Niedawno pisaliśmy o interpelacji radnego Wojciecha Hetkowskiego, dotyczącej pozyskania przez miasto zespołu pałacowo-parkowego na płockich Borowiczkach. Z odpowiedzi wiceprezydenta Dariusza Ciarkowskiego nie wiało optymizmem, jednak – jak się okazuje – jest jeszcze promyk nadziei w tej sprawie.
Pierwszy pozytywny sygnał zamieścił na swoim profilu facebookowym właśnie radny Wojciech Hetkowski, pisząc, że prowadzone są dalsze rozmowy w sprawie przejęcia terenu Krajowej Spółki Cukrowej. Zaciekawieni tym wpisem, spytaliśmy radnego, co zmieniło się od czasu udzielenia odpowiedzi na jego interpelację. – Dużo się zmieniło – potwierdził Wojciech Hetkowski. – Po moim wystąpieniu na sesji Rady Miasta, odbyłem dodatkową rozmowę z prezydentem Andrzejem Nowakowskim. Podjął on poważne działania, włącznie z pismem do właściciela cukrowni, wicepremiera Piechocińskiego i ministra skarbu. Prowadzi też, zgodnie z uzyskaniami przeze mnie od prezydenta informacjami, rozmowy w tej sprawie. Jest gotowość i dobra wola przejęcia tego obiektu przez miasto – dodał.
Skierowaliśmy się więc do urzędu miasta, żeby sprecyzować, jakie kroki zostały podjęte w tej sprawie. – Wystąpiliśmy na początku lutego do Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu, a także do wiadomości wicepremiera Janusza Piechocińskiego oraz Ministra Skarbu Państwa Włodzimierza Karpińskiego w sprawie nieruchomości w Borowiczkach przy placu Witosa 1 – potwierdził Hubert Woźniak z Zespołu ds. Medialnych ratusza. – Podkreśliliśmy rolę, jaką pełni w krajobrazie zurbanizowanym ten obiekt, że przez środek przebiega fragment niebieskiego szlaku nadwiślańskiego im. Władysława Broniewskiego, a także charakter rekreacyjny terenu. Wystąpiliśmy o nieodpłatne przekazanie na rzecz Gminy-Miasta Płock terenu o powierzchni ok. 4 ha – wyjaśnił. – Zapewniliśmy, że mamy środki na zagospodarowanie tego terenu zgodnie z przeznaczeniem i jesteśmy gwarantem funkcjonowanie tego terenu jako obszaru publicznego oraz prowadzenia prac restauracyjnych i konserwacyjnych – dodał.
Nieruchomość, o której mowa jest własnością skarbu państwa, w wieczystym użytkowaniu Krajowej Spółki Cukrowej. Przychylność ministra skarbu w tej sprawie byłaby więc – być może – decydująca. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że w najbliższym czasie ma dojść do rozmów prezydenta Płocka z ministrem w tej sprawie, jednak – według nieoficjalnych wypowiedzi pracowników spółki – bardzo wątpliwe jest nieodpłatne przekazanie tego terenu.
Tymczasem powstała już pewna inicjatywa, co do planów zagospodarowania terenu położonego obok, po cukrowni w Borowiczkach. Jest to plan stworzenia pierwszego muzeum cukrownictwa w Polsce. – Dzięki powstaniu takiego obiektu, znów byłoby głośno o naszym mieście, oczywiście w pozytywnym znaczeniu – powiedział nam radny Tomasz Kominek, który zaangażował się w ten pomysł. – W połączeniu z rewitalizacją nabrzeża wiślanego, ta inwestycja stanowiłaby kolejny przystanek na trasie statku turystycznego, płynącego od strony Morki – proponował, dodając, że będzie starał się o zapisanie tej inicjatywy w otwartym katalogu inwestycji miejskich. Inspiratorem tego przedsięwzięcia jest Mariusz Olenderek, którego rodzina od trzech pokoleń związana jest z płocką cukrownią.
My trzymamy kciuki za realizację obydwu pomysłów. Terenów rekreacyjnych w naszym – coraz bardziej rozwijającym się – mieście jest nadal mało, warto więc wykorzystywać potencjał, drzemiący na terenach płockich osiedli.
Agnieszka Stachurska, Dominik Jaroszewski












































