REKLAMA

“Przygarnij psiaka” – pomagamy lokatorom płockiego schroniska, odc. 61

REKLAMA

Jest najlepszym przyjacielem człowieka. Niestety, człowiek bywa jego najgorszym wrogiem. W naszym cyklu “Przygarnij psiaka” zajrzymy do płockiego schroniska dla zwierząt i opowiemy o psach i kotach, które – mimo złych doświadczeń – nadal chcą mieć swojego pana… A może znajdą go wśród Was?

Schronisko dla zwierząt w Płocku jest jednostką organizacyjną spółki SUEZ Płocka Gospodarka Komunalna Sp. z o.o., będącej częścią grupy kapitałowej SUEZ Polska / Suez Environnement / GDF SUEZ.

Maciuś

Ten śliczny, roczny psiak do schroniska przybył w styczniu tego roku z terenu Płocka. Mieszka w jednym boksie z bohaterem poprzedniego odcinka, Karym.

PowiązaneTematy

– Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, ale ze względu na wiek jest jeszcze przed zabiegiem kastracji – mówi pani Iza. – Widać, że jest to psi maluch, jak już się przytuli, to nie chce odejść – uśmiecha się, przytulając malucha.

Jak tłumaczy, większość psów w schronisku chłonie uczucie jak gąbka. – Maciuś szczególnie czeka na dom z utęsknieniem. Widzę, kiedy przychodzą osoby odwiedzające schronisko, on tak bardzo chce do nich iść, że gdyby mógł, pewnie przecisnąłby się przez ogrodzenie. Kiedy wchodzę do jego boksu, wskakuje mi na kolana i po prostu się przytula. Aż żal wychodzić… – mówi wzruszona pani Iza.

Maciuś może mieszkać z dziećmi, w mieszkaniu lub domku jednorodzinnym. Jest w typie jamnika szorstkowłosego. Bardzo lubi się bawić, ma niewyczerpaną energię, na wybiegu, pomimo upalnej pogody, chętnie przynosił rzuconą piłeczkę. Z czystym sercem polecamy go dla każdej rodziny.

Schronisko tworzą wyjątkowi ludzie

W płockim schronisku reportaże realizujemy już ponad dwa lata. Jak podkreśla kierownik schroniska dla zwierząt, Roman Kuczma, nie pracują tu ludzie przypadkowi – każdy z nich, a pracuje tam obecnie 16 osób, ma ogromną miłość i cierpliwość do zwierząt.



– To osoby, które przychodzą tu dzień w dzień, karmią zwierzęta, sprzątają w boksach, dbają o wybiegi, dbają o remonty, zajmują się adopcjami i wszystkim co jest niezbędne z utrzymaniem infrastruktury. Co ważne, jest to wszystko niezależne od warunków atmosferycznych, pory roku czy świąt – mówi kierownik schroniska, podkreślając rolę kierowcy, pana Leszka, który od sześciu lat jeździ do każdego wezwania interwencyjnego mieszkańców, straży miejskiej czy policji. – Jest on odpowiedzialny za wyłapywanie psów, udzielenie im pomocy czy zabezpieczenie i przewiezienie go do schroniska – tłumaczy pan Roman.

Pan Leszek nie ma łatwej pracy. Czasem zdarza się, że pies jest przerażony, czasem jest po prostu niebezpieczny.

– Kiedy są psy rasy niebezpiecznej, jak pitbull czy amstaff, inni boją się nawet podejść, a pan Leszek musi zwierzę złapać i w bezpieczny sposób przetransportować do schroniska. Zawsze robi to w sposób empatyczny i tak, aby zwierzętom nie zaszkodzić. Choć zdarza się, że nie wygląda to miło, a ludzie przyglądający się z boku komentują i krytykują po swojemu… Nie zawsze można użyć strzałek usypiających, ponieważ czasem trzeba biec za nim np. dwa kilometry, niekiedy trzeba użyć różnych metod, żeby agresywnego psa umieścić w klatce – opowiada kierownik schroniska. – Warto zauważyć, że aby pełnić tę funkcję, trzeba być człowiekiem nietuzinkowym – zaznacza.

Zachęcamy do adopcji psów i kotów ze Schroniska dla zwierząt w Płocku. Są to naprawdę przyjazne zwierzaki, które marzą o własnym domu.

Jeśli chcecie pomóc psiakom i kociakom z płockiego schroniska, ale nie macie możliwości adoptowania zwierzaka, na pewno przyda się im karma, legowiska dla zwierząt czy zabawki. Schronisko chętnie przyjmie również materiały budowlane do budowy bud dla psów, jak deski, styropian o grubości ok. 4 cm, czy dobry impregnat do drewna (najlepiej w kolorze pinii, bo taki kolor ma większość lokum dla piesków).