Zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22? Co na to radni?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Sejm przyjął już znowelizowaną ustawę, ograniczającą sprzedaż alkoholu. Znalazła się w niej m.in. propozycja ograniczenia sprzedaży alkoholu od godziny 22 do 6 rano. Gminy mają teraz możliwość zadecydowania, czy taki zakaz będzie obowiązywał na ich terenie. Jak zagłosują płoccy radni?

Ustawa, którą Sejm przyjął w piątek, 24 listopada, zakłada możliwość ograniczenia przez samorządy nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach. Wprowadza również zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych. Nowelizację ustawy o ograniczeniu sprzedaży alkoholu poparło 246 posłów, przeciw było 161, a 20 wstrzymało się od głosu.

Oprócz dania gminom możliwości ograniczenia sprzedaży w godzinach nocnych (od godz. 22 do 6 rano), nowelizacja wprowadza również ograniczenie godzin emisji reklam piwa i zakaz picia w miejscu publicznym, za wyjątkiem wyznaczonych do tego miejsc. Przypomnijmy, że dotychczas obowiązywała dość nieprecyzyjna definicja „miejsca publicznego”.

Po wejściu w życie ustawy, co zaplanowano na 1 stycznia 2018 roku, samorząd i rada gminy będą mogły samodzielnie ustalać, na którym terenie zostanie wprowadzony zakaz sprzedaży i spożywania alkoholu. Zdecydują również, jaki będzie limit ilości wniosków o koncesję sprzedaży alkoholu. Jeśli ten limit zostanie przekroczony, to o przyznaniu koncesji zadecyduje  kryterium odległości od najbliższego punktu sprzedaży. Oznacza to, że sklepy monopolowe i te, które mają w sprzedaży również alkohol, nie będą mogły znajdować się obok siebie.

Co nie jest zabronione, jest dozwolone? Dwugłos w sprawie picia alkoholu nad Wisłą

Skąd pomysł na tę ustawę? Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Polska zmaga się z olbrzymim wzrostem spożycia alkoholu. Rocznie na jednego Polaka przypada spożywanych aż 9 litrów mocnych trunków i 99,5 itrów piwa. W 2015 roku nasz kraj mieścił się poniżej średniej, teraz znajduje się w czołówce. W Polsce aż 600-800 tys. osób jest w systemie i ma postawioną diagnozę uzależnienia. Nadmierne szkodliwie pije alkohol w naszym kraju ponad 3 mln osób. Narodowy Fundusz Zdrowia na likwidację “alkoholowych skutków” wydaje rocznie ok. 8-10 mln złotych.

Co na to płoccy radni?

Zapytaliśmy płockich radnych jak zapatrują się na wprowadzenie w życie nowelizacji ustawy wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Co myślą o propozycji zmiany i czy nowy pomysł pomógłby w walce z problemem alkoholowym Polaków? Dowiedzieliśmy się również, czy będą głosować za czy przeciw wprowadzeniu idei w życie oraz jak uzasadniają swoją decyzję.

Wojciech Hetkowski (Sojusz Lewicy Demokratycznej)

Radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej podkreślił, że w jego ocenie, opartej o wiedzę wielu ekspertów, o ilości spożywanego alkoholu nie decydują w istotny sposób ani liczba punktów sprzedaży, ani ograniczenia czasowe w jego dystrybucji.

Wojciech Hetkowski

– W wielu krajach szacowane jest to na “plus-minus” 1-3 procent i dotyczy to sprzedaży alkoholu zakupionego w oficjalnych miejscach sprzedaży. Skutkiem takich ograniczeń jest jednak z pewnością powstawanie szarej strefy, w PRL-u zwanej melinami. Zatem uważam pomysł ograniczania sprzedaży w nocy jako wyłącznie PR-owski – tłumaczy Wojciech Hetkowski.

Radny dodaje, że odmienną kwestią pozostaje organizacja takich punktów sprzedaży, choćby ze względu na uciążliwość w niektórych miejscach takich placówek dla zamieszkujących w pobliżu ludzi. Według niego, jest to kwestią uregulowania przez samych właścicieli takich placówek i służby, odpowiedzialne za ład i porządek oraz bezpieczeństwo obywateli.

– Ilości spożywanego alkoholu nie da się wyregulować ustawami. Dlatego spodziewam się ze swojej strony negatywnego głosu w tej sprawie – dodaje.

Michał Sosnowski (Polskie Stronnictwo Ludowe)

Michał Sosnowski

Radny Polskiego Stronnictwa Ludowego o nowym pomyśle walki z alkoholizmem wyraża się jasno. Gdyby miał możliwość głosowania, byłby przeciwny. Tłumaczy, że takie sztuczne regulacje nigdy nie miały żadnego wpływu na zmniejszenie spożycia alkoholu.

– Wprowadzenie takiego zakazu w mojej ocenie sprawiłoby jedynie, że rozwinąłby się handel nielegalnym alkoholem, co oprócz uszczuplenia wpływów z podatku akcyzowego, powodowałoby również zwiększenie ilości przypadków zatruć substancjami niewiadomego pochodzenia – kwituje Michał Sosnowski.

Piotr Szpakowicz (Prawo i Sprawiedliwość)

Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości uważa, że nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości pozwoli gminom wprowadzić ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych, przeznaczonych do spożycia poza miejscem ich nabycia. Dodaje, że jest to jednak prawo, a nie obowiązek.

Piotr Szpakowicz

– Jeśli byłby taki wniosek prezydenta lub radnych, na pewno nie zagłosuję za zakazem sprzedaży alkoholu w całym mieście. Natomiast zastanowiłbym się nad wprowadzeniem takiego zakazu w obrębie zdegradowanych obszarów, np. starówki. Często na Starym Rynku widzimy pijane osoby, przesiadujące na ławkach – tłumaczy radny.

Piotr Szpakowicz dodaje, że w jego ocenie samo wprowadzenie zakazu nie daje gwarancji zmiany stanu rzeczy. Większą rolę widziałby w zintensyfikowaniu działań straży miejskiej.

Daria Domosławska (Platforma Obywatelska)

Daria Domosławska

Radna Platformy Obywatelskiej przyznaje, że nie widząc ostatecznego kształtu wersji ustawy, nie potrafi w chwili obecnej zadecydować jak będzie głosować. Tłumaczy, że nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości zakłada wprowadzenie nowych i uelastycznienie funkcjonujących narzędzi dla  samorządów, które pozwolą w sposób kontrolowany na sprzedaż alkoholu i jego konsumpcję. Przyznaje, że dobrze byłoby, żeby samorząd mógł sam decydować, z których narzędzi korzysta w danym przypadku. Jednym z elementów jest ograniczanie sprzedaży alkoholu między godziną 22 a 6 napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży.

– Uważam, że zarówno Radni Rad Mieszkańców Osiedli, jak i Radni Miasta Płocka najlepiej wiedzą, jakie są problemy danego osiedla i w których miejscach alkohol nie powinien być sprzedawany w nocy, gdyż powoduje wiele kontrowersyjnych zdarzeń i jest to uciążliwe dla mieszkańców. Są jednak takie miejsca w Płocku, gdzie sprzedaż w nocy alkoholu nie doprowadza do zakłócania porządku. Każda decyzja o zakazie sprzedaży alkoholu po godzinie 22 powinna być podejmowana indywidualnie, m.in. po analizie mapy zagrożeń, gdzie m.in. przedstawiona jest koncentracja punktów sprzedaży alkoholu, ognisk wandalizmu i przestępstw – tłumaczy Daria Domosławska.

Radna dodaje, że należy pamiętać o tym, iż wszelkie restrykcyjne ograniczenia mogą doprowadzić do sytuacji otwarcia furtki do nabywania alkoholu w innych miejscach, czyli pogłębi się szara strefa.

Tomasz Kominek (Polskie Stronnictwo Ludowe)

Tomasz Kominek

Radny Polskiego Stronnictwa Ludowego neguje takie regulacje, które według niego są sztuczne i w niczym nie pomagają. Tłumaczy, że uzależnienie od alkoholu to poważny problem społeczny i trzeba z nim walczyć, ale skłaniałby się raczej ku akcjom edukacyjnym w szkołach, uświadamianiu i profilaktyce.

– Część przychodów z akcyzy powinna być przeznaczona na tego typu programy i akcje – dodaje Tomasz Kominek.

A co Wy sądzicie o nowej ustawie? Czy radni powinni zagłosować za zakazem sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6?

 

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji