Cysterna może ważyć około 40 ton, ma znacznie dłuższą drogę hamowania, niż samochód osobowy, a jej kierowca musi mierzyć się z dużymi martwymi polami. Dlatego zachowanie innych uczestników ruchu ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. W drugiej części cyklu pracownicy spółki opowiadają o najtrudniejszych manewrach, zasadach obowiązujących przy przewozie materiałów niebezpiecznych oraz o tym, czego wymaga praca kierowcy cysterny.
Przypomnijmy, ORLEN Transport działa od 2008 roku, kiedy w ramach konsolidacji połączono sześć spółek transportowych funkcjonujących w Grupie ORLEN. Firma specjalizuje się m.in. w przewozie materiałów niebezpiecznych. Tym razem zaglądamy jednak nie do wnętrza cysterny, lecz do kabiny jej kierowcy.
Jak wygląda droga z jego perspektywy? Okazuje się, że sytuacja, która dla kierowcy osobówki jest zwykłą zmianą pasa, przed kilkudziesięciotonowym zestawem może stworzyć poważne zagrożenie.
Martwe pole może być naprawdę duże
Szymon Skupień z obszaru HSSE Strategia ORLEN Transport zwraca uwagę, że jednym z problemów, szczególnie w ruchu miejskim, są ograniczenia widoczności. Kierowcy samochodów osobowych często podjeżdżają bardzo blisko ciężarówki i mogą znaleźć się w miejscu niewidocznym z kabiny.
– Niestety, zdarzają się sytuacje, że kierowca nie zauważy takiego pojazdu. To jest też niebezpieczne dla drugiego uczestnika ruchu – wyjaśnia Szymon Skupień.
Drugim trudnym elementem pracy jest manewrowanie podczas dostaw, szczególnie cofanie dużym zestawem na terenie stacji czy u klienta. Ograniczona widoczność sprawia, że czasami kierowcy potrzebują pomocy pracownika znajdującego się na zewnątrz pojazdu.

Cysterna potrzebuje miejsca
Najważniejsza różnica pomiędzy samochodem osobowym a zestawem ciężarowym jest oczywista, ale na drodze łatwo o niej zapomnieć: masa.
– Musimy pamiętać, że samochód, którym poruszamy się my jako firma transportowa, to jest zestaw 40-tonowy – podkreśla Szymon Skupień.
Taki pojazd inaczej przyspiesza, skręca i przede wszystkim hamuje. Jego droga hamowania jest znacznie dłuższa, niż w przypadku auta osobowego. Niebezpieczne może być więc nagłe wjechanie bezpośrednio przed ciężarówkę, szczególnie jeśli kierowca osobówki źle oceni odległość.
– Przy wszelkich manewrach, jak zmiany pasa ruchu, zróbmy miejsce, żeby ten kierowca mógł bezpiecznie go wykonać, bo to jest bezpieczeństwo dla tego kierowcy, jak i dla nas jako użytkownika ruchu – apeluje przedstawiciel ORLEN Transport.
Problemem jest również próba wymuszania na ciężarówce szybszej jazdy. Pojazdy przewożące materiały niebezpieczne podlegają dodatkowym ograniczeniom, dlatego presja ze strony innych kierowców niczego nie przyspieszy, może za to zwiększyć ryzyko na drodze.

Bezpieczeństwo wykracza poza przepisy
Ze względu na charakter przewożonych produktów, ORLEN Transport stosuje własny system procedur bezpieczeństwa, oparty również na międzynarodowych praktykach. Firma prowadzi także działania edukacyjne skierowane nie tylko do pracowników, ale i pozostałych uczestników ruchu. Jednym z nich jest organizowany corocznie Dzień Bezpieczeństwa. Tegoroczną edycję zaplanowano na 9 września.
Uczestnicy będą mogli m.in. skorzystać z symulatora dachowania i przekonać się, jakie siły działają na człowieka podczas zderzenia. Będzie też okazja, by wejść do kabiny samochodu ciężarowego i zobaczyć drogę oczami jego kierowcy.
– Będzie możliwość wejścia do dużego samochodu ciężarowego i spojrzenia z perspektywy kierowcy takiego auta, co widać, albo w zasadzie czego nie widać – zapowiada Szymon Skupień.
Prawo jazdy C+E to dopiero początek
O swojej pracy opowiada również Krzysztof Tomaszewski, kierowca cysterny ORLEN Transport. Samo posiadanie prawa jazdy odpowiedniej kategorii nie wystarczy, aby usiąść za kierownicą takiego zestawu.
– Oprócz prawa jazdy kategorii C+E, potrzebne są również specjalistyczne uprawnienia do przewozu materiałów niebezpiecznych ADR. Nasza praca wymaga też odpowiedzialności, koncentracji i przewidywania pewnych sytuacji na drodze – mówi kierowca.
Istotna jest także odporność na stres. Kierowca musi umieć zachować spokój i podejmować właściwe decyzje również pod presją czasu.
Czas pracy jest ściśle regulowany przepisami krajowymi i unijnymi. Obowiązują limity prowadzenia pojazdu oraz wymagane przerwy i odpoczynki. W sporadycznych przypadkach stosowana jest podwójna obsada, m.in. wtedy, gdy wymaga tego organizacja trasy i konieczność przestrzegania czasu pracy.

Upał, śnieg i 40-tonowy zestaw
Każda pora roku stawia przed kierowcami inne wymagania. Latem problemem mogą być wysokie temperatury wpływające na koncentrację i sprawność człowieka. Zimą dochodzą śnieg, oblodzenie i znacznie gorsza przyczepność. Przy kilkudziesięciotonowym zestawie margines błędu jest niewielki. Dlatego, jak podkreśla Krzysztof Tomaszewski, poza wymaganymi uprawnieniami równie ważne są odpowiedzialność i gotowość do ciągłego doskonalenia umiejętności.
A dla kierowców osobówek płynie z tego znacznie prostszy wniosek: cysterna potrzebuje więcej miejsca i więcej czasu na wykonanie manewru. Kilka sekund cierpliwości za kierownicą może mieć znacznie większe znaczenie, niż nam się wydaje.

























































