Zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka, tak jak obiecał trener i zapewniał prezes, w końcu zaskoczyła formą. Ostatnie cztery mecze i zdobycz 10 punktów muszą cieszyć. Do tego gra Nafciarzy jest coraz lepsza. Tym razem udało się pokonać Bruk-Bet 1:0.

Początek niedzielnego pojedynku nie rozpieszczał i ci, którzy interesują się nieco bardziej Ekstraklasą, zapewne obawiali się, że słaba kolejka może mieć również miejsce w Płocku. Ale było lepiej, ponieważ oba zespoły szukały swoich szans i nie czekały zbytnio na reakcję rywali. W minucie 8. i 12. dobre piłki w stronę Mateusza Piątkowskiego posyłali Dominik Furman i Damian Szymański, ale napastnik Wisły nie do końca poradził sobie z piłką. Potem kilka kolejnych minut nie rozpieszczało, choć nawet obrońcy w obu ekipach włączali się do akcji ofensywnych, by rozerwać obronę rywali. Niestety, efekty były nijakie i na tablicy nadal widniał bezbramkowy remis.

Po około 25 minutach spotkania do głosu doszli przyjezdni z Niecieczy, którzy za sprawą kilku ofensywnych piłkarzy stworzyli sobie parę świetnych okazji do zdobycia bramki. Najpierw strzał z pobliża linii pola karnego oddał Łukasz Piątek, ale z tym dobrze poradził sobie płocki bramkarz – Seweryn Kiełpin. Następnie trzy razy zagroziły bramce Wisły akcje zakończone strzałami Bartosza Spiączki. Jeden z nich zatrzymał się na spojeniu słupka z poprzeczką, drugi trafił w boczna siatkę, a trzeci pewnie obronił golkiper Wisły.

Gospodarze odpowiedzieli tylko raz, gdy w 40. minucie piękną indywidualną szarżą na lewej stronie popisał się Konrad Michalak i ten wyłożył piłkę do Merebaszwilego, ale niestety, Gruzin nieznacznie przestrzelił. Do przerwy zatem nadal było bez bramek, ale mecz wyglądał nieźle.

Po zmianie stron, od pierwszej minuty Wisła zdominowała Bruk-Bet, który zupełnie nie radził sobie z rozpędzoną Wisłą. Na boisku pojawił się przede wszystkim Jose Kante, który znacznie wzmocnił atak płocczan i poderwał swoich kolegów do większej walki. I właśnie po kilku minutach mocnej przewagi wspomniany Kante przechwycił piłkę na lewej flance i uruchomił Dominika Furmana, który wyłożył piłkę do Merebaszwilego. Gruzin jeszcze lepiej wypatrzył Niko Varelę, a ten wpakował po koronkowej akcji do pustej bramki!

Zasłużona zdobyta bramka nie uśpiła Wisły, która dalej szukała swoich szans, ale już, niestety, celność pozostawiała nieco do życzenia. Zespół z Niecieczy jednak nie potrafił odpowiedzieć, a kontry, które wyprowadzał przeciwnik, niekoniecznie były udane. Dlatego do końca Wisła utrzymała prowadzenie i wygrała swój trzeci mecz z rzędu.

Obecnie Wisła zajmuje siódme miejsce w tabeli, między innymi przed zespołem Legii Warszawa, a do miejsca na podium płocka ekipa ma stratę zaledwie dwóch punktów. Realnie patrząc, Nafciarze mają sporą, bo aż 9-punktową przewagę nad strefą spadkową. Kolejny mecz ligowy Wisła zagra 13 października w Kielcach z Koroną. Oby passa bez porażki trwała jeszcze kilka kolejek. Brawo Wisła!

Wisła Płock – Bruk-Bet Nieciecza 1:0 (0:0)

1:0 Nico Varela w 57. minucie

Marek Wojciechowski

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji