Okradziono bohatera naszego artykułu

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Pamiętacie Andrzeja – seniora, który aktywnie spędza wolny czas na podróżach lub rolkach? Właśnie podczas jazdy na rolkach w Płocku został okradziony.

Andrzej to przykład aktywnego seniora – jeździ na rowerze i rolkach, a każdy odłożony grosz przeznacza na podróże po świecie. Często można go spotkać na nieoficjalnej trasie rolkowej, którą stanowi droga techniczna przy nowym moście.

W imieniu rolkarzy, radna Daria Domosławska złożyła interpelację, dotyczącą ustawienia przy tej drodze ławek, na których rolkarze mogą odpocząć czy zostawić na czas jazdy swoje rzeczy, oraz śmietniczek. Urząd miasta przychylił się do tej prośby.

Mniej przychylna okazała się jednak płocczanka, która… okradła Andrzeja w piątek, 31 marca około godz. 10.

– Dzisiaj przykra przygoda, bo kobieta około lat trzydziestu, blondynka, na białym rowerze, ubrana w kurtkę koloru srebrnego z czarnym małym plecaczkiem, ukradła mi buty powieszone w zielonej torbie na ławeczce przy naszym torze rolkowym; widziałem to zarówno ja, jak i kolega dochodzący od przystanku Oaza o godz.10.00 – napisał na swoim profilu Andrzej.

Andrzej był zmuszony wracać do domu w rolkach. Publikujemy tę informację, bo może ktoś z was widział tę kobietę jadącą w pobliżu nowego mostu 31 marca około godz. 10. Mamy nadzieję, że zostanie złapana.

Być może warto poprzeć wniosek radnej Domosławskiej, która wnioskowała o zamontowanie w tym miejscu szafek, które można zamknąć na klucz. Jak widać, na uczciwość płocczan nie ma co liczyć.

Jesień życia? “Jeździmy na rolkach, łyżwach, biegamy…”

Podziel się:

2 komentarze

  1. Dziewczyna pewnie myślała ,że znalazła cuś, gdy nikogo przy ławce nie było . nie ma co tu kogo obwiniać !. trzeba poprostu pilnowac swoich rzeczy. Najlepiej trzymać je przy dupie. HEJEHEE
    A nie, teraz jakieś żale
    gorzkie. Odpalcie człowieki wyobraźnie .

    • Po pierwsze, kolega pana Andrzeja zauważył tę kobietę z daleka i krzyknął, że to buty jego kolegi. Kobieta powiedziała, że to jej buty z działki i szybko odjechała.
      Po drugie – naprawdę winien jest ten, który zostawia rzeczy w praktycznie nieodwiedzanym miejscu, a nie ten co kradnie? Dziwne podejście.

Zostaw Komentarz