W naszych rozmowach o fotografii i spojrzeniu na świat przez obiektyw, gościmy Tomasza Bombałę (fototomek) – płocczanina od urodzenia. To fotograf pasjonat, który na co dzień zawodowo zajmuje się zupełnie czymś innym. Fotografię uprawia w wolnych chwilach, podobnie jak drugą pasję – sport. Czasem łączy je i… fotografuje, uprawiając sport.

Jak tłumaczy Tomasz Bombała, nie zamyka się na jeden konkretny typ fotografii. – Z biegiem czasu staram się szukać i próbować czegoś nowego, innego. Dlatego też oglądając moje prace, znajdziecie różną tematykę, w zależności od czasu w jakim je wykonałem – tłumaczy fotograf. Pan Tomasz jest członkiem Płockiego Towarzystwa Fotograficznego im. Aleksandra Macieszy, dzięki któremu zorganizował dwie autorskie wystawy fotograficzne: „Płockie detale” oraz „Płock w 3D”.

Fotografowanie to relaks i odpoczynek

Tomasz Bombała, arch. pryw.

Według pana Tomasza, fotografowanie jest uwiecznieniem chwil i otaczającej nas rzeczywistości oraz możliwością przedstawienia świata z perspektywy fotografa. – Dla mnie osobiście fotografowanie to dodatkowo odskocznia od obowiązku dnia codziennego oraz sposób na relaks i odpoczynek. Traktuję fotografowanie jako swoją największą pasję, której staram się poświęcać możliwie dużo czasu – przyznaje.

Wyjaśnia również, że jego fotograficzne fascynacje zmieniają się z biegiem lat.

– Nie zamykam się na jeden rodzaj fotografii, ponieważ bawię się fotografią, lubię odkrywać oraz zmieniać swoje zainteresowania – fotografia makro, portret, fotografia ślubna, była nawet fotografia trójwymiarowa. Od kilku miesięcy zafascynował mnie nowy rodzaj fotografii – fotografia mobilna, wykonywana telefonem komórkowym. Do tej pory uważałem, iż telefon komórkowy nie nadaje się do robienia zdjęć. Uważałem, że komórką możemy tylko „pstryknąć” fotkę i to najczęściej typu selfi, impreza lub kotlet i surówka, czyli fotki bez dodatkowych walorów artystycznych – uśmiecha się pan Tomasz.

Płock w witrynach, fot. Tomasz Bombała

– Bardzo się jednak myliłem. W grudniu zeszłego roku (2016 – przyp.red.) przyjechała do Płocka grupa Mobile Photo Trip, czyli grupa entuzjastów fotografii mobilnej. Postanowiłem więc na ten dzień odłożyć aparat (ciężki i wielki) i zabrać ze sobą komórkę. Szybko nauczyłem się obsługi aparatu w telefonie i ruszyłem z grupą na plener. Początki były ciężkie, a efekty słabe. Ale od tego dnia fotografia mobilna jest nową moją pasja, którą staram się rozwijać. Zmieniłem swoje podejście oraz poglądy na temat fotografów mobilnych. Obejrzałem kilka portfolio na Instagramie i nie wierzyłem, że za pomocą komórki mogą powstawać takie fotografie. Dzisiaj sam mogę powiedzieć o sobie “fotograf mobilny” – przyznaje Tomasz Bombała.

Jak tłumaczy, dotychczas idąc ulicą, często patrzył na rzeczywistość przez pryzmat kadru fotograficznego. – Niestety, brak aparatu powodował, iż kadry powstawały tylko i wyłącznie w mojej głowie. Obecnie, dzięki faktowi, iż doceniłem fotografię mobilną, wszystkie kadry uwieczniam swoim telefonem. Z dnia na dzień tych kadrów jest coraz więcej, a ich tematyka coraz ciekawsza. Efekty moich mobilnych prac można obejrzeć za pośrednictwem Instagramu lub strony internetowej – mówi fotograf.

Nowy sprzęt dzięki… motylowi

Jakie były początki przygody z fotografią naszego rozmówcy? – Pierwszy swój aparat – Smiena – otrzymałem na pierwszą komunię świętą, ale nie będę dorabiał filozofii, iż wówczas fotografia stała się moją pasją – śmieje się pan Tomasz.

Bydgoszcz – odbicia, fot. Tomasz Bombała

– Robiłem zdjęcia wakacyjne i tyle. Na poważnie (przynajmniej tak mi się wydaje) zainteresowałem się fotografią podczas studiów. Wówczas kupiłem używany aparat Olympus 720 – pierwszy mój aparat cyfrowy. Moja 720 po dwóch latach użytkowania stała się jednak technologicznie przestarzałym sprzętem. Fotografia przeżywa bowiem od kilkunastu lat dynamiczny rozwój technologiczny, dający coraz większe możliwości fotografom. Wówczas jednak powiedziałem sobie: „Dopóki nie zrobię moją 720 zdjęcia, z którego będę dumny, to nie zmienię sprzętu”. Uważałem, i nadal uważam, iż to nie sprzęt, ale fotograf robi zdjęcie. Liczy się pomysł i spostrzegawczość. Sprzęt odpowiada tylko za jakość obrazu. No i przez kolejny rok lub dwa (nie pamiętam dokładnie) robiłem zdjęcia swoim wolnym Olympusem. Udało mi się jednak pewnego dnia zrobić zdjęcie motyla. Byłem z tego zdjęcia bardzo, naprawdę bardzo dumny. Poza faktem, iż udało mi się uchwycić owada, a należy pamiętać, iż ówczesne aparaty nie były tak szybkie jak dzisiaj, od wciśnięcia spustu do zrobienia fotki mijało kilka sekund, to kompozycja oraz kolor zdjęcia były według mnie idealne. Tym samym byłem gotowy na zmianę sprzętu. Od tamtej pory pracuję na sprzęcie Canona – wspomina fotograf.

Kraków – odbicia, fot. Tomasz Bombała

Jaki jest według pana Tomasza sposób na dobre zdjęcie? – Każdy fotograf ma prawo, poprzez pryzmat swojego punktu widzenia i własną wizję fotograficzną, do stwierdzenia, iż „zrobił dobre zdjęcie”. Według mnie, dobre zdjęcie to takie, które intryguje i wyróżnia się na tle innych zdjęć. Nieistotna jest wówczas kompozycja czy kolor, lecz ważna jest inność i oryginalność kadru. Ta inność może wynikać z różnych czynników, które niekoniecznie są zdefiniowane, lub każdy fotograf może mieć inną definicję tej inności. Każdy artysta tworzy, aby prezentować swoje prace. Jeżeli owoc pracy artysty zostaje zauważony i wzbudza szczególne zainteresowania widzów lub zostaje zapamiętany przez widzów, to według mnie stanowi ogromne wyróżnienie, a tym samym może stanowić o wielkości danej pracy – dzieła – fotografii – wyjaśnia Tomasz Bombała.

Telefonem można robić piękne zdjęcia

Czy naszego rozmówcę frustruje myśl, że w każdej sekundzie na całym świecie wykonuje się tysiące zdjęć? Czy uważa, że fotografia jest elitarną dziedziną sztuki? – Nie, nie mam takich myśli. Obecne czasy umożliwiają nam dużo większy dostęp do sprzętu oraz wiedzy w zakresie fotografii, niż miało to miejsce kilka lat temu. Według mnie, jest to jednak pozytywna zmiana i należy się cieszyć z takich możliwości. Ten dostęp powoduje, że coraz większa grupa ludzi wykonuje zdjęcia. Ta dostępność i popularność fotografii powoduje, iż jest ona postrzegana coraz mniej jako elitarna dziedzina sztuki. Niemniej jednak, warto odwiedzić galerie lub wystawy, aby przekonać się, iż jest to wyjątkowa płaszczyzna ludzkiej kreatywności – mówi fotograf.

Płock w witrynach, fot. Tomasz Bombała

Co według pana Tomasza w fotografii jest zbędne lub też drugorzędne? – Według mnie, drugorzędny jest sprzęt. Oczywiście, w świecie fotografii modowej lub fotografii portretowej sprzęt, a tym samym jakość zdjęcia, jest pierwszorzędna. Ale mówię tu ogólnie, iż sprzęt jest drugorzędny, wierzę w ideę, iż dobre zdjęcie robi fotograf, a nie sprzęt. Spostrzegawczość, pomysłowość – to klucz do dobrego zdjęcia. Reszta oczywiście jest potrzebna, ale stanowi elementy drugorzędne – przekonuje Tomasz Bombała.

Poprosiliśmy, aby pan Tomasz opowiedział nam o wybranych przez siebie zdjęciach, co je według niego wyróżnia? – Fotografia mobilna jest na chwilę obecną dziedziną fotografii, która mnie najbardziej pasjonuje. Jako fotograf mobilny staram się uchwycić otaczającą nas rzeczywistość. Dzisiaj wybrałem zdjęcia mobilne, przedstawiające Płock z trochę innej perspektywy. Poprzez pokazanie tych zdjęć chcę udowodnić, że telefonem można robić inne zdjęcia, niż kotlet i impreza. Oglądając różne galerie, publikacje, widzimy zazwyczaj podobne kadry, przedstawiające nasze miasto. Ja postanowiłem pokazać Płock z trochę innej perspektywy, tj. Płock w witrynach. Wszystkie zdjęcia są wykonane telefonem. Zdjęcia te to obrazy, które nakładają się na siebie poprzez naturalne odbicie. Oczywiście, są one lekko poddane retuszowi (również na telefonie), ale nie zawierają fotomontażu, ani żadnej manipulacji obrazem. Więcej zdjęć dostępnych jest na moim profilu FB, Instagramie lub stronie internetowej. W przyszłości chciałbym zaprezentować „Płock w witrynach” szerszej publiczności, poprzez organizację wystawy fotograficznej – przyznaje fotograf.

Płock w witrynach, fot. Tomasz Bombała

Czy zdarzyła się naszemu rozmówcy zabawna, pasjonująca, a może niezwykła przygoda związana z wykonywaniem zdjęć? – Śmieję się razem ze swoją żoną Olą, iż zwiedzając obecnie jakiekolwiek miasto i ciekawe miejsca – zabytki, idziemy w przeciwnych kierunkach. Ola idzie w kierunku zabytku, np. w kierunku zamku, a ja idę w przeciwnym kierunku, szukając odbicia obiektu w kałuży lub szybie. Ola stoi przodem do obiektu, a ja stoję tyłem. Śmieszy mnie to, bo jeszcze parę lat temu patrzyłem na takich ludzi (stojących np. tyłem do obiektu) jak na wariatów. Dzisiaj sam, poprzez nową pasję, jestem takim wariatem – śmieje się pan Tomasz. – Ale póki mnie to bawi i sprawia mi to przyjemność, to będę to robił. Grunt to robić to, co sprawia przyjemność, a nie to co uważane jest za poprawne – mówi z przekonaniem.

Czego w fotografii chciałby jeszcze spróbować? – Prawdopodobnie wielu rzeczy. Z roku na rok próbuję czegoś innego. Obecnie intryguje mnie fotografia podwodna. Jest to kolejne moje fotograficzne marzenie. Może podczas następnego wywiadu będę mógł już zaprezentować takie fotografie – uśmiecha się Tomasz Bombała.

PORADY

Czysto technicznie – przyjaciel ma 5 tys. zł i musi w tym budżecie kupić sprzęt, który pozwoli mu zacząć zgłębiać tajniki fotografii – co by mu pan polecił i dlaczego?

– Uważam, że każdy w pierwszej kolejności powinien zadać sobie kilka pytań: gdzie będzie używał najczęściej aparatu, co chciałby fotografować, czego oczekuje od fotografii. Według mnie, jeśli ktoś chciałby rozpocząć swoją przygodę z fotografią, to nie powinien jako pierwszego aparatu kupować „mercedesa”. Obecnie fotografia oferuje wiele możliwości. Na początku każdy fotograf szuka swojego miejsca oraz tematu, którym mógłby się zainteresować. Z biegiem czasu, ukierunkowujemy się na konkretne tematy i to chyba jest dobry czas na zakup konkretnego sprzętu. Według mnie, na początek idealny jest aparat kompaktowy z wymienną optyką. Jest to sprzęt uniwersalny, dzięki któremu możliwe będzie wykonanie zdjęć o różnej tematyce.

fot. materiały producenta

Jeśli miałby pan zabrać ze sobą w daleką podróż, pełną niespodziewanych sytuacji, jeden uniwersalny aparat z tylko jednym obiektywem – jaki to byłby aparat i dlaczego?

– Jest to prosta odpowiedź, ponieważ wybrałbym aparat, którego nie mam, a chciałbym go mieć. Jest to Fujifilm z serii X100.

 

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Artykuły sponsorowane w PetroNews.pl

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje