REKLAMA

Audioriver – małe miasto przyjechało do Płocka

REKLAMA

PowiązaneTematy

Właśnie tak można by określić ilość uczestników tegorocznego festiwalu muzyki elektronicznej. Według wstępnych szacunków, na płockiej plaży bawiło się około 30 tysięcy osób. A mogło jeszcze więcej, gdyby nie zabrakło biletów…

No to mamy dwie dziesiątki, którymi można określić festiwal, odbywający się przez trzy kolejne dni lipca, 25, 26 oraz 27, w Płocku. Pierwsza, to organizacja i gwiazdy, a druga – urodziny Audioriver, które według festiwalowiczów, okazały się ogromnym sukcesem.

Już od czwartku, 24 lipca, do naszego miasta zjeżdżali uczestnicy festiwalu nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Na płockiej plaży słyszało się język angielski, niemiecki czy rosyjski. Z samych zapowiedzi festiwalu wiadomo było, że organizatorzy szykują wiele niespodzianek i atrakcji. Nic dziwnego, że na kilka dni przed rozpoczęciem Audioriver na stronie festiwalu pojawiła się informacja o wyprzedaniu wszystkich biletów. Jeżeli ktoś przyjechał w piątek z nadzieją, że jeszcze kilka wejściówek będzie można nabyć, musiał się rozczarować. Jak za dawnych czasów, jedyną opcją było kupienie od… tzw. „konika”.

– Nie mamy biletów, ale może uda się kupić, może ktoś ogłosi w necie albo gdzieś na słupie ogłoszeniowym. Przyjechaliśmy aż z Elbląga, ale może jakoś coś się załatwi. Póki co bawimy się na Starym Mieście i sprawdzamy ogłoszenia. Ale tu też jest super. Piękne macie miasto, trzeci raz jestem na Audioriver, ale pierwszy raz nie mam biletu na plażę – mówił nam Jarek.

Dla miłośników muzyki elektronicznej organizatorzy przygotowali niespodziankę w postaci 100 wejściówek po 50 zł na trzeci dzień (niedzielę) na Audioriver Sun/Day, który już nie odbywał się na plaży, a w Parku na Górkach, między ulicą Mostową a Rybaki. Te bilety też rozeszły się błyskawicznie. Co spowodowało tak gigantyczne zainteresowanie festiwalem? Pytaliśmy naszych rozmówców.

– My przyjechaliśmy z Łodzi na koncert Róisini Murphy, jest niesamowita. Pobędziemy gdzieś do około trzeciej w nocy i wyruszamy z powrotem do Łodzi. Uwielbiam tę artystkę i jak przeczytałem w programie, że będzie w Płocku, nie miałem wątpliwości, kupiłem bilety natychmiast, jestem tu z żoną – tłumaczył nam około 35-letni łodzianin. Kolejny z naszych rozmówców to Piotr, który wraz z kolegami przyjechał z Katowic. – Jesteśmy piąty raz na waszym festiwalu. Super tu jest. Zawsze dobrze się bawiliśmy, w tym roku nie będzie inaczej. Takie gwiazdy, że sam nie wiem gdzie i pod którą scenę iść, bo w dwóch miejscach nie da się być naraz, a i tu ktoś super gra, tam też – pokazywał ręką kierunek plaży w stronę Sobótki. – Śpimy w namiocie, ale poza polem namiotowym. Nikt nam nic nie mówi, a to zawsze trochę taniej – wtórował mu kolega.



Zanim jednak na plaży impreza zaczęła się rozkręcać, zrobiliśmy mały rekonesans po ulicach Płocka. Od wczesnych godzin popołudniowych, ulica Tumska „zagęszczała” się z minuty na minutę. W każdym lokalu przy ulicy Tumskiej i Grodzkiej miejsca były pozajmowane, tak przez przyjezdnych, jak i płocczan. A na plac przed ratuszem, idąc ulicą Grodzką ciężko było się przepchnąć, tam już były tańce. Przy każdym lokalu grał DJ i królowała muzyka i taniec. Miasto tętniło życiem i wielorakością kolorowych strojów.

Na starówce trwały VI Targi Muzyczne Audioriver. Stało około 20 namiotów, w których można było kupić płyty, od tych najstarszych winylowych, aż po najnowsze krążki. Można było w namiotach posłuchać muzyki, obejrzeć sprzęt, który służy do tworzenia muzyki elektronicznej czy wypytać o szczegóły produkcji muzycznych. Były to stoiska sklepów płytowych, agencji koncertowych oraz klubów muzycznych. A że z małej sceny płynęła muzyka, mnóstwo osób już się na dobre bawiło.

– Korzystamy z każdej chwili, nie przyjechaliśmy tu się nudzić – mówiła nam Justyna, młoda poznanianka. – Zaraz będziemy schodzić na plażę, ale tu też jest klimacik, no i ta fontanna – śmiała się, patrząc na swoją odważną koleżankę, która właśnie wchodziła do wody. Migały flesze aparatów fotograficznych oraz komórek. Co niektórzy nosili kamerki i nagrywali. – To na pamiątkę, pomacha mi pani do kamery – zaczepił nas młody chłopak.

[button link=”http://petronews.pl/audioriver-male-miasto-przyjechalo-do-plocka/2/” color=”#700fb8″]Zobacz kolejną stronę[/button]