REKLAMA

Ich produkty sprzedawano w USA, Francji, Anglii… i na Tumskiej. Jak powstawały Zakłady Dziewiarskie Cotex?

REKLAMA

Historia powstania tego zakładu produkcyjnego jest równie ciekawa, jak sukces, który Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego Cotex niewątpliwie osiągnęły. Jak doszło do utworzenia w Płocku tej ogromnej firmy, która w czasach świetności zatrudniała około 2 tysięcy kobiet?

Charakterystyczny budynek przy ul. T. Gierzyńskiego powstawał w latach 1972–1976, we wschodniej części miasta, poza linią kolejową. Składał się z wielkiej, kilkupiętrowej hali produkcyjnej z własną, wolnostojącą kotłownią parową, oczyszczalnią ścieków, a nawet z własną studnią wody oligoceńskiej.

PowiązaneTematy

Z ramienia generalnego wykonawcy, tj. Petrobudowy, pierwszym kierownikiem budowy był Stanisław Strzyż, a po nim tę funkcję sprawował Andrzej Sierputowski.

W Płocku brakowało pracy dla kobiet

Było to zwieńczenie działań, o których mówiono już w latach sześćdziesiątych. Skąd potrzeba powstania takiego zakładu? Otóż w Płocku w tym czasie istniały lub rozbudowywały się ogromne firmy przemysłowe, w tym znany producent kombajnów do zbioru zbóż – Fabryka Maszyn Żniwnych im. M. Nowotki i płocka Petrochemia, które zatrudniały głównie mężczyzn. Rynek pracy dla kobiet był natomiast niewielki, panie pracowały głównie w spółdzielczości i handlu.

Na podstawie badań stwierdzono, że Płock ma duży potencjał w kobiecej sile roboczej, i należy do niego dostosować nową firmę. O sile tego potencjału świadczył fakt, że wg badań co druga bezrobotna kobieta miała zamiar podjęcia pracy zawodowej. To właśnie dlatego w marcu 1968 roku w Łodzi – centrum polskiego włókiennictwa – zrodziła się inicjatywa budowy nowego zakładu dziewiarskiego w Płocku bądź Aleksandrowie Kujawskim.

Ostatecznie zdecydowano się na lokalizację w Płocku. Już 30 grudnia 1968 roku minister przemysłu lekkiego powołał przedsiębiorstwo państwowe – Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” w budowie w Płocku. To zapoczątkowało powstanie Zakładów. Pierwsi robotnicy pojawili się na budowie już rok później, zajmując teren 10 hektarów w rejonie ulicy Wyszogrodzkiej i Granicznej. Warto podkreślić, że były to wówczas peryferie miasta.

ZENON KOWALEWSKI — dyrektor naczelny Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” w latach 1977—1981. W okresie kierowania zakładem, „Cotex” zyskał pozycję liczącego się w kraju i za granicą producenta wyrobów dziewiarskich. Źródło: Jerzy Stefański, Powstanie i rozwój Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” (1973-1985), Notatki Płockie 30/4-125, 38-50, 1985

Wykonania tej inwestycji podjęło się Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego „Petrobudowa”. Ciekawostką jest, że kredyty na budowę „Cotexu” (w wysokości 910 mln zł) przyznał… Międzynarodowy Bank Inwestycyjny Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej w Moskwie.

Jeszcze w trakcie budowy, przy ul. Kolegialnej w Płocku utworzono Ośrodek Szkoleniowy, do którego latem 1973 r. sprowadzano już pierwsze maszyny i urządzenia z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. W budowie zakładu uczestniczyły także znane i renomowane firmy z Republiki Federalnej Niemiec, Włoch, Holandii, a także Szwajcarii, Hiszpanii i Japonii.

Przyszłe pracownice Zakładów Dziewiarskich „Cotex” już w październiku 1973 r. rozpoczęły w Łodzi kurs dla dziewiarzy falowarek i szydełkarek płaskich. Dodatkowo, utworzono kilka klas o kierunku dziewiarskim w Zasadniczej Szkole Zawodowej CZSP. Powstały również pierwsze zakładowe organizacje społeczno-polityczne oraz kulturalne.

Danuta Kanigowska — należała do grona najlepszych brygadzistek wydziału konfekcji, będąc często wyróżniana i nagradzana za dobrą pracę. Źródło: Jerzy Stefański, Powstanie i rozwój Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” (1973-1985), Notatki Płockie 30/4-125, 38-50, 1985

Szkolenie trwało dwa lata…

Z perspektywy dzisiejszych czasów niezwykle zaskakujące jest, że przez pierwsze dwa lata istnienia zakładu produkcja miała charakter szkoleniowy (!). Na początku załoga była niewielka, ponieważ nadal trwała budowa hal produkcyjnych, które w przyszłości miały dać zatrudnienie kilku tysiącom kobiet.

Po okresie szkolenia i montażu maszyn, pod koniec 1974 r. rozpoczęła się  pierwsza produkcja. Zaledwie 600-osobowa załoga wyprodukowała ok. 600 tys. wyrobów w kilku asortymentach, o łącznej wartości prawie 100 milionów złotych. Szefem zakładu został Stanisław Stefanicki, który na stanowisku dyrektora naczelnego pozostał do marca 1977 r.

Pomimo uruchomienia produkcji, na terenie Zakładów nadal trwała budowa obiektów podstawowych i towarzyszących. Oprócz hal produkcyjnych i budynku konfekcji, powstał też biurowiec, magazyny, stołówka, kotłownia. Do tego wybudowano oczyszczalnię ścieków, urządzono drogi dojazdowe, place i parkingi.

Dobrze zorganizowany system kontroli decydował m.in. o wysokiej jakości wyrobów. Na zdjęciu: Danuta Gawlińska, znana z dobrej i zaangażowanej pracy, kontroluje wyroby gotowe. Źródło: Jerzy Stefański, Powstanie i rozwój Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” (1973-1985), Notatki Płockie 30/4-125, 38-50, 1985

Rozbudowa hal produkcyjnych zaowocowała zwiększeniem stanu załogi. Jeszcze w kwietniu 1975 r. liczyła ona zaledwie 890 osób, a już 15 grudnia tego roku liczba ta zwiększyła się do 2 tysięcy (!). Dwutysięcznym pracownikiem była Mirosława Olszewska, przyjęta na stanowisko łączarki.

Kobiety stanowiły wówczas 83,5 proc. załogi, średni wiek pracowników wynosił zaledwie 28 lat, a większość załogi, w tym głównie kobiety, pochodziła z Płocka. Dla większości kobiet była to pierwsza praca zawodowa w ich życiu.

Oficjalne zakończenie budowy i symboliczne przekazanie zakładu przez przedstawicieli wykonawcy z udziałem inwestora nastąpiło 10 kwietnia 1976 roku. Natomiast we wrześniu tego roku odbyło się uroczyste i oficjalne otwarcie Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex”.

Kształcenie załogi zakończyło się w 1979 roku, a więc pięć lat po uruchomieniu pierwszej produkcji. Dopiero wówczas rozpoczął się drugi ważny etap w dziejach zakładu – walki o lepszą jakość wyrobów. W 1976 roku załoga liczyła już 2771 pracowników.

Cotex w trakcie remontu

Przychodnia w „Coteksie” dla pracowników

Pierwszych dziesięć lat istnienia Zakładów Dziewiarskich „Cotex” to niewątpliwie ich największy rozwój. I chociaż większość wyrobów „Coteksu” trafiała na rynek krajowy (można je było również nabyć w sklepie branżowym przy ul. Tumskiej), to część wyrobów trafiała też na rynki zagraniczne. Oczywiście, na początku głównym odbiorcą był Związek Radziecki, a z krajów zachodnich – USA.



Nie wszyscy wiedzą, że Zakłady Produkcyjne to nie tylko hale i magazyny, ale i np. otwarta w 1976 r. zakładowa przychodnia zdrowia, która systematycznie poszerzała zakres swojej działalności. W 1983 r. było tu czynnych 10 gabinetów lekarskich i pomocniczych. To ciekawostka, bo i dzisiaj, w odnowionym już budynku, mieści się m.in. przychodnia i laboratorium medyczne.

W połowie 1980 r. uruchomiono tu także oddział pracy chronionej, największy w ówczesnym województwie płockim. Pracowały tam kobiety w ciąży, wykonując w spokoju i ciszy prace polegające głównie na cerowaniu, wykańczaniu dzianin, pakowaniu itp.

Warto podkreślić, że ubrania z Płocka sprzedawane były w domach towarowych Nowego Jorku i w innych miastach amerykańskich. Na przykład amerykańska firma „Sutton” tylko w jednym, 1984 roku, kupiła wraz z innymi firmami na rynek amerykański 556 tys. sztuk wyrobów o wartości 113 mln złotych obiegowych. Stałymi odbiorcami wyrobów z „Cotexu” były też firmy w RFN, Francji i Anglii oraz Holandii. Trafiały tam zarówno nowości, jak i wyroby tradycyjne.

Budynek Coteksu w trakcie remontu

Zmiana ustrojowa i upadek…

Niestety, passa płockich zakładów dziewiarskich zakończyła się wraz z przemianami ustrojowymi. Po 1990 roku zabrakło przystosowania firmy do nowych warunków rynkowych, a zadłużenie „Coteksu” rosło. Nie pomogły działania restrukturyzacyjne, zarządcy komisaryczni także nie poradzili sobie z zadaniem oddłużenia i przekształcenia zakładów w nowoczesną, przynoszącą zyski firmę.

22 lutego 1999 r. wojewoda mazowiecki powołał zarządcę komisarycznego ZPDz „Cotex”, Witolda Missalę, który został zobowiązany do opracowania programu naprawczego przedsiębiorstwa w ciągu trzech miesięcy od dnia objęcia zarządu nad całym mieniem przedsiębiorstwa.

Doprowadził on do odblokowania zakładu (12 marca 1999), stworzenia warunków technicznych, organizacyjnych i społecznych do wznowienia produkcji, podjął też działania w celu pozyskiwania zamówień i wznowienia produkcji.

Demontaż pierwotnego neonu Coteksu

Jednak na skutek czteromiesięcznej nieobecności na rynku zbytu, a co za tym idzie podważenia zaufania odbiorców produktów do przedsiębiorstwa, działania zarządcy nie odniosły pozytywnego skutku. Jak relacjonował ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji, Janusz Tomaszewski, brano również pod uwagę sprzedaż – w drodze przetargu – majątku nieprodukcyjnego przedsiębiorstwa, a także możliwość prywatyzacji przedsiębiorstwa.

Jednocześnie prowadzono rozmowy z przedstawicielami różnych zagranicznych firm, którzy chcieli wrócić do współpracy z „Coteksem”, ale złożyli już zamówienia w innych zakładach. Podjęto też próby produkcji na rynek krajowy, ale ta odbywała się w sposób ograniczony, w związku z czym zatrudniano tylko tych pracowników, którzy mieli do wykonania konkretne zadania, a pozostali przebywali poza zakładem pracy z wynagrodzeniem płatnym jak za postój.

– Uprzejmie informuję, iż wojewoda mazowiecki zapewnił, że atmosfera w zakładzie jest dość dobra. Drobnym incydentom, do których dochodzi, zarządca komisaryczny przeciwdziała na bieżąco. Podstawowe problemy zakładu, zdaniem wojewody, zostały już rozwiązane – zapewniał w maju 1999 roku minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Tomaszewski.

A jednak już 22 grudnia 2000 roku płocki sąd ogłosił upadłość Zakładów Przemysłu Odzieżowego „Cotex” na wniosek zarządcy komisarycznego zakładu. Cała, licząca wówczas około 500 osób załoga otrzymała wymówienie.

Cotex w trakcie remontu

Do 2002 r. syndyk masy upadłościowej wyprzedawał majątek na pokrycie długu, sięgającego już 100 mln zł.

– Pomimo ogromnych wysiłków załóg przedsiębiorstw państwowych dla ratowania swoich zakładów przed bankructwem, w większości przypadków, twarde zasady gospodarki rynkowej uniemożliwiały pozytywne zakończenie tych działań. Próby wspomagania załóg pracowniczych przez władze miejskie zazwyczaj nie przynosiły zamierzonych efektów, a tylko przedłużały agonię tych podmiotów gospodarczych. Z początkiem 2002 r. ogłoszono upadłość spółki dziewiarskiej Cotex. Przedsiębiorstwo w latach świetności zatrudniało ponad 2000 pracowników, głównie kobiet – podsumowali ten okres Włodzimierz Serafimowicz i Bogumił Trębala w swojej książce „Z dziejów budownictwa w Płocku”.

Wydawało się, że to koniec historii Coteksu. Pusty, niszczejący budynek kilka lat straszył swoim wyglądem. W końcu jednak doczekał się renowacji wykonanej przez prywatnego właściciela, otrzymując „drugie” życie. Po intensywnym remoncie i dostosowaniu obiektu do współczesnych wymagań, w dawnych Zakładach Dziewiarskich „Cotex” utworzono atrakcyjne powierzchnie biurowe i usługowe, w tym medyczne, pocztowe, bankowe czy gastronomiczne.

Na budynku nadal błyszczy logotyp, zamocowany na szczycie biurowca, choć w nowoczesnej formie. Ten historyczny, zaprojektowany przez prof. Henryka Chylińskiego, został naprawiony przez artystę Stefana Kornackiego, który zapowiedział przekazanie go do Muzeum Neonu w Warszawie.

Cotex współcześnie

Opracowano na podstawie:

  • Jerzy Stefański, Powstanie i rozwój Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Cotex” (1973-1985), Notatki Płockie 30/4-125, 38-50, 1985
  • Włodzimierz Serafimowicz, Bogumił Trębala, „Z dziejów budownictwa w Płocku”, Płock 2008, Wydawca:
    Naczelna Organizacja Techniczna, Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Rada w Płocku
  • Odpowiedź ministra spraw wewnętrznych i administracji – z upoważnienia prezesa Rady Ministrów – na zapytanie nr 557 w sprawie sytuacji w Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego ˝Cotex˝ w Płocku.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 8

  1. tomek says:

    zabrac renty emerytury tym co doprowadzili polskie firmy do upadku

  2. von says:

    Jeszcze do dziś mam dwie koszulki polo na długi rękaw. Bardzo dobra jakość bawełny. Oczywiście musieli to zniszczyć i teraz kupujemy badziewie robione w Azji.

  3. Gościu says:

    Jak zwykle do 1989 wszystko się opłacało, po 1989 już nie, tyle zakładów dobrze prosperujących zostało zrujnowanych, nikt za to do tej pory nie poniósł odpowiedzialności, a ludzie którzy bezkarnie niszczyli polski przemysł żyją sobie dostatnio i śmieją się Polakom w twarz…

  4. Anonim says:

    W 1983 roku bylem we Francji.Ta w jednym z marketow widzialem wyroby Cotexu z Plocka.Glowna przyczyna upadku tych i wielu innych zakladow byla ich planowllik.widacja.nalepszym przykladem jest Lodz..pewien prof z PAN .powiedzial to 2
    bylo morderstwo polskiego przemyslu.

  5. Bobek says:

    Upadlo bo kierowniczki i dyrektory rozkradali. Jak sie dalo to zaczynali od maszyn a pozniej podkradali kontrakty na produkcje. Dupa nie komisarz który próbował ratowac zaklad, to tak jak teraz komornik wazne zeby on zarobil. Nie liczy sie utrzymanie firmy i ludzie zeby mieli prace.

  6. Gość says:

    Pracowałam jako młoda dziewczyna w ,,Cotex,to była dla mnie szansa żeby się usamodzielnić zwłaszcza że w 1985 roku skończyłam szkołę i opuściłam Dom Dziecka prace wspominam bardzo dobrze

  7. Luz Maria says:

    Może warto wspomnieć co się stało z maszynami dziewiarskimi przecież się nie rozpłynęły .jakos kierownicy cotexu bardzo dobrze sobie radzą jako mali przedsiębiorcy produkujący wyroby dziewiarskie a potężny cotex upadł

    • R44 says:

      Dokładnie, Maszyny szczególnie te które cotex niedawno zakupił jako pierwsze poszły do prywaciarzy. Nagle biznesy kierowników rozkwitły, ludzie na czarno albo za głodowe pensje bo bezrobocie poszybowało. Kto nie miał sentymentów bo przecież kradli wszyscy teraz się śmieje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej komentowane 7 dni

Reklama


REKLAMA


  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU