Dostałam się na Oxford. Radość? Nie… Zabraknie mi pieniędzy…

3

Agata Mikołajewska, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego w Płocku. Z pasją opowiada o swojej wymarzonej uczelni – Oxfordzie. Na tę prestiżową uczelnię niewielu udaje się dostać. Jej się udało. Jednak jej marzenia mogą zostać zniszczone przez pieniądze. Rodziców nie stać na sfinansowanie jej studiów, a państwo… Państwo nie tylko nie daje stypendium, ale wręcz ostrzega, że nie wolno jej studiować w innym kraju, jeśli miałaby “stanowić obciążenia dla systemu pomocy społecznej przyjmującego państwa członkowskiego w okresie pobytu”.

Agata mieszkała w Płocku, tu kończyła liceum. Uczyła się dobrze, nawet bardzo dobrze. Na studia licencjackie wyjechała do Wielkiej Brytanii. Skończyła je dzięki stypendium rządu brytyjskiego i wsparciu samej uczelni, co pozwoliło jej na pokrycie kosztów nauki. Teraz przeszła bardzo trudne egzaminy na studia magisterskie w prestiżowej angielskiej uczelni – Oxfordzie.

Czy każdy Polak może tam studiować? – Tak, każdy Polak może podjąć studia na uczelni zagranicznej, zgodnie z umowami międzynarodowymi – mówi Agata. – Każdy od strony formalnej może realizować swoje marzenia i kształcić się na uczelniach o światowej renomie, takich jak Harvard, Stanford, Oxford czy Cambridge – dodaje z uśmiechem.

Nie do końca jest to jednak prawda. Naukę na tych uczelniach, które znajdują się w pierwszej dziesiątce tzw. listy szanghajskiej mogą podjąć studenci, wykazujący się bardzo wysokimi wynikami edukacyjnymi (tzw. first) oraz bardzo dobrą znajomością języka angielskiego w mowie i w piśmie (minimum 91% z egzaminu). Lista szanghajska to zestawienie najlepszych szkół wyższych na świecie – Oxford znajduje się obecnie na 10. miejscu, a dla porównania jedyne polskie uczelnie w tym zestawieniu, Uniwersytet Warszawski oraz Uniwersytet Jagielloński, znajdują się w 4. setce, czyli pomiędzy 301 a 400 miejscem.

Aby w ogóle móc aplikować na uczelnię z pierwszej dziesiątki, student musi sprostać bardzo wysokim wymaganiom, związanym z kryteriami naboru, ponieważ do pokonania ma silną konkurencję (wskaźnik przyjęć między innymi na Harvard wynosi 5%, na Oxford wynosi 18%, na Cambridge 20%.

Agata Mikołajewska

Agata Mikołajewska

Można więc w przypadku Agaty mówić o ogromnym sukcesie. – Marzyłam o tym, żeby studiować na brytyjskiej uczelni – przyznaje płocczanka. – Zawsze myślałam o psychologii i badaniach naukowych z zakresu edukacji. Dlatego niezwykle ucieszyłam się, że mam szansę studiować właśnie na Oxfordzie, który umożliwi mi spełnienie tego marzenia. Przeszłam bardzo długi, 6-miesięczny proces naboru i selektywne wymagania związane z kryteriami naboru na Oxford University. Musiałam na przykład napisać pracę na 6 tys. słów, oczywiście po angielsku, zdać testy w języku angielskim, wykazać, że miałam doświadczenie w prowadzeniu badań. I udało się, zostałam przyjęta na studia MSC w roku akademickim 2016/2017 – mówi Agata.

Trzeba podkreślić, że tym samym płocczanka dołączyła do nielicznego grona Polaków, studiujących na prestiżowej uczelni, gdyż polscy studenci wraz z kadrą naukową stanowią tylko około 1% z 22.348 łącznej liczby studentów rocznie.

– Jest to dla mnie, rodowitej płocczanki i absolwentki III Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Dąbrowskiej w Płocku, ogromnym wyróżnieniem – przyznaje Agata.  Jest drugą mieszkanką województwa mazowieckiego, która ma szansę studiować na tej uczelni, która jest nie tylko najstarszym (istnieje od 1096 r.), ale i jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów na całym świecie.

No właśnie, ma szansę, ale oddala się ona przez finanse, a właściwie ich brak. Koszty studiów na uniwersytecie Oxford to – przeliczając na złotówki – około 160 tys. zł rocznie. I jest to tylko koszt czynszu na uczelni oraz wynajęcia pokoju. – Na utrzymanie się tam zarobię, ale reszta…? – smutno mówi Agata. Potrzeba około 28 tys. funtów, z czego blisko 12 tys. funtów trzeba przelać na konto uczelni do 7 października br. Również około 12 tys. funtów wynoszą koszty wynajmu pokoju plus opłaty za media. Deklarację wpłaty Agata musi złożyć do sierpnia.

Dla nas to ogromne koszty, chociaż porównując do innych uczelni, to jest nawet… tanio. Na przykład na uczelniach amerykańskich sama opłata za jeden semestr studiów to koszt ok. 200 tys. zł plus koszty zakwaterowania.

Agata była przekonana, że nasze państwo wspiera osoby, podejmujące studia na tak prestiżowych uczelniach.

– Niestety, od 2 miesięcy analizuję każdą możliwość i wychodzi na to, że państwo polskie nie przewiduje żadnego wsparcia dla studentów podejmujących studia za granicą, i to na żadnym poziomie. Nie mogą mi pomóc ani instytucje państwowe, ani publiczne czy niepubliczne, żadne stowarzyszenia czy inne organizacje pozarządowe nie przewidują takiego wsparcia finansowego – mówi smutno płocczanka.

Przez chwilę ucieszyła się, kiedy dotarła do strony MNSIW, z której wynika, że resort realizuje program „Studia dla wybitnych”. Opis programu idealnie pasował do sytuacji dziewczyny: „Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłasza nabór do Programu rządowego pod nazwą „Studia dla wybitnych”. Wniosek o zakwalifikowanie do Programu należy składać w terminie do 31 marca 2016 r. Umożliwia ono realizację programu „Studia dla wybitnych”. Co roku stu polskich studentów będzie mogło ze wsparciem państwa rozpocząć studia na najlepszych uczelniach na świecie. Uczelniami przyjmującymi będą uczelnie o światowej renomie, które znajdują się w pierwszej 15-tce Akademickiego Rankingu Uniwersytetów Świata (ang. Academic Ranking of World Universities), czyli tzw. rankingu szanghajskiego (2014) lub znajdują się w pierwszej dziesiątce jednej z 5 list branżowych rankingu szanghajskiego”.

Niestety, okazało się, że program jest zawieszony. – Złożyłam podanie do MNSiW z prośbą o indywidualne rozpatrzenie mojej prośby i sytuacji. Dostałam odpowiedź odmowną oraz cytat z dyrektywy – mówi z rezygnacją.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 lit. b dyrektywy 2004/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium Państw Członkowskich (Dz. Urz. UE L 158 z dnia 30.04.2004), osoby wyjeżdżające do innego państwa członkowskiego UE w celu odbycia studiów powinny posiadać wystarczające zasoby dla siebie i członków ich rodziny, aby nie stanowić obciążenia dla systemu pomocy społecznej przyjmującego państwa członkowskiego w okresie pobytu. Tym samym, osoba wyjeżdżająca do innego kraju unijnego w celu odbycia studiów wyższych, powinna posiadać środki finansowe niezbędne do pokrycia kosztów nauki i utrzymania w państwie przyjmującym.

Nie zrezygnowali jednak rodzice Agaty, którzy rozpoczęli poszukiwanie innych sposobów finansowania. Jej mama wysłała niezliczone ilości podań do wielu instytucji polskich i zagranicznych, trwa zbiórka publiczna na portalu Zrzutka.pl.

– Wierzę w to głęboko, że zainwestowanie w mój rozwój będzie dobrą inwestycją w rozwój Płocka oraz województwa mazowieckiego – mówi z pasją studentka. – Chcę wrócić do Polski i rozwijać naukę w oparciu o współpracę polsko-angielską. Myślę, że wykorzystanie empirycznych i teoretycznych doświadczeń zdobytych na Oxford z zakresu pracy psychologa może okazać się szczególnie cenne w naszym rozwijającym się mieście – dodaje Agata.

Płocczanka ma również nadzieję, że jej przykład pokaże lukę w systemie edukacji i promocji uzdolnionych Polaków. – Moja sytuacja ilustruje ważny problem społeczny, czyli brak inwestycji ze strony Polski w osoby, które planują powrót i działanie na rzecz naszego pięknego kraju. Chciałabym w przyszłości podjąć inicjatywy, ukierunkowane na wsparcie „osób wybitnych”, kształcących się na najlepszych uczelniach świata, w formie powołania stowarzyszenia bądź fundacji wspierających takie osoby, choć na razie to odległa perspektywa – podsumowuje Agata.

Jeśli chcecie pomóc tej młodej, zdolnej dziewczynie, weźcie udział w zrzutce, dostępnej pod tym LINKIEM.

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje