Auto Forum – płocki dealer samochodowy – w ramach wprowadzenia nowego modelu na rynek, udostępnił nam do testu swojego nowego SUV-a.

Hyundai w roku 2017 wprowadził do sprzedaży nowy model – Kona. Dla wyjaśnienia – nazwa „Kona” pochodzi od hawajskiego wybrzeża, a konkretnie od miejsca, w którym narodził się pomysł na triathlon – Ironman World Championship. I takie właśnie jest to auto – wysportowane z wyglądu, gotowe do akcji w usłanym miejskimi przeszkodami terenie, a silnik brzmieniem i energią zachęca do zabawy. Patrząc pod tym kątem – nazwa jest trafiona w dziesiątkę. To zdecydowanie auto dla ludzi pozytywnych i aktywnych, którzy marzą o tym, aby każdy kolejny weekend był tym, który jest lepszy od poprzedniego.

Fot. PetroNews

Ten luźny styl odnajdziemy również po zajęciu miejsca w kabinie. Jestem dość dużym wyzwaniem dla aut – przy mojej solidnej wadze, część foteli jasno deklaruje, że jest dla osób o drobniejszej posturze. Jednak w Konie odnalazłem się bez problemu. Co więcej, to pierwsze auto, w którym… opuściłem (elektrycznie) fotel, a lubię siedzieć wysoko.

Pozycja za kierownicą może być niska, wysoka i baaardzo wysoka. Zdecydowanie jest to auto, w którym nawet drobne panie i niewysocy panowie – jeśli zechcą – będą patrzeć na wszystkich z góry.

Fot. PetroNews

We wnętrzu odnajdziemy typowo niemiecki porządek – rzekłbym większy porządek, niż obecnie panuje na deskach rozdzielczych aut z Zachodu. Wszystko jest logicznie poukładane i we właściwym miejscu. Nie zaprzątałem sobie głowy takimi głupotami, jak instrukcja obsługi: światła ustawione na tryb auto, wycieraczki na auto, klimatyzacja na auto i… auto samo wie co, kiedy i dlaczego włączyć. Pozostaje wrzucić jedynkę i od razu ruszyć.

Welcome to the Jungle!

Na Rondzie Wojska Polskiego samochód sam się wyłączył. To system STOP-START, który oszczędza nam paliwo (sam system możemy również wyłączyć, w zależności od tego, co kto lubi). Muśnięcie sprzęgła podczas włączania “jedynki” błyskawicznie włącza silnik i startujemy łącznikiem (zwanym obwodnicą), przy okazji testując zryw i brzmienie.

Fot. PetroNews

Egzemplarz, którym jechałem, miał niewielki silnik o pojemności zaledwie 1 litra, ale jeśli mieliście okazję jeździć autami z 3-cylindrami, to wiecie, że te silniki są niczym małe i niezmordowane szczeniaki – zawsze chętne do warczenia i zabawy. I tu nie jest inaczej – bardzo przyjemny warkot, niczym w sportowym aucie, i zaskakująco przyzwoita dynamika do miejskich prędkości, to już zasługa turbosprężarki. Moc tego auta, które jest niewiele cięższe od fiata pandy, to 120 KM. Trzeba naprawdę uważać, bo auto jest stabilne i nie daje po sobie poznać, w którym momencie możemy stracić prawo jazdy za prędkość.

Fot. PetroNews

Chociaż… Tak naprawdę, to daje znać. Na tablicy przyrządów, niczym milczący wyrzut sumienia, wyświetla się nam ostatni mijany znak z ograniczeniem prędkości…

Na Starówce wieczorem duży ruch. Ogrody Światła ściągnęły tyle osób, że wszystkie miejsca parkingowe były zajęte, a stada świecących reflektorami sępów krążyło ospale, szukając luk. Znalazłem miejsce niewiele większe od samego auta i zaryzykowałem. Na szczęście czujniki parkowania z przodu i z tyłu, a zwłaszcza kamera cofania, pozwalały na odważne manewry co do milimetra.

Fot. PetroNews

Następny przystanek to kolejna hawajska dżungla. Parking przed Galerią Mazovia w przedświątecznym okresie to spore wyzwanie nie tylko dla manewrów autem, ale i dla bagażnika. Po zrobieniu sporych zakupów… bagażnik nawet w ćwierci nie był zapełniony. Dodatkowym plusem jest fakt, że pod jego podłogą są przygotowane półeczki na drobniejsze przedmioty, które nie latają nam bezwładnie po całej przestrzeni.

Winter is coming…

Fot. PetroNews

Kolejny dzień i następne wyzwanie dla Kony. Poranek zastał mnie śnieżycą i szklanką na drodze. Dopiero teraz sprawdziłem, czy na 18-calowych obręczach założone jest zimowe ogumienie. Na szczęście solidne walce, o słusznej szerokości 235 mm, bez zająknięcia wyprowadziły mnie z kompletnie nieodśnieżonej uliczki na równie nieodśnieżone ulice… Jak teraz przetestować auto? Oczywiście – wciskając gaz do oporu.
Systemy bezpieczeństwa zareagowały natychmiast. Auto obniżyło obroty silnika, aż koła złapały przyczepność i auto wyrwało spod świateł jak z procy.

Fot. PetroNews

Dla osób, które nie lubią zimowych klimatów, Kona ma parę fajnych gadżetów. Po pierwsze, podgrzewana kierownica – naprawdę fajny patent, który działa błyskawicznie. Kolejna sprawa, to podgrzewane trójstopniowo fotele – aczkolwiek dla mnie dużo ciekawsza jest funkcja przydatna latem – fotele są klimatyzowane i wentylowane.

Mój plan na poranek to sesja zdjęciowa auta. Gdzie można sfotografować nowego hyundaia? Najbardziej oczywisty pomysł dla limonkowego auta, to nowy dworzec PKP. Jednak nie… to nie ten kolor.

Fot. PetroNews

Może więc mekka handlarzy aut, czyli Orlen Arena? Stare Miasto? Gdziekolwiek nie podjechałem, auto rzucało się mocno w oczy, tworząc zieloną, a właściwie limonkową, wyspę na oceanie szarości. Co ciekawe, dopiero na ulicach “Słodkich” Kona nie była bardziej kolorowa od otoczenia.

Niemiec płakał jak sprzedawał…

Po odstawieniu auta do salonu, podsumowałem co mi się podobało, co zaskoczyło, a co, według mnie, można poprawić.

Fot. PetroNews

Kona ma dobre światła. Zawsze na to zwracam uwagę. Moje poprzednie auto miało światła LED i hyundai również takimi dysponuje. Szczerze mówiąc, uważam, że era ksenonów oraz zwykłych żarówek powinna minąć, niczym epoka disco. W dodatku Kona dysponuje inteligentnym układem, który wykrywa pojazdy, zarówno jadące z naprzeciwka, jak i jadące z przodu na tym samym pasie ruchu, dostosowując długość świateł do sytuacji na drodze.

Nowy model Hyundaia ma mnóstwo bajerów. Pomijam te tak oczywiste, jak nawigacja, telefon czy najnowsze systemy obsługi dla Androida i iOS. Wersja, którą jeździłem, miała system audio sygnowany przez firmę KRELL (dla tych, którzy nie znają – to firma produkująca od 30 lat topowy sprzęt audio Hi-End, a sam przedwzmacniacz tej marki może kosztować tyle, co całe auto hyundaia). Oczywiście, w aucie jest tempomat czy wspomniane już wentylowanie siedzeń, a także sporo dodatków, które wpływają na bezpieczeństwo jazdy. W moim konkretnym przypadku – akurat działały odwrotnie. Kiedy odkryłem, że samochód sam trzyma się w pasie ruchu i kiedy nie użyjemy migacza, nakierowuje nas z powrotem na pas, którym jechaliśmy… No cóż, dać facetowi zabawkę…

Fot. PetroNews

Bardzo wysoko oceniam funkcjonalność wnętrza. Telefon można naładować bezprzewodowo, a tuż obok mamy dwa gniazda 12V – jeden np. do Yanosika, a drugie do kamery. O USB czy AUX nie wspominam, bo to standard i, oczywiście, te gniazda również były.

Sceptycznie podchodziłem do systemu HUD, czyli wyświetlaniu najważniejszych parametrów, jak nasza prędkość, mijane ograniczenia prędkości czy nawigacja przed naszymi oczami i przed maską – niczym celownik w myśliwcu. Byłem przekonany, że to zbędny gadżet, ale wieczorem, kiedy wygasimy podświetlenie deski rozdzielczej, okazuje się, że to jednak ma sens. Nic nie odrywa nam wzroku od drogi i po godzinie traktujemy ten element jak wyposażenie, które powinno być w każdym aucie.

Kolejna fajna sprawa – może nie dla każdego, ale ja jestem estetą i zwracam na to uwagę – to ciemna podsufitka. Zawsze chciałem mieć taką w aucie, a mało które, relatywnie niedrogie, auto ma możliwość zamówienia takiej opcji. W hyundaiu jest taka możliwość. A jak nie wystarczy nam podsufitka, możemy również zamówić cały dach przemalowany na czarno. Kona taką opcję również miała, za co daję jej +10 punktów do stylu.

VW T-Roc. Sprawdzamy auto na drogach Płocka

Jeśli miałbym szukać wad… ten egzemplarz nie jest to demonem prędkości. Brakuje mu nieco werwy powyżej 120 km/h. Na szczęście, dla “dużych chłopców” istnieje wersja z silnikiem 177 KM i 7-biegowym dwusprzęgłowym automatem. Podobno tak mocne auto w stonowanym, szarym kolorze ma niebawem dotrzeć do Płocka. W Auto Forum otrzymaliśmy zapewnienie, że będziemy mieli szansę zweryfikowania faktu, iż pod względem dynamiki Kona może dużo dokonać… My natomiast zapewniamy, że to sprawdzimy!

Podziel się:

4 komentarze

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji