REKLAMA

Będzie referendum o odwołanie wójta. Ostry spór w Bodzanowie

REKLAMA

Już 24 kwietnia w gminie Bodzanów odbędzie się referendum. Część mieszkańców chce odwołania tamtejszego wójta, Jerzego Staniszewskiego oraz Rady Gminy. Jaki będzie finał sporu o władzę w tej gminie?

Referendum w gminie Bodzanów będzie obejmowało dwa pytania: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem wójta Jerzego Macieja Staniszewskiego Wójta Gminy Bodzanów przed upływem kadencji?” oraz: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Gminy Bodzanów przed upływem kadencji?”.

PowiązaneTematy

Czy zawiniły władze?

Inicjator referendum przedstawia 15 zarzutów wobec wójta i rady gminy Bodzanów, a wśród nich m.in. wzrost deficytu budżetowego gminy, finansowanie obcych inwestycji z budżetu gminy, nepotyzm, prowadzenie „polityki kolesiostwa” oraz zaprzepaszczanie szans na inwestycje, które mogłyby być realizowane w gminie. Jednym z głównych zarzutów było odstąpienie wójta od umowy w sprawie uzyskanej dotacji na budowę kanalizacji i wodociągu na terenie Bodzanowa i Chodkowa.

Pierwszymi inicjatorami referendum w gminie Bodzanów była grupa 12 osób. Wójt gminy w ostatnich wyborach samorządowych startował z listy komitetu wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego, podobnie jak przewodniczący rady gminy, Paweł Różański, który jest członkiem PSL. Większość radnych w gminie Bodzanów również należy bądź sympatyzuje z PSL. Jak podkreślają inicjatorzy referendum, jest to głównym powodem braku sprzeciwu ze strony rady gminy wobec działań wójta.

– Wójtowi zależy tylko na korzyściach materialnych. Przed wyborami mówił, że zrzeknie się emerytury, a za wynagrodzenie będzie budował place zabaw na terenie gminy. Niestety, nie dotrzymał tej obietnicy – mówi Rafał Kwiatkowski, pełnomocnik inicjatora referendum w gminie Bodzanów.

Podkreślić trzeba, że władze powiatowe to również w głównej mierze działacze PSL, stąd według inicjatorów referendum wzajemna pomoc dwóch podmiotów. Gminy wspierają inwestycje powiatowe, a powiat nie zawsze odwdzięcza się gminom.

Wójt odpiera zarzuty



Według wójta gminy Bodzanów, zarzuty są bardzo ogólne i nie poparte konkretami.

– Podkreślam z pełną odpowiedzialnością, że wywiązuję się ze swoich obowiązków zgodnie z literą prawa, działam transparentnie, rzetelnie współpracuję z Radą Gminy oraz mieszkańcami – tłumaczy wójt gminy, Jerzy Staniszewski.

Wójt podkreśla także, że zatrudnienie w urzędzie gminy czy jednostkach podległych jest organizowane zgodnie z prawem w ramach konkursów, co nie zawsze było przestrzegane w poprzedniej kadencji. A budżet gminy był zawsze zatwierdzony przez Regionalną Izbę Obrachunkową, która czuwa nad finansami samorządów. Twierdzi również, że nigdy nie obiecywał, iż zrzeknie się emerytury, ponieważ nie jest to zgodne z prawem. A swoje obietnice wyborcze realizuje sukcesywnie.

– Przypomnę, że jedną z obietnic było stworzenie Domu Dziennego pobytu z opieką paliatywną Senior-Wigor, który już funkcjonuje w Stanowie – chwali się wójt Staniszewski.

W sprawie budowy kanalizacji na terenie gminy wójt podkreśla, że na realizację tego zadania gmina miałaby niecałe trzy miesiące, co jest stanowczo zbyt krótkim czasem na tak duże przedsięwzięcie.

Do przeprowadzenia referendum trzeba było złożyć 681 podpisów, udało się zebrać więcej (Rafał Kwiatkowski nie podaje ile dokładnie). W ostatnich wyborach samorządowych obecny wójt gminy zebrał 1457 głosów, co stanowiło prawie 38,5% poparcia wśród osób biorących udział w głosowaniu.