Opuszczone miejsca w Płocku cz. 1

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Każdy, kto spacerował po naszym mieście, natknął się na pewno na tajemnicze miejsca. My również. W kolejnych materiałach postaramy się przybliżyć Wam opuszczone budowle, w których kiedyś tętniło życie… 

Zapomniane miejsca mają niewątpliwie wiele uroku. Jedne wzbudzają strach i przerażenie, inne przyciągają ciekawą historią. Kto z nas nie słyszał legend o nawiedzonych kościołach, strasznych domach czy magicznych kręgach? Zobaczcie pierwsze, wybrane przez nas miejsca w Płocku, które mogą być sceną thillerów…

Ulica Parowa

No właśnie, mało kto wie, że jest taka ulica w Płocku. Wszyscy za to wiedzą, że Parowa to jar Brzeźnicy. Miejsce niesamowite. Wśród miłośników off roadu znane w całej Polsce, jako bardzo wymagające. To tu kilka lat temu rozgrywał się najtrudniejszy rajd dla quadów w Polsce. River Ride znali zawodnicy z całej Polski. Gdy kilka lat temu postanowiono nie organizować imprezy, Parowa obumarła. Potem wprowadzono zakaz wjazdu dla wszelkich pojazdów samochodowych i dopełniło się dzieło zniszczenia niesamowitych terenów dla fanów przeprawiania się przez błoto. Jednak na pewno są tam miejsca, które budzą wiele szacunku, dla których warto tam pójść.

Fot. Dominik Jaroszewski

Fot. Dominik Jaroszewski

Jedną z takich lokalizacji są budowle znajdująca się tuż przy brzegu Brzeźnicy. Konstrukcje z czerwonej cegły są wkopane głęboko w ziemie. Do głowy przychodzi myśl o tym, że to bunkry jednak wiele osób twierdzi, że to budynki, które są pozostałością po browarze, który kiedyś rzekomo znajdował się na Parowie.  Z kolei jeden z mieszkańców płockiej Skarpy opowiedział nam, że w opuszczonych magazynach znajdowała się, w latach po wojennych, przetwórnia kapusty należąca do dawnych zakładów Witamina Płock.

Fot. Dominik Jaroszewski

Fot. Dominik Jaroszewski

Według wiedzy mieszkańców pobliskiego osiedla, magazyny zostały zbudowane jeszcze przed wojną. Na Parowie jeszcze do wczesnych lat 90. istniało kilka gospodarstw. Być może magazyny należały do prywatnego właściciela. Z drugiej zaś strony słyszymy czasem pogłoski, że w tych zabudowaniach znajdował się browar. Może przed wojną, zanim w magazynach powstała przetwórnia kapusty, znajdowała się tam warzelnia piwa?

Fot. Dominik Jaroszewski

Fot. Dominik Jaroszewski

Nastawnia przy Bielskiej

Drugim miejscem posiadającym swoistą historię jest opuszczona nastawnia, znajdująca się nieopodal przejścia kolejowego przy ulicy Bielskiej. Obiektem tym “zarządza” dwóch bezdomnych mężczyzn. W środku panowie zorganizowali sobie wszystko, czego potrzeba im do przeżycia. Jest łóżko, prowizoryczna szafa, a nawet przestrzeń kuchenna. Zapytaliśmy ich, jak radzą sobie z zimnem? – Koledzy nam pomagają, przynoszą nam różne kołdry i koce, na razie dajemy radę – odpowiedział jeden z mieszkańców nastawni, który nie chciał zdradzić tożsamości.

Mężczyźni zdradzili też, że zostali już trzy razy okradzeni, ale mimo wszystko wolą mieszkanie tam, niż korzystanie z noclegowni. – Panie tam to ruina jest, wolimy swoją – powiedział jeden z mężczyzn. – W noclegowni to będziesz miał jedną skarpetkę, a i tak ci ją przetną na pół. Byle by tylko ją ukraść. Wolimy sami sobie poradzić i żyć w tych warunkach – dodali. Mężczyźni zwracali także uwagę na dużą liczbę osób bezdomnych, które nie mają nawet takiego miejsca jak oni. A warto tu wspomnieć, że po dawnej nastawni pozostała jedynie betonowa konstrukcja, nie ma tam okien czy podłóg.

Fot. Dominik Jaroszewski

Fot. Dominik Jaroszewski

Takich miejsc w naszym mieście i okolicach znajdziemy jeszcze więcej. Odwiedzenie ich jest stosunkowo trudne, bo w większości są ulokowane w głębokich krzakach.

Jeżeli znacie podobne obiekty, piszcie na redakcja@petronews.pl. Chętnie opiszemy je i sfotografujemy. Sami, oczywiście, też ruszamy na poszukiwanie tego typu ciekawostek w naszym mieście.

Podziel się:

1 komentarz

  1. Asia Sadowska na

    Z tego co opowiadała mi mama i dziadek, na Parowej była produkcja ogórków kiszonych, a przede wszystkim to własnie tam powstały cegły które były wykorzystane do najstarszych bloków na skarpie, do dzis można w naszej piwnicy wyczytać na cegle PAROWA 🙂

Zostaw Komentarz