Koniec sezonu żeglarskiego. Jakie plany ma KŻ Petrochemia?

REKLAMA

W Klubie Żeglarskim Petrochemia odbyła się uroczystość zakończenia sezonu żeglarskiego. Jak wygląda podsumowanie tego roku i jakie są plany żeglarzy na przyszły sezon?

27 października oficjalnie zakończył się sezon żeglarski w Klubie Żeglarskim Petrochemia. Ten rok okazał się ciekawy – jedynie początek sezonu był łaskawy dla żeglarzy, ale już środek lata stanął pod znakiem niskiego stanu wody w Wiśle, który był spowodowany remontami. Do końca sezonu, pomimo zakończenia prac remontowych, niski poziom wody w Wiśle się nie zmienił, z powodu braku deszczu.

W tej sytuacji na Zalewie Włocławskim niezmiennie panowały trudne warunki nawigacyjne i trzeba było ostrożnie wybierać trasę, po której chciało się żeglować. Jednak żeglarze z Petrochemii, jak sami stwierdzili, mieli dużo szczęścia i ogólnie udany sezon, w przeciwieństwie do odciętego od Wisły klubu Morka, którego członkowie musieli rozstawić się po całym zalewie (między innymi byli goszczeni w przystani KŻ Petrochemia).

PowiązaneTematy

Dalsza część sezonu pokazała, jak duże znaczenie w żeglarstwie ma pogoda. Dwie duże imprezy zakończyły się „silną integracją środowiska żeglarskiego na lądzie”. Najpierw nie odbyły się Regaty o puchar prezydenta Płocka z powodu braku wiatru, z kolei dwa tygodnie później, IX Memoriał Elizy i Grzegorza Rakowskich nie odbył się z powodu… zbyt silnego wiatru.

Poza rywalizacją sportową, KŻ Petrochemia był zaangażowany we współpracę z płockim WOPR-em. Ratownicy organizowali pokazy i prowadzili szkolenia na sternika motorowodnego, natomiast klubowicze tradycyjnie zajęli się kursami żeglarskimi. Właśnie zdjęcie pamiątkowe z uczestnikami tegorocznego kursu żeglarskiego zostało podczas uroczystości zakończenia sezonu wręczone komandorowi klubu Cezaremu Czarneckiemu.

– Średnio kilkanaście osób co roku w naszym klubie się szkoli, przez te dwadzieścia parę lat istnienia klubu kilkaset osób zdobyło patent żeglarski. Dla nich droga na morza i oceany świata otwarta. Od czegoś trzeba zacząć, zaczynają u nas, później czeka na nich dalsza kariera – opowiadał komandor Cezary Czarnecki.

Przyszły sezon również będzie pracowity dla KŻ Petrochemia. Klub chce utrzymać dotychczasową frekwencję na szkoleniach żeglarskich, trwają również ustalenia, by skompletować załogi na wolne jachty, które są w dyspozycji klubu. Mowa o Omegach, jachtach otwarto-pokładowych, które charakteryzują się tym, że raczej pływają na nich osoby młode. Obecnie jest szansa, że co najmniej 5 albo 6 tej klasy żaglówek będzie miało swoich opiekunów ze szkół i harcerstwa w przyszłym sezonie.