Artur Jaroszewski: Słabość płockich płuc. Płock liderem z nowotworami

REKLAMA

Artur Jaroszewski, przewodniczący Rady Miasta Płocka, przesłał do naszej redakcji list, dotyczący danych Krajowego Rejestru Nowotworów. Informacje są zatrważające – Płock jest niechlubnym „liderem” pod względem umieralności na nowotwory oskrzeli i płuc, pośród wszystkich miast ponad 100-tysięcznych w Polsce.

– Gdy trzy lata temu odkryłem tzw. aferę benzenową [niepokojąco wysokie wyniki stężenia benzenu w automatycznej stacji monitoringu płockiego powietrza – przyp. red.], nie sądziłem, że dotykam wierzchołka naszej płockiej „środowiskowej góry lodowej” – wyjaśnia Artur Jaroszewski. Studia nad raportami, dotyczącymi ochrony środowiska, rodziły w przewodniczącym Rady Miasta kolejne wątpliwości, prowadzące do zanegowania zapewnień Inspektoratu Ochrony Środowiska o nieprzekraczającym normy stanie płockiego powietrza. Zastrzeżenia podzielili także inni radni. Pod koniec 2013 roku, po raz pierwszy w historii, Rada Miasta Płocka nie przyjęła rocznego „Raportu WIOŚ o stanie środowiska w województwie mazowieckim”.

Kilka miesięcy później radni jednogłośnie upoważnili prezydenta do podjęcia działań, zmierzających do zakupu przez miasto Płock własnej mobilnej stacji pomiarowej, mierzącej poziom zanieczyszczeń płockiego powietrza. – Bardzo szybko doczekaliśmy się nerwowej reakcji ze strony WIOŚ oraz ze strony Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, próbującej podważyć sens naszych działań – relacjonuje Artur Jaroszewski. W tym czasie okazało się, że poszukiwane cenne dane porównawcze, obrazujące stan zdrowia mieszkańców Płocka na tle innych miast… nie istnieją. Ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ nie dysponują informacjami w tym zakresie. Dopiero Główny Urząd Statystyczny miał w swoich zasobach statystyki zachorowań i leczenia wybranych chorób, a wśród nich Krajowy Rejestr Nowotworów – baza danych na temat zachorowań i zgonów na nowotwory w Polsce.

PowiązaneTematy

– Przez wiele miesięcy analizowałem te dane. Porównywałem Płock z innymi miastami. Odbyłem wiele spotkań, m.in. z przedstawicielami płockiego środowiska medycznego. Chciałbym za to szczególnie podziękować trzem płockim lekarzom: dr Waldemarowi Kujawie, dr Jackowi Zieleniewskiemu i prezesowi Płockiej Okręgowej Izby Lekarskiej dr Jarosławowi Waneckiemu. Rozmowy z nimi bardzo mi pomogły – opowiada autor interpelacji w sprawie niezależnych badań zanieczyszczenia płockiego powietrza.

Pisaliśmy już, że nowotwory oskrzeli i płuc są główną przyczyną zgonów na nowotwory w Polsce. Rak oskrzeli i płuc bezpośrednio wiąże się z jakością powietrza, którym oddychamy. Po wnikliwej analizie statystyk, dotyczących tych dwóch rodzajów nowotworów, wniosek nasuwa się sam. Niestety, dla przeciętnego płocczanina jest bardzo niepokojący. W ostatnich 10 latach Płock jest liderem pod względem umieralności na nowotwory oskrzeli i płuc pośród wszystkich miast ponad 100-tysięcznych w Polsce. Płock posiada największy współczynnik zgonów – aż 804 na 100 tys mieszkańców. Dla porównania, miasta kojarzone z górnictwem i zanieczyszczeniami powietrza, takie jak Dąbrowa Górnicza czy Ruda Śląska mają ten współczynnik niższy o 150 punktów. Nawet owiany niedawno złą sławą Kraków ustępuje miejsca przed Płockiem – i to o blisko 300 punktów.

Ustawowo oceną jakości powietrza zajmują się instytucje państwowe. Podobnie wygląda sytuacja z nadzorem i finansowaniem służby zdrowia. W ślad za większą umieralnością na nowotwory górnych dróg oddechowych, powinny być kierowane do Płocka specjalne programy prewencyjne i większe kontrakty na leczenie. Ale skoro NFZ nie dysponuje takimi danymi, jak więc ma podjąć jakiekolwiek przedsięwzięcia w tym zakresie? Sytuacja wydaje się być patowa.

– Urząd Miasta Płocka powinien zbierać wiarygodne dane na temat zanieczyszczeń środowiska oraz na temat zachorowalności i zgonów mieszkańców na choroby środowiskowe. Na ich podstawie muszą powstawać wiarygodne analizy. Jeśli dane te nie interesują NFZ-u czy Ministerstwa Zdrowia, muszą interesować płockie władze. W przeciwnym razie nadal słuchać będziemy bajek – stwierdza przewodniczący Rady Miasta.

Artur Jaroszewski kilkukrotnie zwracał się z interpelacjami w tej sprawie. Na początku maja wskazywał na konieczność zorganizowania konferencji ekspertów poświęconej przyczynom wyższej umieralności mieszkańców Płocka na nowotwory płuc i oskrzeli, w porównaniu z innymi miastami ponad 100-tysięcznymi. Mieliby na nią być zaproszeni przedstawiciele państwowych organów, związanych ze zdrowiem i ochroną środowiska oraz przedstawiciele lokalnego biznesu. Dla ratusza takie przedsięwzięcie okazało się być za drogie – konferencji więc nie będzie, za to UMP pochyli się nad analizą epidemiologiczną w sprawie wyższej zachorowalności na nowotwory złośliwe, zapowiada konsultacje z Okręgową Izba Lekarską w Płocku i przesłanie raportów i rekomendacji do NFZ.

Przewodniczący Rady Miasta 18 maja ponownie wystąpił z interpelacją, dotyczącą przeprowadzenia, przy udziale zewnętrznych środków pomocowych, badań stanu środowiska naturalnego w  Płocku oraz  stanu zdrowia mieszkańców Płocka, wskazując na konieczność powstania w Płocku mobilnej, niezależnej stacji pomiarowej.

Czekamy na odpowiedź ratusza. Powyższe informacje nie są już tylko ostrzeżeniem, są poważnym sygnałem alarmowym, na który nasi włodarze nie powinni pozostawać głusi. Wszak praca na rzecz lokalnej społeczności ma stanowić podstawę ich działania. Oby skutecznego. Będziemy monitorować przedsięwzięcia urzędu w tym zakresie.