Płocki policjant zamieszany w aferę paliwową

0

Funkcjonariusze Służby Celnej z Torunia oraz Centralnego Biura Śledczego Policji Wydział w Toruniu zabezpieczyli ponad 90 tysięcy litrów paliwa, ciągnik siodłowy i 3 cysterny. Związane jest to z zatrzymaniem trzech osób, trudniących się odbarwianiem oleju opałowego na skalę przemysłową w okolicach Kowala, w powiecie włocławskim. Jedną z tych osób okazał się funkcjonariusz z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Toruńscy celnicy wspólnie z CBŚP od dłuższego czasu podejrzewali, że w jednym z pomieszczeń magazynowych w okolicach Kowala może odbywać się nielegalny proceder, polegający na odbarwianiu oleju opałowego. Jak podaje w komunikacie Izba Celna w Toruniu, 25 listopada br. w późnych godzinach wieczornych funkcjonariusze celni weszli na teren jednej z posesji, gdzie w jednej z hal przemysłowych ujawnili nielegalną odbarwialnię paliwa. – W pomieszczeniu magazynowym znajdowała się linia technologiczna, służąca do przerabiania oleju opałowego na napędowy metodą bezkwasową – tłumaczą celnicy.

Na miejscu zatrzymano trzech mężczyzn. Jeden z nich okazał się funkcjonariuszem płockiej policji. Wobec niego i drugiego z zatrzymanych prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego.

– Sprawę prowadzi prokuratura we Włocławku, mogę jedynie potwierdzić, że policjant z Komendy Miejskiej Policji w Płocku został zatrzymany w związku z tą sprawą – powiedział nam Krzysztof Piasek, rzecznik płockiej policji. – Komendant Miejski Policji w Płocku wszczął postępowanie w celu wydalenia tego policjanta ze służby – wyjaśnił rzecznik.

Fot. Izba Celna w Toruniu

Fot. Izba Celna w Toruniu

Na miejscu celnicy z Torunia zabezpieczyli – oprócz paliwa i linii technologicznej – środki transportu, tj. ciągnik siodłowy i dwie cysterny, z których jedna zawierała 60 tys. litrów już odbarwionego, oczyszczonego oleju i miała trafić na rynek jako pełnowartościowy olej napędowy, w drugiej na odbarwienie czekało kolejnych ponad 30 tys. litrów oleju opałowego. zabezpieczono także m.in. środki chemiczne do odbarwiania oraz dokumenty dostawy.

– Służba Celna wstępnie szacuje, że gdyby zatrzymane tylko w tej akcji podrobione paliwo trafiło do obrotu, Skarb Państwa straciłby ponad 270 tys. złotych z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego i VAT. Poszkodowanymi mogli zostać także kierowcy, którzy tankując podrabiane paliwo, narażali się na poważne awarie pojazdów – czytamy w komunikacie Izby Celnej w Toruniu.

Nie wiadomo jeszcze, jak długo trwał ten proceder i ile podrobionego paliwa trafiło na rynek. Czynności w sprawie prowadzi Centralne Biuro Śledcze Wydział w Toruniu oraz Izba Celna w Toruniu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

 

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje