Dwa mecze kontrolne dla Jutrzenki i niespodzianka. Do wygrania pamiątkowa koszulka

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Przed startem rozgrywek ligowych, Jutrzenka Płock rozegrała dwa mecze kontrolne z CHKS Łódź. Choć ostatecznie wygrała płocka drużyna, łatwo nie było. 

Pierwszy pojedynek rozpoczął się od mocnego uderzenia łodzianek, które po trafieniu Izabeli Rzeszotek w 6. minucie, prowadziły (1:3). – Drużyna CHKS-u wyglądało bardzo dobrze i po prostu kontynuowała swoją grę, która sprawiała wiele kłopotów podopiecznym Marcina Krysiaka, choć na chwilę udało się zbliżyć do przeciwniczek – ocenia Marek Wojciechowski z Jutrzenki.

W 16. minucie po trafieniu Natalii Maruszewskiej wynik brzmiał 7:8, jednak wkrótce to łodzianki przejęły inicjatywę i zyskały przewagę. W 26. minucie na tablicy było już 12:16. Ostatecznie jednak, po błędach przyjezdnych, pierwsza część spotkania zakończyła się remisem (16:16).

Druga część spotkania to zdecydowana walka o każdy punkt. Kiedy dwa razy z rzędu Emilia Bałdyga trafiła celnie do bramki przeciwniczek, Jutrzenka po raz pierwszy wysunęła się na prowadzenie (21:19). Nie na długo, CHKS niemal natychmiast odpowiedział, doprowadzając do wyrównania (23:23). Zacięta walka trwała do 43. minuty, kiedy to Jutrzenka prowadziła jedną bramką. Płocczanki zmobilizowały się, dwie zespołowe akcje skutecznie wykończyła Adrianna Warda i już przewaga wyniosła trzy bramki. A to jeszcze nie koniec. W 51. minucie, po pierwszym trafieniu debiutującej, niespełna 14-letniej Oliwii Masłowskiej, wynik brzmiał 30:26. Ostatecznie Jutrzenka zakończyła spotkanie wynikiem 34:29.

Drugi mecz, który odbył się po południu, rozpoczął się podobnie jak pierwszy, ale Jutrzenka szybko doprowadziła do remisu w 4. minucie. – Następnie sprawę w swoje ręce wzięła Emilia Bałdyga, która trzy razy z rzędu zaskoczyła atomowym rzutem z drugiej linii, a CHKS odpowiedział tylko raz i mieliśmy (5:3) – mówi dumny Marek Wojciechowski. Później jednak nastąpiło wyrównanie łodzianek i stagnacja do 21. minuty (11:11). Na przerwę to jednak zawodniczki z Łodzi schodziły z przewagą trzech bramek (14:17).

Druga część to nadal kontrola łodzianek, co przełożyło się na wynik, który w 41 minucie brzmiał 20:23. Jutrzenka ruszyła jednak w końcu do boju. Paulina Zaremba i Emilia Bałdyga zdobyły kolejne cztery trafienia i w 45. minucie płocczanki wróciły na prowadzenie. W 52. minucie, po trafieniu Aleksandry Pawłowskiej, wynik brzmiał już 31:28, a dzięki skuteczności Aleksandry Stasiak, prowadzenie na cztery minuty przed końcem zwiększyło się na 36:29. W końcowych minutach przeciwniczki nieco zmniejszyły przewagę Jutrzenki i ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 36:32.

– Dziękujemy obu drużynom za miły dla oka handball w obu meczach, ale przede wszystkim dziękujemy CHKS Łódź za przyjazd do nas i rozegranie dwóch spotkań towarzyskich. Życzymy powodzenia w walce o awans do I ligi – podsumowuje Marek Wojciechowski.

 

Konkurs

A dla kibiców MMKS Jutrzenka Płock mamy niespodziankę, w której do wygrania jest koszulka z autografami zawodniczek płockiej drużyny.

Ułóżcie wierszyk, którym chcecie dopingować Jutrzenkę w tym sezonie. Najlepsza rymowanka dopingująca zawodniczki zostanie nagrodzona koszulką. Do boju!

Na wasze zgłoszenia czekamy do piątku, 17 lutego, do końca dnia. Wierszyki możecie przesyłać przez nasz KONTAKT, nie zapomnijcie podać prawidłowego adresu e-mail i numeru telefonu.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji