„Muzyka nie zna granic. Muzyka wbija się w łeb” – słyszymy w jednej ze scen musicalu „Król swingu”. I jest to racja. Publiczność z pewnością wyszła z przedstawienia przepełniona dźwiękami jazzu. Ale najpierw nagrodziła artystów entuzjastycznymi brawami na stojąco.

Koniec lat pięćdzisiątych. Ciechocinek. Dworzec. Podróżni. Jazz. Śpiew. Taniec. Wanda wita brata powracającego po latach z Anglii. To początek spektaklu.

Nie będziemy opowiadać fabuły, ponieważ ktoś z czytelników może jeszcze wybierze się na przedstawienie. Wciąż trwa trasa koncertowa. Powiemy tylko, że przedstawienie to połączenie kryminału z tajnymi służbami w tle i romansu w klimacie lat pięćdziesiątych. Główny bohater, Fabian Apanowicz, zamierza założyć zespół jazzowy, który będzie wypełniał „posługę big bandową”. Wspiera go w tym milicjant Eugeniusz Stypa, grający na pianinie w stylu Duka Ellingtona i nie tylko.

Widzowie obserwują perypetie głównych postaci, czarowani jednocześnie wykonaniami standardów jazzowych. Akcję na scenie, którą publiczność śledzi na żywo, uzupełniają fragmenty filmu „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy” Janusza Majewskiego. To właśnie ten obraz stał się inspiracją do wyprodukowania musicalu „Król swingu” w reżyserii Sebastiana Gonciarza.

Przedstawienie z pewnością zaspokoi oczekiwania szczególnie osób, będących miłośnikami muzyki jazzowej. Połączenie sceny teatralnej i musicalu jest bardzo atrakcyjną propozycją na wieczór z utworami Glena Millera, Duka Ellingtona czy Cole’a Portera, w świetnym wykonaniu gwiazd. W rolach głównych występują Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Kuba Badach, Natalia Rybicka oraz Big Collective Band pod dyrekcją Wiesława Pieregorólki. Na uwagę zasługuje też Ewa Prus.

Publiczność doceniała wszystkich artystów brawami. Szczególnie podobała się Sonia Bohosiewicz, która była oklaskiwana po każdym występie wokalnym. Nie jest tajemnicą, że polscy aktorzy umieją śpiewać, ale popularna artystka posiada naprawdę rewelacyjny głos. I umie go wykorzystać. W jej wykonaniach słychać też, że aktorce bliski jest klimat muzyki jazzowej.

Warto podkreślić, że widownia bawiła się znakomicie także dzięki zabawnym tekstom w rodzaju „mój mózg odrzuca imperialistyczne dźwięki, ale prawa noga sama tupie”.

Znakomici muzycy, znani aktorzy, ponadczasowy swing i świetne dialogi – oto recepta na spędzenie miłego czasu w każdym towarzystwie.

Magda Grodecka

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje