Przez Płock będą przepływać miliony ton ładunków rocznie?

REKLAMA

Ruszyły przygotowania do przywrócenia żeglowności polskim rzekom. W 2016 roku rząd zobowiązał się, że Wisła od Warszawy do Gdańska, a także Odra, uzyskają standardy odpowiednie dla międzynarodowej sieci dróg wodnych. Wpłynie to również na żeglugę w Płocku.

Właśnie rozpoczęła się analiza tego, jakie są możliwości doprowadzenie do żeglowności Wisły na odcinku od Warszawy do Gdańska, Buga od Wisły do Brześcia i Nogatu od Wisły do Zalewu Wiślanego. Według Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Rzecznej, w ciągu 18 miesięcy ma być gotowe studium zagospodarowania wymienionych odcinków dróg rzecznych.

PowiązaneTematy

Taki dokument powstaje, gdyż dotychczasowe analizy nie miały charakteru profesjonalnego, który można przedstawić bankom i instytucjom finansowym, jako podstawę do decyzji o inwestycji. Stworzenie tego dokumentu ma być o tyle istotne, że drogi będą modernizowane w oparciu o model biznesowy oraz mechanizmy rynkowe i jedynie wspierane przez państwo.

Zgodnie z założeniami projektu, do 2030 roku Odra i Wisła od Warszawy do Gdańska mają osiągnąć IV klasę żeglowności, co pozwoli zaklasyfikować je do dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym. Po osiągnięciu tego poziomu, będą mogły po nich pływać statki długości nawet 85 metrów, szerokości 9,5 metra o zanurzeniu do 2,5 metra.

Takie jednostki będą mogły przewozić aż 1500 ton ładunku – dla porównania, żeby przewieźć  towar o takiej masie drogą lądową, byłoby potrzebne aż 60 TIR-ów. Nie do pominięcia jest również aspekt ekologiczny – ilość zużytego paliwa do transportu wodnego jest zdecydowanie mniejsza, co za tym idzie, spada również ilość emitowanych do atmosfery spalin.

Wydaje się, że jest to szczególnie istotny dla mieszkańców Płocka temat. Jeśli inicjatywa obecnego rządu się powiedzie i uda się uruchomić drogę wodną na Wiśle, nie tylko mieszkańcy miasta odetchną czystszym powietrzem niezanieczyszczonym przez setki TIR-ów przejeżdżających przez miasto, ale spadnie też związane z natężeniem ruchu ryzyko wypadków.

Na koniec można wspomnieć, że jest to potencjalnie źródło ogromnego bogactwa dla miasta i jego mieszkańców. Podobnie jak od wieków miasta nad rzekami rozkwitały dzięki handlowi, tak mogłoby być i teraz. Zgodnie z wyliczeniami, na początku Wisłą mogłoby popłynąć nawet 7,8 miliona ton towarów rocznie, a po dalszym poprawieniu warunków na rzece, nawet 12 milionów ton.

Płock nie tylko mógłby skorzystać na samym handlu towarami, ale też na produkcji barek do ich przewozu. Jednostki z płockiej stoczni w końcu zaczęłyby kursować po Wiśle, a nie płynęły do krajów na zachodzie Europy i tam pozostawały. Szacowany koszt inwestycji w główne rzeki w Polsce to około 70 miliardów zł.