14 lutego nieodłącznie kojarzy nam się ze świętem zakochanych. Ale nie tylko imieniny Walentego przypadają tego dnia. Jakie ciekawostki są z nim związane?

Walentynki to popularna nazwa święta zakochanych, która pochodzi od św. Walentego (patrona zakochanych). Jego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest właśnie tego dnia. Utarło się, że w tym dniu zakochani wyznają miłość, pisząc kartki i listy miłosne. Jest to również okazja do obdarowywania się drobnymi upominkami.

W Polsce walentynki obchodzimy od lat 90. XX wieku. Od 2002 roku wielką imprezę z tej okazji organizuje Chełmno (województwo kujawsko-pomorskie) pod nazwą “Walentynki Chełmińskie”.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że 14 lutego to rocznica również innych wydarzeń. Tego dnia w 1677 roku urodził się na przykład Johann Ludwig Bach, znany niemiecki kompozytor, a w 1919 roku wybuchła wojna polsko-bolszewicka. 14 lutego imieniny obchodzi nie tylko Walenty, ale i np. Józef czy Adolf.

James Bond, fot. Wikipedia

14 lutego 1989 roku zmarł… James Bond. Tak, ten najsłynniejszy agent świata swoje imię i nazwisko wziął od prawdziwej osoby – amerykańskiego ornitologa. Jak to się stało? Otóż autor powieści, Ian Fleming, był zapalonym obserwatorem ptaków i dobrze znał książkę, którą wydał James Bond pn. „Birds of the West Indies”. W 1953 roku pisarz nadał imię i nazwisko ornitologa stworzonemu przez siebie bohaterowi powieści „Casino Royale”. Jak argumentował, dlatego iż brzmiały „tak zwyczajnie jak to tylko możliwe”.

W liście do żony Bonda Fleming napisał: „uderzyło mnie, że to krótkie, nieromantyczne, anglo-saksońskie i do tego bardzo męskie nazwisko było tym, czego potrzebowałem, i tak narodził się drugi James Bond”. Kontaktował się też z samym Bondem, który zgodził się na takie wykorzystanie swojego imienia i nazwiska („Fine with it.”).

Ciekawostką jest również, że filmie o Bondzie z 2002 roku “Śmierć nadejdzie jutro” jest scena, w której agent 007 (Pierce Brosnan) przegląda „Birds of the West Indies” – nazwisko autora książki na okładce zasłonięto [źródło: Wikipedia].

Na koniec jeszcze jedna informacja, tym razem dla miłośników zamieszczania filmów na popularnym serwisie YouTube. Nie wszyscy wiedzą, że powstał on właśnie 14 lutego 2005 roku, choć dopiero dwa miesiące później, 23 kwietnia, pojawił się tam pierwszy, 18-sekundowy film. Obecnie nie wydaje się zbyt interesujący – znajdują się na nim słonie oraz jeden z twórców YouTube’a – Jawed Karim. Jednak wówczas, kiedy pracownik młodziutkiego start-upu Yakov Lapitsky wrzucił ten materiał, był to przełom, który doprowadził do dzisiejszej pozycji YouTube.

Wszystkim zakochanym, tym, którzy byli zakochani, a także tym, którzy zakochani być zamierzają, życzymy miłości, motylków w brzuchu i uśmiechu, który wywołuje obecność ukochanej osoby. Zakochanego Świętego Walentego!

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji