Nie pozwolimy pluć nam w twarz – apel Stefana Karczewskiego do prezydenta Płocka

0

Stefan Karczewski po raz kolejny wywołał prezydenta Andrzeja Nowakowskiego “do tablicy”. O co chodzi tym razem?

25 października punktualnie o 14 przed ratuszem, właściciel firmy Inbud Stefan Karczewski wystąpił wraz z “resztą swych pracowników” w proteście zwołanym przeciwko włodarzom miasta i ich urzędnikom, tj. Prezydentowi Miasta Płocka Andrzejowi Nowakowskiemu, Zastępcy Prezydenta Miasta Płocka Jackowi Terebusowi i Dyrektor Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej Miasta Anety Pomianowskiej – Molak.

Władze miasta zawiodły

Żądał ich odwołania ze stanowiska, ponieważ, jak mówił: “Prezydent zawiódł oczekiwania i nadzieje na lepsze jutro. Wypalił się jako lokalny polityk i nie jest obecnie w stanie rzetelnie i profesjonalnie kierować Urzędem Miasta w Płocku. Jest belfrem i lepiej niech wraca do szkoły, jeżeli jeszcze tam go przyjmą”. Według przedsiębiorcy, wiceprezydent Jacek Terebus i Aneta Pomianowska-Molak nie nadają się do pełnienia obecnych stanowisk, ponieważ nie pełnią ich w sposób profesjonalny i rzetelny. Były też inne żądania.

– Żądam zaprzestania wobec mojej osoby i mojej firmy polityki dyskryminacji, nierównego i nierzetelnego traktowania przez Prezydenta Miasta Płocka i przez Urząd Miasta Płocka – mówił Stefan Karczewski.

Inwestor domagał się również opracowania oraz stosowania jasnych, powszechnych i równych dla wszystkich kryteriów zawierania z inwestorami inwestycji niedrogowych z Prezydentem Miasta Płocka umów o współfinansowaniu budowy dróg publicznych na terenie Płocka w trybie art. 16 ustawy z dnia 21.03.1985 r. o drogach publicznych. Chciał opracowania, a następnie przyjęcia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego miasta Płocka, w tym w szczególności “Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Żyzna-Południe w Płocku” z należytym uwzględnieniem, znanych Urzędowi Miasta w Płocku interesów mieszkańców Płocka oraz lokalnych przedsiębiorców.

Inne postulaty to: opracowanie i wdrożenie planu oddłużenia Płocka, zatrudnienie w urzędzie miasta osób kompetentnych, zmniejszenia opłat za użytkowanie wieczyste, zmniejszenie podatku od nieruchomości do poziomu umożliwiającego godne życie i prowadzenie działalności gospodarczej, podjęcie działań mających zapobiec wzrostowi cen wody, energii cieplnej, paliw.

Mieszkańcy Płocka, bądźcie czujni

Stefan Karczewski namawiał mieszkańców, by wzięli rządzenie w swoje ręce, by pomogli sobie samym, ponieważ uznał, że część jego problemów jest też problemami innych.

– Z tego miejsca, ja, Stefan Karczewski, zwracam się do wszystkich mieszkańców Płocka i do wszystkich przedsiębiorstw – wzywał inwestor. – Przyłączcie się do naszego protestu i żądań. Wskażcie i zgłoście także inne przypadki działań i zaniechań Prezydenta Miasta Płocka Andrzeja Nowakowskiego i podległych mu urzędników, które zasługują na napiętnowanie. Razem jesteśmy siłą tego miasta. Nie pozwólmy pluć nam w twarz – dodał dobitnie.

W czym problem?

Przypominamy, iż chodzi o cofnięcie przez Wojewodę Mazowieckiego pozwolenia na budowę bloków przy ul. Żyznej, które wybudował inwestor Stefan Karczewski. Problem również dotyczy tego, kto ma partycypować w kosztach budowy drogi przebiegającej na terenie inwestycji – deweloper czy miasto? Chodzi także o “samowolę budowlaną”, której, zdaniem urzędu miasta, dopuścił się Inbud, budując garaże podziemne przy ul. Żyznej, a także pięciokondygnacyjne budynki, wbrew planowi zagospodarowania przestrzennego miasta, który dopuszcza na tym terenie wybudowanie 4 kondygnacji.

W wyniku rozgorzałego konfliktu, w którym pokrzywdzone czują się obydwie strony, Stefan Karczewski i urząd miasta sprawę delikatną czyni fakt, że cierpią mieszkańcy nieszczęsnych bloków i pracownicy Inbudu, których około 100 osób musiało zostać zwolnionych.

Kolejny protest zapowiedziano na listopad.

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje