Niedzielny mecz reprezentacji Polski w piłce ręcznej z Białorusią zabrał nadzieje na awans do turnieju finałowego Mistrzostw Europy. Mało satysfakcjonujący remis sprawił, że Polski najprawdopodobniej zabraknie w finałach po raz pierwszy od 2000 r.

7 maja w Orlen Arenie odbyło się spotkanie Polski z Białorusią, które jednocześnie było meczem ostatniej szansy. Jednak nadzieje kibiców już w pierwszej połowie zachwiały się w posadach. Pomimo zaciętej walki, na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy Białorusini prowadzili 4 bramkami. Na szczęście celne strzały Przemysława Krajewskiego i dobre interwencje Adama Morawskiego sprawiły, że przy gwizdku oznajmiającym koniec pierwszej części spotkania do remisu brakowało dwóch bramek Polaków (13:15).

Druga połowa była nieco bardziej wyrównana, ale polska reprezentacja ciężko goniła wynik Białorusi. W 43. minucie w sercach polskich kibiców znów zagościła nadzieja, kiedy najpierw Marek Daćko doprowadził do remisu, a po chwili Krajewski wyprowadził polską drużynę, po raz pierwszy w tym spotkaniu, na prowadzenie (20:19). Niestety, do głosu znów doszli Białorusini, strzelając 5 razy pod rząd do bramki Polaków, przy tylko jednym celnym strzale gospodarzy.

Najbardziej emocjonalne chwile nastąpiły na 10 minut przed końcem meczu. W 51. minucie wynik brzmiał 21:24, a niedługo potem – 27:25. Ostatnie minuty to już tylko bramki Białorusi, co spowodowało, że wynik końcowy na tablicy brzmiał 27:27.

Wszystko więc wskazuje na to, że najbliższe mistrzostwa Europy odbędą się bez Polaków.

Polska – Białoruś 27:27 (13:15)

Polska: Malcher, Morawski – Daćko 2(1k), Lijewski 1, Łyżwa 2, Jachlewski 1, Krajewski 5, Bielecki 1, Kus 1, Jurecki 5, Syprzak 1, Moryto, Daszek 5, Przybylski, Paczkowski 1, Chrapkowski 2

źródło: SPR Wisła Płock

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Artykuły sponsorowane w PetroNews.pl

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje