“Po wyjściu z więzienia czułem się jak dziki kot w mieście pełnym ludzi…”

Niedzielne przedpołudnie w Płocku bywa niezwykle senne – szczególnie na starówce, gdzie lokale i sklepy dopiero budzą się do życia po sobotnim oblężeniu. Spacerując wówczas po uliczkach Starego Miasta mijamy przeważnie turystów, albo miłośników fotografii, którzy uwieczniają najbardziej charakterystyczne miejsca w mieście. Przemierzając ul. Grodzką lub Tumską przechodzimy też obok bezdomnych, ludzi, których często nawet … Czytaj dalej “Po wyjściu z więzienia czułem się jak dziki kot w mieście pełnym ludzi…”