Nieudany koniec rundy

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Płockie piłkarki nożne zakończyły rundę sezonu. Zakończyły niezbyt przyjemnie, ponieważ przegrały na własnym boisku z niżej notowaną drużyną 1:3. Rywal nie był aż tak dobry, ale zasłużył na wygraną.

Mecz nieco przypominał ten sprzed tygodnia w Radomiu. Drużyna z Płocka udanie rozpoczęła zmagania, miała przewagę. Płocczanki stwarzały sobie ciekawe sytuacje, ale czegoś brakowało. Nieco szczęścia, ale też dokładności. Z każdą kolejną minutą to Królewskie się napędzały i próbowały zrobić, co się da, by objąć prowadzenie. Jednak znów przydarzyły się błędy, które przeciwniczki potrafiły wykorzystać.

Najpierw strata bramki w 14. minucie, ale potem płocczanki potrafiły zareagować, zaledwie sześć minut później doprowadzając do remisu, po bramce Darii Kusa. Wydawało się, że teraz będzie już wszystko dobrze i że płocka drużyna wygra ten mecz. Niestety, na sam koniec kolejna strata… Dokładnie w 40. minucie Mazovia zdobyła drugą bramkę i z jej prowadzeniem 1:2 obie drużyny udały się do szatni.

W drugiej części mecz był podobny do pierwszej połowy, ale tym razem z minimalnym wskazaniem na zawodniczki z Grodziska Mazowieckiego. Dobrą grę Mazovia udokumentowała bramką w 77. minucie. Niestety nie był to udany mecz, choć na taki się nie zanosiło. Pamiętajmy jednak, że choć jest porażka 1:3 w ostatnim meczu, to płocka drużyna nadal jest w czołówce ligi.

Po meczu smutny był także trener Królewskich, który wziął w pewnym sensie odpowiedzialność za porażkę na swoje barki.

– Bardzo żałuję tego spotkania, bo z przebiegu gry, a na pewno pierwszej połowy, byliśmy zespołem lepszym. Punkty jednak zdobywa się za bramki, a my popełniliśmy dwa proste błędy i przegrywaliśmy 1:2. Dobrze, że to koniec rundy, bo teraz przerwa jest nam bardzo potrzebna. Musimy trochę ochłonąć, przetrawić ostatnie mecze. Mamy nad czym pracować, są elementy w naszej grze, z których jestem bardzo zadowolony, przerwę poświęcimy głównie na to, czego nie zdążyliśmy zrobić do tej pory. Poprawimy naszą grę w obronie i zachowania pod bramką przeciwnika. Zima będzie pracowita, na wiosnę wrócimy jeszcze silniejsi – mówił trener Adrian Piankowski.

Królewscy Płock – UKS Mazovia Grodzisk Mazowiecki 1:3 (1:2)
0:1 w 14 minucie
1:1 Daria Kusa w 20. minucie
1:2 w 40 minucie
1:3 w 77 minucie

Marek Wojciechowski

Podziel się:

1 komentarz

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji