Mariusz Kinalski: Na naszym osiedlu jest dużo do zrobienia

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Już 21 maja odbędą się wybory do Rad Osiedli. Chętnych do pełnienia mandatu radnego osiedlowego jest aż 562, choć miejsc jest jedynie 315. Mocna drużyna przedsiębiorczych ludzi startuje z osiedla Miodowa. Rozmawiamy z jednym z przedstawicieli do rady osiedla o tym, dlaczego startują i dlaczego nie podoba im się nowa nazwa osiedla, która będzie obowiązywała od dnia wyborów.

Mariusz Kinalski wychował się na osiedlu Miodowa. Czy dlatego startuje do rady tego osiedla? – Wszystkie najlepsze chwile młodości przeżyłem właśnie tutaj – przyznaje Mariusz. – Uznałem, że najwyższy czas odwdzięczyć się za to wszystko. Działalność w Radzie Osiedla daje taką możliwość, stąd moja decyzja o kandydowaniu – wyjaśnia.

Wiemy, że startuje wraz z innymi osobami, które mają wspólny cel. – Udało mi się zebrać grupę ludzi, która ma podobne poglądy i podejście do mojego – wyjaśnia kandydat do Rady Osiedla Miodowa. – Chciałbym podkreślić, że każda osoba, która znajduje się na naszej wspólnej ulotce (można już na nią natrafić na portalach społecznościowych) to niezależny kandydat, który kieruje się jedynie dobrem osiedla. Co istotne, każda z tych osób dobrze zna potrzeby osiedla, gdyż jesteśmy rodowitymi mieszkańcami popularnych SŁODKICH. Udało nam się stworzyć naprawdę solidną grupę kandydatów, w najróżniejszym przedziale wiekowym, dzięki temu bariera wieku między mieszkańcami a radą nie będzie stanowiła problemu. Zdajemy sobie, oczywiście, sprawę, że problemy i uwagi ludzi starszych będą się diametralnie różniły od problemów czy zastrzeżeń młodzieży, stąd właśnie pomysł na różnorodną wiekowo grupę. Chcemy zapewnić dobrą komunikację mieszkańców w różnym wieku, bo dzięki temu, jako ich przedstawiciele, będziemy mieli większy wpływ na ulepszanie naszego osiedla – tłumaczy Mariusz Kinalski.

Jaki plan ma na osiedle swojego dzieciństwa, co chce zmienić? – Na Osiedlu Miodowa łatwiej byłoby wymienić to, co jest w porządku, niż to, co jest do zrobienia – śmieje się Mariusz.

– Przede wszystkim, chcielibyśmy zwiększyć ilość placów zabaw dla najmłodszych, stworzyć coś na wzór placu zabaw Orlenu na Podolszycach. Najbliższy plac zabaw jest przy Orlen Arenie, a biorąc pod uwagę wielkość osiedla uważam, że powinniśmy mieć takie miejsce również na naszym osiedlu. Pojawił się także pomysł budowy Orlika dla Słodkich. Być może nie każdy wie, że do gry w piłkę na SŁD służą jedynie boiska szkolne, które i tak już są bardzo wysłużone, a przez większość dnia zajęte przez placówki, przy których się znajdują. Miejsca na Słodkich nie brakuje i na pewno jeśli uda nam się dostać do rady osiedla, będziemy bardzo intensywnie pracowali, aby wprowadzić w życie ten pomysł – wymienia Mariusz Kinalski.

To, oczywiście, nie wszystkie pomysły. Grupa, startująca razem z Mariuszem, chce dostosować osiedle do potrzeb osób niepełnosprawnych. – Jest to część społeczności, o której nie wolno zapominać, a elementy infrastruktury, takie jak wysokie krawężniki bez podjazdów, są dla tych ludzi ogromnym utrudnieniem w poruszaniu się po naszym osiedlu – argumentuje. – Chcemy także położyć duży nacisk na remonty chodników, gdyż jest dużo zniszczonych, wysłużonych chodników nie nadaje się już do użytkowania – tłumaczy.

Mariusz Kinalski

Kandydaci do Rady Osiedla Miodowa chcą też, aby na ich osiedlu powstała siłownia pod chmurką. – Chodzenie na siłownię stało się bardzo popularne, a na SŁD jest dużo zapomnianych wolnych placów, np. przy bloku Gałczyńskiego 20/1 jest duży plac, na którym do niedawna były dwie piaskownice. Teraz plac jest pozbawiony życia. Na marginesie wspomnę, że piaskownice, które tam się znajdowały, darzę bardzo dużym sentymentem, gdyż było to dla nas jedyne miejsce spotkań w latach młodzieńczych. Organizowaliśmy sobie właśnie na tym zwykłym placu z dwoma piaskownicami wiele gier i zabaw, które do dziś miło wspominam. Chciałbym ożywić to miejsce tak, aby teraz nasze dzieci mogły korzystać z miejsc, które wychowało ich rodziców – mówi Mariusz Kinalski.

Jednym z ważniejszych pomysłów, w którego realizacji chcą pomóc, jest remont ul. Kredytowej. – Ta ulica naprawdę jest już wysłużona do granic możliwości. Chciałbym zaznaczyć, że informacja o potrzebie remontu trafiła do nas od mieszkańców, postanowiliśmy więc również w tej kwestii dołożyć wszelkich starań, aby zrealizować tę inwestycję – tłumaczy.

Jak zapewnia, to tylko część z wielu pomysłów na ulepszenie osiedla, które nie należy do najnowocześniejszych w Płocku. – Dodatkowo, chcemy położyć duży nacisk na organizację darmowych eventów osiedlowych dla dzieci i młodzieży, takich jak imprezy rodzinne, koncerty, turnieje. Nie możemy zapominać integracji mieszkańców i atrakcjach dla naszych pociech, bo osiedle ma służyć nam wszystkim – przekonuje Mariusz.

Co jeszcze? Kandydaci do rady osiedla chcą zdopingować miasto do budowy nowych bloków na osiedlu Miodowa-Jar. – Stan techniczny tych budynków mieszkalnych pozostawia wiele do życzenia. Będziemy na pewno apelowali do władz miasta o rozwiązanie tego problemu. Zresztą, większość bloków przy tej ulicy nie nadaje się już do użytkowania, więc apel z naszej strony do władz miasta będzie głośny – nowe bloki dla mieszkańców ul. Miodowa-Jar, gdyż ta ulica ma ogromny potencjał, aby powstało tam nowoczesne osiedle. Blisko jest stadion oraz Orlen Arena, natomiast z drugiej strony rozciąga się ogromna ilość zieleni przy ul. Parowa – idealne miejsce, aby przywrócić tę część osiedla do życia – tłumaczy.

Czy uważa, że młodzi ludzie mają coś do powiedzenia w sprawie naszego miasta? Przecież pracują, mają swoje problemy. Czy mają czas, aby myśleć jeszcze o problemach Płocka? – Nie wiem, skąd wynika takie przekonanie, że młodzi ludzie nie mają czasu na udzielanie się w sprawy swojego miasta. Młodzi ludzie bardzo chętnie angażują się, problemem zwykle jest to, że nie wiedzą jak można to zrobić, gdzie się udać nawet z chęcią pomocy. Teraz pojawiła się taka możliwość. Kiedy szukaliśmy chętnych do działania w radzie osiedla, też obawiałem się, że może być problem z zaangażowaniem ludzi młodych. Bardzo miło zaskoczyła mnie jednak chęć działania młodzieży i teraz śmiało mogę stwierdzić, że wystarczy dać możliwości ludziom, a oni bardzo chętnie dołożą wszelkich starań, aby działać dla dobra osiedla i miasta – uśmiecha się Mariusz.

Nie mogliśmy nie poruszyć też sprawy braku zgody części mieszkańców dotychczasowego osiedla Dobrzyńska na nową nazwę osiedla, które dla nich zawsze miało jeszcze inną nazwę. – Jeżeli chodzi o zmianę nazwy osiedla Dobrzyńska na Osiedle Miodowa to oczywiście nie popieram tej nazwy. Dlaczego? Odpowiedź jest dość prosta – nazwa, która nieoficjalnie panuje od zawsze na naszym osiedlu, to SŁODKIE. Czemu więc po burzy mózgów w obecnej radzie osiedla pojawiła się myśl Osiedle Miodowa? Po co utrudniać coś, co jest naprawdę proste. Skoro ludzie nazywają to osiedle SŁODKIE, to dlaczego rada występuje o zmianę na osiedle Miodowa, podając argument, że Miodowa to najdłuższa ulica na tym osiedlu? To tak, jakby na Podolszycach zrobić zmianę i nazwać osiedle Jana Pawła II. Myślę, że najważniejsze to słuchać mieszkańców, więc jeżeli ludność całego miasta nazywa to osiedle SŁODKIE to chyba warto się tym argumentem zasugerować przy zmianie nazwy osiedla. Zresztą, pierwsza nazwa, osiedle Dobrzyńska, było tak samo nietrafioną nazwą jak osiedle Miodowa. To są SŁODKIE, tak po prostu – OSIEDLE SŁODKIE. Jeżeli więc uda nam się dostać do rady osiedla, to również będziemy dążyli do tego, aby nasze osiedle miało wreszcie oficjalnie taką nazwę, jaką od dawna używają mieszkańcy – podsumowuje Mariusz Kinalski.

Przypomnijmy, że wybory do rad osiedli odbędą się 21 maja od godz. 7 do 19. Pełną listę kandydatów znajdziecie pod LINKIEM.

Podziel się:

18 komentarzy

  1. Nikolas czy Johny czy może ****???! Jak chcesz to chętnie spotkamy się w cztery oczy a nie jakieś głupie dziecięce wpisy w komentarzach!!!!! 💪

    *Komentarz wyedytowany ze względu na naruszenie danych osobowych.

    • Nosarzewski jest podobno osobą publiczną więc w tym wypadku dane osobowe zaliczają się do chronionych ?

      • W tym przypadku nie był to komentarz pana N., w związku z czym – na jego prośbę – wyedytowaliśmy wpis w komentarzu.

  2. Witam Szanownych zainteresowanych

    jeżeli chodzi o mieszkanie na osiedlu z którego startuje odpowiedź jest dość oczywista a mianowicie gdybym nie mieszkał na osiedlu z którego startuje to MKW by nie dopuściła mojej kandydatury, jeżeli chodzi o sesję Rady nie uczestniczyłem w nich gdyż wychodzę z założenia, ze skoro wybraliśmy taką radę to jest ona odpowiedzialna na tyle, ze będzie działała dla dobra osiedla i nie potrzebna jest nad tym kontrola osób postronnych, dodatkowo nie było informacji publicznych na temat tego w jakie dni odbywa się sesja ale dołożymy wszelkich starań aby sesje były odpowiednio nagłaśniane aby każdy z mieszkańców mógł w niej uczestniczyć.

    Jeżeli chodzi o moje członkostwo w PSL jak najbardziej jest to informacja prawdziwa, ale nie ma to dużego znaczenia gdyż są to wybory społeczne nie polityczne, więc równie dobrze można by wypominać każdemu jego hobby czy zawód co nie ma najmniejszego sensu, kandydaci będący na dzień dzisiejszy naszą konkurencją również są członkami innych partii politycznych. Jeden kandydat może być lekarze, drugi politykiem trzeci przedsiębiorcą nie ma to znaczenia przy wyborach społecznych. Mam nadzieję ze zaspokoiłem ciekawość, Serdecznie pozdrawiam i zapraszam w dniu 21 maja na wybory

    • Myślę, że puki co ustawy są Panu obce. Wystarczy napisać oświadczenie że się gdzieś zamieszkuje i można było z tego osiedla startować. Słabo jest Pan doinformowany.

      • Nie potrzebuje tego typu informacji, nie musialem omijać procedury gdyż mam meldunek na SŁD. Wiec nie potrzebowałem żadnych dziwnych manewrów. Dziwi mnie kwestionowanie mojego meldunku. Komisja jest od weryfikacji wiec jedynie z dobrej woli odpowiadam na tak słabe pytania konkurencji 😊 ps. Mimo wszystko serdecznie zapraszam na wybory 😉

  3. No prosze redakcja kasuje niewygodne komentarze. Czyzby jej dzialania zwiazane byly z dzialalnoscia w PSL?

    • Proszę o pokazanie, który komentarz został skasowany. Jeśli zawierał link lub wulgaryzmy, nasz system blokuje komentarze automatycznie. Pozdrawiam :)

  4. Czy to prawda, że Pan kandydat od niedawna jest w PSL? Jeżeli tak, to chciałbym zwrócić uwagę, że mordercze wyścigi do Rad Osiedlowych ludowców to jedna wielka ściema. Chłopaczki walczą o miejsca na listach wyborczych do rady miasta, później zapewne pojawiają się profity. Ponadto – czy to jest artykuł sponsorowany?

    • Nie interesuje nas przynależność partyjna kandydatów do Rady Osiedla. Rozmawiamy z panem Kinalskim, ale o grupie wielu osób.
      Nie jest to artykuł sponsorowany – jeśli inni kandydaci chcą opowiedzieć o swoich planach – zapraszamy.

  5. Czy pan Kinalski moze wypowiedziec sie ile razy przybyl na sesje rady osiedla iraz czy aktualnie zamieszkuje na teenie osiedla z ktorego startuje?

      • Pani Redaktor
        Co tak zawzięcie broni Pani tych ludzi? Jakiś interes ma w tym Pani?

      • może ma romans z jednym z nich ;-) co cie to człowieku interesuje ? czyżby ból dupy ?

      • Panie “Johny”, nie wiem czy potrafi pan czytać ze zrozumieniem, ale w mojej opinii, nie ma tu obrony nikogo. Wyjaśniam i odpowiadam na pytania. Jeśli natomiast ktoś chce doszukiwać się złych intencji, to zawsze je znajdzie. Pozdrawiam :)

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji