Czytelnik: Zalewane są nasze działki i domy. Od 8 lat słyszymy tylko obietnice

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

– Wójt gminy Brudzeń Duży od ośmiu lat obiecuje, że nasze tereny zyskają wreszcie odwodnienie. Zobaczcie, jak to teraz wygląda – napisał do nas czytelnik, przesyłając zdjęcia terenów przed jego domem. W pierwszym momencie sądziliśmy, że to… jezioro.

Mieszkaniec Sikorza (gm. Brudzeń Duży) napisał do nas w sprawie permanentnie zalewanych działek w tej miejscowości. – Dotyczy to mojej, jak i sąsiadów działki. Wczoraj straż odpompowała wodę, dziś jest to samo. Przyjechał wójt i znów kończy się wszystko na obietnicach. Dotarła na miejsce koparka, która ruszyła dwa razy łychą, udrożniła jedynie odpływ przez drogę i pojechała… A dalej gdzie ta woda ma iść? Ta sprawa toczy się od 2010 roku – tłumaczy czytelnik.

To, że Sikórz ma ogromny problem z odwodnieniem terenów, widać chociażby po działaniach Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG Sikórz.

28 stycznia godz. 19.40 – Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Płocku dysponuje jeden zastęp z naszej jednostki do zalanej posesji w miejscowości Sikórz, gm. Brudzeń Duży. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastaliśmy zalaną w całości działkę oraz częściowo kotłownię, w której znajdował się kocioł grzewczy. Po rozpoznaniu sytuacji stwierdzono, że siły i środki są niewystarczające. Niezwłocznie do pomocy został zadysponowany jeden zastęp OSP Bądkowo Kościelne. Przy użyciu pomp szlamowych, przystąpiliśmy do przepompowania wody poza obręb zamieszkania. Po zakończonych działaniach udaliśmy się do kolejnego zgłoszenia.

28 stycznia godz. 21.50 – Udaliśmy się wraz z zastępem OSP Bądkowo Kościelne pod kolejny adres do podtopionej posesji w Sikorzu. Po dojeździe na miejsce, zastaliśmy działkę całkowicie zalaną wodą. W celu odpompowania wody, ponownie użyte były pompy szlamowe.

29 stycznia godz. 11.35 – Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Płocku dysponuje jeden zastęp z naszej jednostki do zalanej kotłowni oraz działki w miejscowości Sikórz, gm. Brudzeń Duży. Nasze działania polegały na wypompowaniu wody z zalanego pomieszczenia przy pomocy pompy szlamowej. Następnie działania prowadzone były przy wypompowywaniu wody z zalanej działki. W działaniach wspomogli naszą jednostkę strażacy z OSP Bądkowo Kościele.

Jak podkreślają strażacy, przez fatalnie utrzymane rowy melioracyjne w tej miejscowości, takie sytuacje będą powtarzały się coraz częściej. Tymczasem, jak wyjaśnia mieszkaniec Sikorza, ten problem pojawia się już od wielu lat.

– Woda spływająca z pól z sąsiednich wiosek idzie akurat przez naszą miejscowość. W 2010 roku już nas zalało, przyjechał wtedy do nas obecny wójt Andrzej Dwojnych. Obiecał nam czyszczenie rowów, odkopanie ich, żeby ten odpływ wody był – tłumaczy genezę problemu czytelnik. Jak mówi, ta wizyta nie poprawiła ich sytuacji. – Przysłał dwóch panów, którzy postali na szpadlach i pojechali. I na tym się skończyło – tłumaczy rozgoryczony mieszkaniec, który wtedy budował swój dom.

A woda wyrządza tu wiele szkód, pojawiając się praktycznie przy każdych większych opadach. Ostatni, bardzo deszczowy rok, dał się mieszkańcom mocno we znaki.

– U mnie woda zaczęła pojawiać się w piwnicy, natomiast u sąsiadów garaż i kotłownia są już zalane. Strażacy przez kilka godzin odpompowują wodę, ale to nic nie daje, bo woda napływa, a nie ma gdzie odpływać – wyjaśnia mieszkaniec Sikorza. Zalewane są drogi dojazdowe, rolnicy mają zalane pola, do domów zaczyna wchodzić pleśń. – Latem będzie tu smród, będą komary, robactwo, kto mi za to zwróci? – pyta retorycznie.

Brak odwodnienia terenu spotęgowany jest również zapchanymi rowami przydrożnymi przy drodze 559. – Kiedyś były czyszczone, obecnie są całkowicie zapchane – mówi czytelnik.

– Jesteśmy wioską całkowicie zapomnianą przez gminę, nie ma tu żadnych dotacji. Gmina nic nie robi w tym kierunku, żeby nasi mieszkańcy mieli lepiej. Potrafi zrobić jakąś imprezę z Pazurą, a nie ma paru tysięcy, żeby koparki wykopały i udrożniły rowy. Powinien iść również nakaz udrożnienia rowów do rolników, którzy zasypali rowy przy swoich polach. A wójt przyjeżdża, popatrzy, że znów zalało i tyle. Nawet na głupie oświetlenie czekamy piętnaście lat! – denerwuje się mieszkaniec Sikorza.

Tłumaczy, że wszyscy zainwestowali duże pieniądze, żeby w tym miejscu zamieszkać. – Dlaczego przez zaniedbanie gminy mamy mieć zniszczone domy? – pyta nasz czytelnik. – Gmina ma pieniądze na jakiś Dzień Buraka, a nie ma pieniędzy na to, żeby ludzie normalnie mieszkali – podsumowuje.

Co na to wójt? Wysłaliśmy pytania do urzędu gminy. Czekamy na odpowiedź.

Podziel się:

14 komentarzy

  1. Mieszkam pod Brudzeniem rowow nie mamy woda stoi na dzialce po kolana. Interwencje w gminie nie przynosza rezultatow. Odnosze wrazenie, ze nikt nie potrafi sie niczym zajac jesli chodzi o sprawy mieszkancow. Zero kompetencji, zero umiejetnosc a przede wszystkim chyba zero checi i to jest najwiekszy bol. Nie da sie problemu zalewania rozwiazac przez uruchamianie motopomp gdy juz jest zalane, trzeba myslec o tym gdy jest sucho i dzialac, ale jesli nikomu w gminie sie nie chce to cierpia mieszkancy, ktorzy musze we wlasnym zakresie dzialac.

  2. Mieszkaniec Sikorza od 30 Lat na

    Obiecanki Cacanki drogi odwodnienie lampy czekanie na pługi aż odśnieżą czyszczenie rowów melioracyjnych kruszywa jak przywiozą to jak na lekarstwo zasypuje się tylko większe dziury

  3. Rowy zapchane i zanieczyszczone przez ścieki, a przecież Sikórz to NATURA 2000. Czy wójta gminy to nie zobowiązuje do czegoś, ale również samych mieszkańców, przede wszystkim. Kochani jak sami nie zadbamy o czystość i jedność sąsiedzką to nikt o to nam nie zadba. Zacznijmy od siebie, rozejrzyjmy się wokół siebie, czy coś sam mogę zmienić i pomóc drugiemu najbliższemu sąsiadowi, żeby się lepiej wspólnie mieszkało, a nie na zasadzie wyrzucić od siebie, a za płotem to nie mój problem, tylko sąsiada. Ja również bardzo żałuję, że się tu sprowadziłam, ale to przez ludzi, nigdy w życiu takich ludzi nie przyjacielskich nie spotkałam. Pozdrawiam

  4. Ten problem jest również w Siecieniu. Sąsiad zawalił rów, aby powiększyć sobie powierzchnie działki oraz dogodny przejazd (z działki na działkę). Jak go się pytaliśmy czy mam na to decyzję odpowiedział że Wójt Gminy dał mu na to pozwolenie. Teraz nasza cała posesja stoi w wodzie. Z problemem zostaliśmy tylko my nie sąsiad czy gmina. Wójt na wszystko ma tylko jedną odpowiedzi w cztery oczy obiecuje ” złote góry” o radnym już nie wspomnę. Kiedy ktoś się za to wszystko weżmie :(((

  5. Panie Wojcie mam nadzieję, że to ostatnia Pana kadencja :) wstyd i hańba. Nic się z a Panem nie da załawić… W rozmowie w cztery oczy Pan przytakuje a następnie robi i tak swoje…. Ta gmina to jedno wielkie nieporozumienie :@ na jesieni czas rozliczeń !!!

  6. ul. Leśna w Brudzeniu jest zupełnie nie przejezdna. Samochody zastawiane są prze lesie. Zupełna ignorancja władz gminy. Nie ma w urzędzie ani jednej osoby kompetentnej, która wiedziałaby jak rozwiązać problemy gminy. Panie wójcie nie wystarczy pokazać się i pstryknąć parę fotek do internetu. Ocenimy pana przy urnie wyborczej.

  7. Co rok jest problem z przejazdem na działkach w Sikorzu.. Tyle czasu była walka o kawałek asfaltu ( tylko 3km) bez żadnego skutku.. Raz na rok przywiozą trochę gruzu i zadowoleni.. Trzeba go jeszcze “ułożyć” na drodze, a skutkiem tego jest pełno dziur.. Przez tyle lat za koszt naprawy zawieszeń w autach mieszkańcy sami zafundowaliby asfalt.. Wszystkie “biedne” gminy wokół potrafią zrobić wąskie ulice asfaltowe na wioskach tylko nie Brudzeń!!! Przez tą gminę żałuję tu przeprowadzki!!!

  8. Wójt potrafił zadbać tylko o centrum Brudzenia a co z wioskami gdzie ludzie nawet celowo zatykają przepusty żeby woda nie płynęła rowami. Rowy nie były pogłębiane i czyszczone nawet 18 lat…. katastrofa!!!! Może czas na zmiany i Wójta trzeba odwołać. Tak nie może być!! Wizyty u Wójta kończą się tylko przytakiwaniem i nie ma żadnych działań.

  9. W gminie Brudzeń Duży nie tylko w Sikorzu są problemy z nadmiarem wody. ZAPRASZAMY wójta na przejażdżkę ulicą Leśną!!!

    • Właśnie dowiedziałam się, że pan Wójt był na ul. Leśnej i droga jest przejezdna, a pani sekretarka poinformowała mnie, że to przecież jest wieś, więc ze wsi nie można robić Płocka. Tyle w temacie. Chyba nie ma co komentować.

      • Ja uslyszalam moja dzialka moja woda i po co sie wogole tu budowalam, oczywiscie nikt na pismie mi tego nie dal :(

  10. Bravo bravo może cos ktoś ruszy to prawda gmina zapomniana przez wszystkich bieda biedą pogania obok Stara Biała liczne dotacje petrochemia wysypisko firmy pieniadze ida tu nie ma nic w gminie BRUDZEŃ Duży co z piękne Parku Brudzeńskiego jak przy nim rowy zapchane trzeba sie za to zabrac czas zacząć robić a nie tylko gadać wójt siedzi na.stołku i nic nie robi pożytecznegonie stara sie o pozyskanie funduszy strukturalnych unijnych

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji