr 2 do potrzeb POKiS-u. – Ogłaszamy jeszcze raz przetarg, na tych samych zasadach jak poprzedni, licząc na to, że znajdziemy oferenta, który zdecyduje się na realizację kontraktu na takim poziomie finansowym jak określiliśmy, czyli niespełna 3,7 mln zł – wyjaśnia Hubert Woźniak z zespołu współpracy z mediami płockiego ratusza.

Jeśli jednak wiemy, że różnica pomiędzy oczekiwaniem ratusza a ofertami była aż tak duża (prawie 1,5 mln zł), to czy jest w ogóle szansa na to, że znajdzie się ktoś chętny do realizacji inwestycji? – Doświadczenie z różnych przetargów pokazuje, że takie różnice cenowe można osiągnąć – zapewnia Hubert Woźniak, wymieniając jako przykład przebudowę ul. Dobrzyńskiej czy Traktowej.

Ale miasto przecież otrzymało dofinansowanie unijne blisko 2,8 mln zł przy założeniu, że projekt będzie kosztował ok. 4,3 mln zł. Więc skąd te oszczędności? – Dofinansowanie unijne jest procentowe. Jeśli uzyskamy mniejszą kwotę w przetargu, to dofinansowanie również będzie mniejsze – wyjaśnia Hubert Woźniak.

Kolejne przetargi opóźniają całą procedurę. Czy nie będzie to miało wpływu na ostateczny termin realizacji, wyznaczony w umowie o dotację unijną? – Inwestycja musi być wykonana do maja przyszłego roku. Jest to stosunkowo długo tym bardziej, że nie jest to inwestycja drogowa, w której warunki zimowe mają znaczenie – argumentuje.

A co, jeśli nie uda się ponownie uzyskać tak niskiej ceny? – Nie wiem – mówi wprost Woźniak. – Na razie chcemy powalczyć – dodaje.

Przypomnijmy, że już w 2013 roku szumnie zapowiadano nową siedzibę POKiS-u, która miała być wówczas przy ul. Tumskiej, w kamienicy, w której niegdyś mieścił się Sfinks. Z tych planów – zapowiadanych podczas konferencji prasowej jako pewnik – nic nie wyszło. Mamy nadzieję, że nie stanie się podobnie i w tym przypadku.

Dzięki nowej siedzibie POKiS-u Tumska ma szansę stać się kulturalnym sercem Płocka