EchoSonda: Uchodźcy – (nie)mile widziani w Płocku?

4

13 września odbył się w Płocku happening “Uchodźcy mile widziani”. Na 20 września zapowiedziano wydarzenie “Uchodźcy” NIEmile widziani w Płocku!”. Jak to jest z tymi uchodźcami, są godni współczucia czy wywołują w nas strach i poczucie zagrożenia? Zapytaliśmy o to zwolenników i przeciwników ich przyjazdu do Polski, a także płocczan. Zobaczcie naszą EchoSondę.

Zwolennicy: Trzeba sobie pomagać

Trzeba przyznać, że niedzielny happening zwolenników przyjazdu uchodźców do Polski nie wzbudził zbyt dużego zainteresowania. Na profilu facebookowym wydarzenia uczestnictwo zadeklarowało nieco ponad 200 osób, pojawiło się na nim około 30-40 osób, udało się zebrać około 60 podpisów. Co sądzi o tym inicjatorka spotkania, Monika Niedźwiecka? Z czego wynika tak niska frekwencja?

– Myślę, że w Płocku w ogóle jest problem z aktywnością społeczną, co widać po chociażby różnego rodzaju imprezach kulturalnych. Nasze 60 podpisów to wcale nie było tak źle, jak na Płock – powiedziała nam organizatorka happeningu.

Zapytaliśmy również, czy według pani Moniki w Polsce więcej jest przeciwników czy zwolenników przybycia do nas uchodźców. – Obawiam się, z bólem serca, że więcej jest przeciwników – przyznała Monika Niedźwiecka. A jak przekonałaby ich do swojego punktu widzenia? Przecież i polskie rodziny mają mnóstwo problemów, dlaczego mamy pomagać innym narodom? Czy to jest w porządku? – Na pewno nie jest w porządku, że mamy problemy, a bezsensownie wydajemy 100 mln złotych na jakieś referendum – zaoponowała pani Monika. – Albo że wandale niszczą stadion, a my płacimy za jego remont. Dlaczego mieszkańcy Warszawy mają płacić za marsz niepodległości? – pyta.

Racja, jednak jeśli mówimy o powstrzymaniu bezsensownego wydawania pieniędzy, to równie dobrze oszczędności z tego tytułu mogą iść na polskie rodziny, które mają swoje problemy, a które w uchodźcach widzą spore zagrożenie. Jak zbić ten argument? – Uchodźcy stanowią zagrożenie dla ludzi, którzy wychowali się w homogenicznej kulturze. Polska po wojnie straciła swoją wielokulturowość, przecież dawniej też w naszym kraju, w samym Płocku nawet, około 1/3 mieszkańców stanowili Żydzi. Żyjemy w zamkniętym kraju, jakbyśmy cały czas byli za żelazną kurtyną – twierdzi pani Monika.

– Wydaje mi się, że te uprzedzenia wynikają przede wszystkim z niewiedzy. Gdyby zapytała pani tych osób, które są przeciwne, skąd czerpią informacje na ten temat, czy czytali jakąkolwiek książkę o islamie, czy obejrzeli jakiś film o uchodźcach z Syrii, pewnie odpowiedź byłaby przecząca. Ja też angażuję się w polskie akcje charytatywne, ale sytuacja Syryjczyków jest nieporównywalna, oni walczą o życie – przekonuje Monika Niedźwiecka. 

A co z zagrożeniem terroryzmem? – Terrorysta to człowiek, który dostaje broń, który jest dobrze wyszkolony, w którego trzeba zainwestować. Takiego człowieka nie wysyła się na pontonie przez Morze Śródziemne, tylko wyrabia mu się paszport i kupuje bilet lotniczy. Absurdem byłoby wsadzenie go na ponton i ryzykowanie utratą własnej inwestycji – twierdzi pani Monika.

Dlaczego w takim razie większość uchodźców stanowią mężczyźni? – Może to być motywowane tym, że kobieta, która podróżuje w towarzystwie mężczyzny, jest bezpieczniejsza. Poza tym, mężczyźni w Syrii na siłę są wcielani do armii, a nie wszyscy chcą brać udział w tej wojnie – tłumaczy nasza rozmówczyni.

Czy przybycie mężczyzn wyznających islam, nie stanowi zagrożenia dla polskich kobiet? – Myślę, że to stereotyp. – Nieco śmieszne jest to, że narodowcy podnoszą kwestię kobiet, a sami byli przeciwni ustawie antyprzemocowej czy pozwalającej usuwać ciążę po gwałcie. Gdyby sądzić po naszym kraju, to tu prawa kobiet też nie są respektowane. Moja przyjaciółka przyjechała z Iraku i jest chirurgiem, spełnia się w zawodzie. Nie można generalizować – mówi Monika Niedźwiecka.

Jak chciałaby uspokoić Polaków i przekonać przeciwników? – Poznajcie najpierw sytuację tych ludzi, zobaczcie jak wygląda wojna w Syrii, jak żyją Syryjczycy, jak umierają z głodu i giną w trakcie bombardowań. Dla mnie to oczywiste, że jak ktoś potrzebuje pomocy, to pomagam. Staram się pomagać tak jak mogę… – kończy pani Monika.

Przeciwnicy: To nie uchodźcy!

Na 20 września zaplanowano wydarzenie o charakterze pokojowym (jak podkreślają organizatorzy), w którym płocczanie – z każdej grupy wiekowej – będą protestować przeciwko przybyciu uchodźców do Polski. Jednym z organizatorów jest Marcin Baciński, reprezentujący Partię Korwin, pomagają mu Obóz Narodowo Radykalny i Młodzież Wszechpolska. Dlaczego jest przeciwny obecności uchodźców w naszym mieście i kraju?

– Reprezentuję poglądy konserwatywno-liberalne, narodowe i środowiska prawicowe. Uważam, że Polska nie jest przygotowana kulturowo ani finansowo na przyjęcie tylu ludzi. Zwracam też uwagę, że do tej pory nie zakończono procesu repatriacji Polaków, wywiezionych w czasie wojny na wschód. Jestem przekonany, że jesteśmy w większości, wielu Polaków myśli podobnie – argumentuje pan Marcin.

Czy nie powinniśmy jednak pomagać ludziom, którzy tej pomocy potrzebują? – Powinniśmy wyprostować pewne sformułowania, które funkcjonują. Ludzie, o których mówimy, to nie są uchodźcy, lecz imigranci. Przyjeżdżając do Polski, nie są uchodźcami. Zresztą, oni nawet nie chcą zostać w pierwszym kraju, do którego trafią, tylko chcą jechać do Niemiec, chcą jechać tam, gdzie będzie im lepiej, gdzie otrzymają zasiłek, są więc imigrantami zarobkowymi. Poza tym, wśród nich nie są wyłącznie Syryjczycy. Są również Marokańczycy, Somalijczycy i wielu innych, więc określanie ich mianem uchodźców syryjskich jest przekłamaniem – twierdzi Marcin Baciński.

Nasz rozmówca pyta także, dlaczego uchodźcy nie szukają schronienia w bogatych krajach arabskich. – Tam jest podobna kultura, język, religia, byłoby to bardziej naturalne – mówi.

Idąc za sugestią pani Moniki, pytamy o źródło informacji organizatora wydarzenia. – Tak jak każdy, mam dostęp do mediów, również niezależnych, których rolę chciałbym podkreślić. Opieram się także na relacjach osób z tamtych części świata. Można tu przytoczyć wypowiedź Syryjczyka, który obecnie prowadzi restaurację w Polsce i sam twierdzi, że był niedawno w Damaszku, który uznaje za bezpieczny. Nie widzi powodów, dla których ludzie mieliby stamtąd wyjeżdżać i sam jest przeciwny przyjmowaniu uchodźców – wyjaśnia pan Marcin.

Nasz rozmówca argumentuje, że osoby, które miałyby przyjechać do Polski, to imigranci ekonomiczni, którzy chcą być utrzymywani z pieniędzy polskich podatników. – Uznajemy, że jest to sytuacja nie do przyjęcia. Będziemy na pewno protestować, bo nie jest to sytuacja dobra dla Polski i Polaków – wyjaśnia.

Marcin Baciński przekonuje, że z chęcią weźmie udział w debacie zwolenników i przeciwników uchodźców w Polsce. – Niestety, z drugiej strony nie ma takiej inicjatywy – stwierdza.

– Argument ekonomiczny to tylko jeden z powodów naszego protestu. Zwracamy uwagę na aspekt kulturowy, religijny, a także na bezpieczeństwo i obronność kraju. Już teraz można zauważyć, że terroryści pojawiają się w Europie wśród uchodźców – mówi pan Marcin. Na argument pani Moniki o inwestowaniu w terrorystę i w związku z tym nie narażaniu go na płynięcie pontonem, nasz rozmówca lekko się uśmiecha.

– Jak pani uważa, czy będąc terrorystą wolałaby się pani dostać do Europy poprzez lotnisko, które jest doskonale strzeżone, czy wśród uchodźców? – pyta. – Jest jeszcze jedna kwestia. Skąd ci ludzie mają pieniądze na podróż do Niemiec? To są ogromne kwoty. Czy żyjąc w takim kraju, niszczonym wojną, mogłaby pani zaoszczędzić takie pieniądze? Ja jestem w stanie dyskutować na ten temat, jednak moi przeciwnicy nie mają żadnych faktów – mówi organizator protestu.

Co chciałby przekazać płocczanom? – Chciałbym zaapelować, żeby nie bali się pokazywać co myślą i przyszli na nasze wydarzenie. Jesteśmy Polakami, jesteśmy katolikami, robimy to w trosce o nich, o ich dzieci, żeby nasz kraj mógł być wielki i mógł się rozwijać – podsumował pan Marcin.

Płocczanie: Jesteśmy za, a nawet przeciw…

Jak wypowiedzieli się płocczanie w naszej EchoSondzie? Zobaczcie.

A jaki Wy macie pogląd na tę sprawę? Zagłosujcie w naszej ankiecie.


Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać

Płocki Styl Paulina_Snapseed

Jesień zadomowiła się na dobre, co widać chociażby po strojach płocczan. Nasza stylistka Sandra Panuś ponownie wyruszyła na ulice naszego miasta, aby wybrać osoby, które dostosowały się do zmian w pogodzie nie tylko pod kątem chłodniejszej aury, ale i mody. Zobaczcie kolejny odcinek “Płockiego stylu”.


Ostatnie Informacje