Radni podczas grudniowej sesji omawiali przede wszystkim inwestycje i zadania zaplanowane na przyszły rok budżetowy. Prezydent natomiast podkreślał rekordowy, bo miliardowy budżet.

Pierwszym punktem grudniowej sesji było wręczenie przez Stowarzyszenie Dzieci Wojny, Oddział Mazowiecki w Płocku, odznaczeń okolicznościowych 45-lecia Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce prezydentowi Płocka Andrzejowi Nowakowskiemu i wiceprezydentowi Romanowi Siemiątkowskiemu.

Radni nie mieli uwag w zakresie emisji obligacji oraz zasad zbywania, nabywania i wykupu, podobnie przy uchwale, dotyczącej zaciągnięcia kredytu długoterminowego w Europejskim Banku Inwestycyjnym czy zabezpieczeniu środków na realizację zadania, dotyczącego rozdziału kanalizacji ogólnospławnej na deszczową i sanitarną w centrum Płocka.

Prezydent: Środki unijne dzięki zaangażowania urzędu miasta

Radna Joanna Olejnik przeczytała pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej nt. projektu Wieloletniej Prognozy Finansowej. Prezydent Nowakowski omówił natomiast pokrótce założenia budżetu Płocka na 2018 rok, który po raz pierwszy wyniósł ponad 1 mld zł.

Fot. Wiktor Pleczyński

– Jest to bez wątpienia historyczny rezultat finansowy – podkreślał prezydent Nowakowski. Tłumaczył, że płocki samorząd umiejętnie sięga po środki unijne, rządowe czy dopłaty z Banku Gospodarstwa Krajowego. Podobnie jak na poprzedzającej sesję konferencji prasowej, podziękował współpracownikom, współodpowiedzialnym za te rezultaty miasta. Pochwalił się tytułem przyznanym przez marszałka województwa: Lider zmian 2017 oraz Najaktywniejsi i najskuteczniejsi.

Przytoczył też liczby – pozyskanie w sumie około 700 mln zł środków unijnych od momentu uruchomienia dofinansowań z Unii Europejskiej. Zaznaczył, że za prezydenta Milewskiego pozyskano jedynie 138 mln zł, a tylko w samym 2017 roku podpisano umowy o dofinansowanie na 135 mln zł.

– Pokazuje to bardzo dobrą współpracę z marszałkiem województwa, za co dziękuję. Ale bez zaangażowania Urzędu Miasta Płocka nie byłoby realne pozyskanie takich środków – podkreślał prezydent.

Fot. Wiktor Pleczyński

Mówił również, że dochody są inwestowane, a nie przejadane. Wymieniał zrealizowane inwestycje – m.in. wiadukt drogowy i kolejowy czy prace bitumiczne na 2 i 3 odcinku obwodnicy. Zapewniał, że termin oddania poszczególnych odcinków, przynajmniej na dzisiaj, wydaje się niezagrożony. Podkreślał też znaczenie budowy obwodnicy, wymieniając m.in. szybszy dojazd do PKN Orlen, zwiększenie bezpieczeństwa płocczan, uruchomienie nowych terenów inwestycyjnych czy odciążenie centrum Płocka pod kątem komunikacyjnym. Zapowiedział, że miasto planuje po wybudowaniu obwodnicy remont al. Kilińskiego i wiaduktu przy zoo.

Kolejne wymienione inwestycje to bulwary wiślane, zakończenie budowy ul. Przemysłowej, Kostrogaj i Wiadukt, przebudowa ul. Łukasiewicza. Prezydent wymieniał też m.in. inwestycje w tereny zielone czy obiekty szkolne. Zaznaczał ilość dotychczas wybudowanych ścieżek rowerowych, ale i plany na kolejne ścieżki wraz z magistralą rowerową.

Prezydent Płocka mówił też o inwestycjach w bazę przedszkolną i oświatową. – Największym wyzwaniem będzie dostosowanie bazy oświatowej do wymogów nowej reformy – tłumaczył. Miasto chce też wyremontować boisko przy szkole podstawowej nr 16, boisko na Stoczniowcu (z nawierzchnią trawiastą) czy na osiedlu Borowiczki.

W przyszłym roku ma powstać również kilka placów zabaw dla dzieci, nie tylko przy przedszkolach, m.in. na starówce czy przy ul. Hermana. Dokończony ma być remont internatu ZST 70. W nowej siedzibie ma znaleźć się POKiS.

Rozwinie się Komunikacja Miejska, m.in. pod kątem liczby autobusów hybrydowych (mają zastąpić ponad 20% zasobów spółki). 25 nowych autobusów ma wyjechać na płockie ulice, kolejnych 8 jest planowanych w projekcie, dotyczącym przebudowy al. Kilińskiego.

Prezydent wymieniał też inwestycje spółek – MTBS ma wybudować “Mieszkania na start” przy ul. Kleeberga, a MZGM przeprowadzi renowację zabytkowej kamienicy przy ul. Sienkiewicza, również na mieszkania dla płocczan (choć – jak podkreślali później zabierający głos mieszkańcy i radna Wioletta Kulpa, ta inwestycja nie jest trafiona, bo budynek nadaje się do wyburzenia, a nie remontu).

W przyszłym roku mają być również wydane pierwsze pieniądze na budowę stadionu Wisły Płock. Koniec realizacji zaplanowano na 2020 rok.

Andrzej Nowakowski podkreślał znaczenie współpracy, w tym współpracy z mieszkańcami, która realizowana jest głównie przez Budżet Obywatelski. Dzięki temu, będzie realizowanych kilka inwestycji, w tym łódź ratunkowa dla WOPR, tężnia na Winiarach, kolejne cztery defibrylatory czy wodny plac zabaw w Parku Północnym.

Na zakończenie prezydent wspomniał o poprawie ratingu Płocka, który obecnie wynosi BBB+. – Nasza perspektywa finansowa jest na dzisiaj bardzo dobra – zaznaczał. Podziękował też za współpracę i zaangażowanie radnym.

Wioletta Kulpa: Proszę nie zapominać o inwestycjach ważnych społecznie

Radna Wioletta Kulpa, przedstawiając opinię klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości podkreślała, że zadłużenie Płocka jest na wysokim poziomie, a dołączenie do tego kolejnego długu w przyszłym roku w wysokości 100 mln zł, znacznie podwyższa niechlubne, 13. miejsce wśród najbardziej zadłużonych miast Polski. Mówiła też, że jeśli dołączymy do tego zadłużenie spółek (ok. 180 mln zł), to ogólny dług wyniesie ponad 770 mln zł. Radna tłumaczyła, że spłata kredytów spowoduje, iż w niedalekiej przyszłości na inwestycje pozostanie około 50 mln zł, a nie, jak obecnie, 300 mln zł.

– Zabrakło w budżecie szeregu inwestycji, na które czekają mieszkańcy od wielu lat – dodała, wymieniając ulice i oświetlenie na osiedlach Skarpa czy Miodowa, Sienkiewicza, Obrońców Westerplatte. – Nikt nie dotyka też problemu Szpitala Św. Trójcy, spółka generuje co roku straty, a nie tworzy się programu naprawczego – podkreślała. Mówiła również o kosztach funkcjonowania Płatnej Strefy Parkowania, do której miasto i spółki miejskie dopłacają. Podkreślała negatywne skutki funkcjonowania tej strefy, szczególnie dla przedsiębiorców, prowadzących tam swój biznes.

Przewodnicząca klubu radnych PiS wypomniała też podwyżki dla pracowników samorządowych, które będą dopiero w roku wyborczym, sugerując, że powinny być co roku. – Najczęściej mówi się o przekazywaniu znacznych środków “wybrańcom”, a innym znacznie mniejszych. I nie dotyczy to osób przebywających np. na urlopach wychowawczych – podkreślała.

Nawiązała do budowanych mieszkań komunalnych przy ul. Sienkiewicza za ponad 6 tys. zł z metra kw. – Budynek nie jest wpisany do rejestru zabytków, można było go rozebrać i wybudować nowy, co wyszłoby znacznie taniej, niż średnio ponad 350 tys. za jedno mieszkanie. Dlaczego inne budynki przy tej ulicy są rozbierane? – pytała radna.

– Nie ma w projekcie budżetu inwestycji Miejskiego Przedszkola nr 17, o który wnioskowało ponad 2 tysiące mieszkańców. Jeśli chwali się pan najwyższym budżetem w historii samorządu, to proszę też podejmować inwestycje ważne społecznie – dodała Wioletta Kulpa.

W imieniu klubu radnych PiS wnioskowała o kilkadziesiąt nowych inwestycji w budżecie, m.in. o remont Szkoły Podstawowej nr 3, budowę placu zabaw na osiedlu Miodowa czy budowę parkingu przy ul. Na Skarpie. Dla rodziców przedszkolaków Miejskiego Przedszkola nr 17 na pewno ważna była propozycja wprowadzenia do budżetu na przyszły rok wykonania projektu inwestycji budowy nowego przedszkola.

Radni PSL: Część inwestycji powstała z naszej inicjatywy

Przewodniczący klubu radnych PSL Tomasz Kominek powiedział, że większość z projektów, o które wnioskowali radni Polskiego Stronnictwa Ludowego, zostało uwzględnionych. – Uzgodniliśmy również, że część środków w budżecie obywatelskim będzie przeznaczona wyłącznie na projekty rad osiedla – powiedział.

Zaprezentował również krótki film, dotyczący działalności radnych PSL, w tym inicjatywy stworzenia Płockiego Domu Działkowca, uchwały śmieciowej, sadzenia drzew przez płocczan, powstania tężni solankowej czy akcji “Płock za pół ceny”. W filmiku wymieniono poszczególnych radnych i ich samorządowe sukcesy, a także projekty wiceprezydenta Piotra Dyśkiewicza, który odpowiada za pion komunalny. Ukazano też plany radnych na przyszły rok, w tym m.in. zainicjowanie budowy żłobka przy ul. Kazimierza Wielkiego, remont basenu przy Al. Kobylińskiego, odnowienie tzw. dołka na osiedlu Miodowa, czy zakupienie oczyszczaczy powietrza do płockich żłobków.

Artur Kras: Kołdra jest krótka

W imieniu klubu radnych PO wystąpił radny Artur Kras, który mówił o tym, że przyszłoroczny budżet jest budżetem wyzwań, również ze względu na jego wysokość oraz wskaźnik inwestycji na poziomie 30%. Wymieniał boisko przy SP16 czy ścieżka rowerowa w Al. Kobylińskiego. – Ale kołdra jest krótka. Potrzeby inwestycyjne Płocka w tym momencie sięgają ponad 2 miliardów zł. Gdyby kolejne budżety były równie wysokie, zrealizowalibyśmy to bardzo szybko – dodał. – Klub radnych PO nie ma wątpliwości co do głosowania za przyjęciem budżetu – podsumował.

– Moje wystąpienie wypadnie blado, bo ja będę mówiła o kotach – stwierdziła radna Iwona Jóźwicka, która poruszyła problem kotów wolno żyjących i zapobiegania bezdomności zwierząt. Zaznaczyła, że pod opieką stowarzyszeń i organizacji prozwierzęcych, funkcjonujących w Płocku, jest obecnie ponad 150 kotów. Zawnioskowała o utworzenie ekopatrolu w mieście, który zajmie się tym problemem, a także przytuliska dla kotów.

Radni: Budżet opiniujemy pozytywnie

Sojusz Lewicy Demokratycznej reprezentował Wojciech Hetkowski. – Jest to kolejny budżet pełen logiki, który jest potwierdzeniem tego, że obietnice wyborcze ludzi sprawujących władzę w mieście są ważne i nie kończą się z chwilą objęcia władzy – stwierdził radny. Dodał, że budżet podporządkowany jest środkom unijnym, które obecnie są trudne do pozyskania.

– Cieszy to, że potrafimy zaciągać kredyty i nimi rozporządzać – mówił Wojciech Hetkowski. – Jesteśmy w stanie znaleźć środki na spłatę zobowiązań finansowych i nie powoduje to dramatycznej sytuacji finansowej miasta – podkreślał.

Stwierdził, że dowodem poparcia aktualnych działań jest sondaż opinii publicznej nt. kandydatów na urząd prezydenta. Dodał jednak, że proces rewitalizacji starówki jest niewystarczający i zbyt wolny. – Musi przyjść nowa grupa osób aktywnych, która zajmie się tym zadaniem – powiedział radny. Podsumował, że będzie głosował za przyjęciem budżetu.

Radny Adam Modliborski upomniał się o osiedle Miodowa, gdzie, wg mieszkańców, jest najgorsza droga w Płocku, a jest to jedyna droga dojazdowa do osiedla. Brakuje też tam placu zabaw, młodzież chciałaby mieć boisko do gry w piłkę nożną czy siatkową. Brakuje również śmietniczek, a mieszkańcy nie czują się bezpiecznie. Podał tu przykład podpalenia klatki schodowej w jednym z bloków w ostatnim czasie. Radny stwierdził, że w budżecie zabrakło inwestycji, dotyczących poruszanych przez niego problemów.

Radna Daria Domosławska mówiła, że chciałaby, aby przyszłoroczny budżet był punktem wyjścia dla radnych kolejnej kadencji. – Nie przygotowałam żadnego filmu, bo obawiam się, że gdybym chciała w nim ująć wszystkie działania, to siedzielibyśmy tu bardzo długo – dodała, nawiązując do filmu zaprezentowanego przez radnych PSL. Wymieniła przy tym kilka swoich działań – program profilaktyki wad postawy czy montaż AED. Zabrakło jej jednak wpisania do budżetu filharmonii czy aquaparku. Zauważyła, że nie ma też planów, dotyczących funkcjonowania Szpitala Św. Trójcy czy zakupu samochodu dla straży miejskiej. Jednak i ona zaopiniuje budżet na przyszły rok pozytywnie.

Radny Tomasz Maliszewski wyraził opinię, że wszystkie inwestycje zawarte w budżecie przyczynią się do poprawy działania miasta. Wymienił tu obwodnicę, mobilność miejską, budowę ścieżek rowerowych, remont nabrzeża wiślanego, budowę stadionu Wisły Płock czy adaptację nowej siedziby POKiS-u. Podkreślił, że popiera całkowicie przyszłoroczny budżet.

Mieszkańcy: Rewitalizacja to nie renowacja

Płocczanin Paweł Stefański zaznaczył, że brakuje w budżecie pozycji na rewitalizację starówki. Niedokładnie przeczytał również nasz artykuł, w którym przytaczaliśmy możliwość utworzenia w opustoszałym budynku naprzeciwko ratusza wielopoziomowego parkingu, tak jak ma to miejsce w kilku miastach Polski. Stwierdził, że takie są plany urzędu miasta (co nie jest prawdą, była to jedynie luźna propozycja zawarta w artykule).

Rudera naprzeciwko ratusza. Czy miasto ją kupi?

Zauważył, że prezydent nie podziękował straży miejskiej. – I całe szczęście, bo nie ma za co – skwitował, dodając, że straż nie reaguje za nieprawidłowo zaparkowane samochody.

Głos zabrał również mieszkaniec Jerzy Skarżyński, który pytał, ile pieniędzy zostało przeznaczonych na rewitalizację – remonty i ratowanie tkanki Starego Miasta. – Jak pamiętam, jest to tylko ok. 600 tys. zł – stwierdził, podkreślając, że reszta pieniędzy pochodzi z funduszy wspólnot mieszkaniowych.

– Ja walczę o coś, co niedługo spłynie do Wisły – podkreślił. Jak mówił, południowa ściana kościoła św. Dominika pęka, w tragicznym stanie jest budynek cerkwi czy okolicznych budynków. Zaapelował do radnych o inspirowanie się renowacjami, dokonanymi w innych miastach. Zaproponował, żeby doposażyć lub zreformować Agencję Rewitalizacji Starówki, żeby faktycznie zajmowała się rewitalizacją, której – w jego opinii – w Płocku praktycznie nie ma. Przytoczył słowa swojego znajomego, który skrót ARS rozwinął jako Agencję Rozrywki Starówkowej.

Prezydent: Chcąc przyjąć wnioski PiS, trzeba rozwiązać POKiS

Prezydent Płocka odniósł się do wypowiedzi radnych i mieszkańców. Podziękował za ocenę budżetu, zarówno krytyczną, jak i pozytywną. – Nie było i nie jest łatwe zadanie zmierzyć się z oczekiwaniami mieszkańców, radnych i możliwościami budżetu oraz priorytetami – podkreślił. Tłumaczył, że tymi priorytetami były inwestycje, które mają szansę pozyskania środków z Unii Europejskiej. Zaznaczył, że są to również fundusze na projekty miękkie, na które pozyskano ponad 20 mln zł, a nie tylko inwestycje.

Poruszając kwestię zadłużenia miasta potwierdził, że miasto chce zwiększyć zadłużenie o blisko 100 mln zł. – Ale tak samo planowaliśmy w roku ubiegłym, a zadłużenia nie tylko nie zwiększyliśmy, ale je zmniejszyliśmy – wyjaśniał. Dodał, że zrealizowana zostanie większość inwestycji, pomimo braku zwiększenia zadłużenia w tym roku, m.in. dlatego, że wpłynął większy CIT, niż przewidywano.

Zapewniał, że dzisiaj finanse miasta są bardzo bezpieczne, co potwierdziły niezależne agencje ratingowe, choć kwota kredytu może budzić niepokój. – Jest to wyzwanie, którego jesteśmy, jako miasto, w stanie dokonać – podkreślał.

Odniósł się do propozycji, które do budżetu złożył klub Prawa i Sprawiedliwości. – Chcąc je przyjąć, już dzisiaj musielibyśmy rozwiązać POKiS – stwierdził, dodając, że nie można też zabrać pieniędzy ze środków celowych. Zauważył, że co najmniej trzy z propozycji PiS znajdują się już w budżecie.

Powiedział również, że radna Jóźwicka w ostatniej chwili składa wniosek, który de facto, oznacza obcięcie środków na kulturę. Nawiązał do słów Jerzego Skarżyńskiego, potwierdzając, że rewitalizacja wymaga pracy. – Nie dostrzeganie jednak na przykład milionów włożonych w Małachowiankę jest nieuczciwe – podkreślił. Dodał, że rewitalizacja jest kolejnym zadaniem, które trzeba będzie podjąć w kolejnych latach.

– Jeśli chodzi o żłobek miejski nr 3, proszę rozszerzyć zakres rzeczowy, bo nie ma tam wszystkich zadań. Nie ma też wniosku o parkingi za garażami przy ul. Na Skarpie, jest tylko przy ul. Jasna 15 – wyjaśniła. – Mówimy o tym samym zadaniu – stwierdził wiceprezydent Jacek Terebus. – Budżet powinien być na tyle czytelny, żeby z niego wynikało, jakiego zadania dotyczy – odparła Wioletta Kulpa.

Poruszyła temat konferencji prasowej w przedszkolu nr 3. – Przecież niedawno pan nie chciał realizacji tej inwestycji – przypomniała radna.

Radny Tomasz Kolczyński zauważył, że od wielu lat rady osiedla zgłaszają zapotrzebowanie na zadania, które są potrzebne do realizacji. Również Rada Mieszkańców Osiedla Imielnica zgłaszała 9 takich zadań, w tym budowę drugiego pasa ul. Wyszogrodzkiej, zaprojektowanie połączenia osiedla Imielnica z Podolszycami czy zainstalowanie monitoringu na osiedlu w wyznaczonych miejscach, a także wykonanie brakującej kanalizacji sanitarnej czy wykonania sięgacza ul. Kątowej.

Głos zabrał również “najlepszy skarbnik na Mazowszu”, jak żartobliwie określił prezydent Płocka, Wojciech Ostrowski. Wyjaśnił on przesunięcia w budżecie, dotyczące m.in. funkcjonowania straży miejskiej. Tłumaczył również, że na ogłoszeniu trzyletniego przetargu na wywóz odpadów (przetarg wygrała spółka Suez) pozwoliło na oszczędności.

Wiceprezydent Jacek Terebus odniósł się m.in. do kosztu budowy 1 km ścieżki rowerowej, który wynosi aż 1,75 mln zł. Tłumaczył, że projekt ze środków unijnych dotyczy również elementów dodatkowych, jak kanalizacja, oświetlenie czy wiaty przystankowe. Pomijając rzeczy dodatkowe, które wpływają na bezpieczeństwo, 1 km ścieżki rowerowej kosztowałby pomiędzy 500 tys. a 1 mln zł.

– Sądzę, że w innych miastach również wykonywane są elementy małej architektury czy oświetlenie przy realizacji ścieżki rowerowej – argumentowała Wioletta Kulpa. Odniosła się też do budowy ścieżki rowerowej przy ul. Portowej na Radziwiu, co spowodowało znaczne zwężenie ulicy. – Nie wiem, czy miną się tam dwa tiry – zauważyła, dodając, że logika nakazuje, aby, jeśli nie ma miejsca, po jednej stronie zrobić ścieżkę rowerowej, a po drugiej chodnik. – Rozebraliście chodnik, który był położony kilka lat temu, a utrudniliście jazdę samochodom – stwierdziła radna.

– Jeśli mielibyśmy wykonać tę ścieżkę po stronie ogródków działkowych, to musielibyśmy wykonać duży nasyp – tłumaczył wiceprezydent Jacek Terebus. Dodał, że nie ma obaw, aby minęły się dwa tiry w tym miejscu. – Zachowana jest tam szerokość 3,5 metra w jednym kierunku – zapewnił.

A może zabrać dotacje na festiwale?

Ponownie głos otrzymał Paweł Stefański, który zapytał, co stałoby się, gdyby organizatorom festiwali zapowiedziano, że dotacji już nie będzie. Stwierdził, że miasto, za to że inwestowało przez wiele lat w te imprezy, powinno zacząć odcinać kupony od promocji tych wydarzeń i zażądać opłaty od organizatorów.

Po przerwie, radni wnioskowali o zmiany w planach poszczególnych komisji. Wybrali również przedstawicieli rady miasta do Płockiej Rady ds. Kombatantów oraz Ochrony Miejsc Pamięci Walk i Męczeństwa przy Prezydencie Miasta Płocka. Radni proponowali Artura Krasa oraz Andrzeja Aleksandrowicza.

Do uchwały budżetowej zostały zgłoszone wnioski przez klub radnych PiS, przeczytane na początku sesji przez radną Wiolettę Kulpę. Wszystkie głosami większości radnych odrzucono, w tym również zabezpieczenie środków na opracowanie projektu nowego budynku przedszkola nr 17 przy ul. Kossobudzkiego w Płocku.

Swoje wnioski, w sprawie ekopatroli i stworzenia przytuliska dla kotów złożyła również radna Iwona Jóźwicka. I te wnioski zostały odrzucone.

Po głosowaniu nad projektami uchwał (wszystkie zostały przyjęte), prezydent Płocka i przewodniczący RMP przedstawili sprawozdania z pracy między sesjami.

Najważniejsza z sesyjnych uchwał, budżetowa, została przyjęta głosami 13 na tak, 10 na nie, 1 wstrzymujący się i 1 nie głosował (nie zadziałał przycisk radnego Grzegorza Lewickiego). Radni wyrazili też m.in. zgodę na realizowanie przez Płock projektu pn. “Mistrzowie zawodu – rozwój potencjału kształcenia zawodowego w Zespole Szkół Technicznych w Płocku”, a także przyjęli Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2018 rok i program profilaktycznych szczepień przeciw meningokokom dla płocczan.

Podziel się:

1 komentarz

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji