Czytelnik: Straż miejska wprowadziła mnie w błąd. Dostałem mandat

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Nasz czytelnik zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych, które nie było prawidłowo oznaczone. Jak relacjonuje, dzwonił do straży miejskiej, aby upewnić się czy może tam zaparkować. Mimo tego otrzymał mandat. Policja tłumaczy: wyznacznikiem jest znak pionowy.

Czytelnik: Strażnik poinformował mnie, że mogę tam parkować

– Cały problem kręci się wokół miejsca parkingowego dla osoby niepełnosprawnej, które według prawa i według przepisów oraz nowych rozporządzeń jest nieważne – rozpoczął swoją historię nasz czytelnik.

Jak opowiada, 21 stycznia br. na parkingu osiedlowym przy ulicy Zgliczyńskiego 3 jest miejsce parkingowe oznaczone znakiem pionowym, jako zastrzeżone dla osób niepełnosprawnych.

Zauważył, że miejsce to nie spełnia dwóch obowiązkowych wymagań:

  • odgórnie ustalonych rozporządzeniem wymiarów, które nie podlegają wyjątkom, tj. 3,6 m x 5 m, a miejsce o którym mowa ma 2,5 m x 5 m, czyli jest za wąskie, aby spełniało wymaganie i mogło być miejscem dla osób niepełnosprawnych (wymiarami jest identyczne jak pozostałe zwykle miejsca na tym parkingu),
  • od lipca 2017 r. weszło kolejne rozporządzenie, dotyczące tych miejsc i od tamtej pory wszystkie miejsca dla niepełnosprawnych muszą być obowiązkowo odświeżone i pomalowane na niebieskim tle (“Stanowiska postojowe dla pojazdów osób z niepełnosprawnością powinny mieć nawierzchnię barwy niebieskiej. Obowiązek ten potwierdza również pkt 5.2.9.2 załącznika nr 2 do rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych”).

– Więc jeśli to miejsce nie spełnia podstawowych, obowiązkowych wymagań, w świetle prawa nie może istnieć – przekonuje czytelnik.

W związku z zauważonymi błędami, dotyczącymi tego miejsca, skontaktował się telefonicznie ze Strażą Miejską w Płocku, aby dowiedzieć się jak interpretować to miejsce, czy jest nadal miejscem zastrzeżonym.

– Po dokładnym opisaniu miejsca, strażnik powiedział, że wie dokładnie, o którym miejscu mowa i poinformował mnie, że skoro miejsce nie zostało odpowiednio zaktualizowane i odświeżone, aby spełniało obowiązkowe wymagania, to widocznie miejsce na tym parkingu nie jest już potrzebne. Osoba mogła umrzeć czy wyprowadzić się i dlatego nie zostało odnowione. Jest więc zwykłym miejscem parkingowym, mimo oznakowania pionowego. Poprosiłem o patrol, żebym mógł wskazać miejsce, ale strażnik powiedział, że nie jest to potrzebne, bo dokładnie wie, o którym miejscu mowa. Strażnik zapewnił mnie również, że mogę parkować, nie obawiając się mandatu, bo nie jest to miejsce dla osoby niepełnosprawnej i może być traktowane jako zwykle parkingowe – opowiada czytelnik.

Po takim zapewnieniu, kiedy tydzień później wracał późno i nie było wolnych miejsc parkingowych, mężczyzna zaparkował na tym miejscu, przy którym stał jedynie pionowy znak, oznaczający miejsce dla osób niepełnosprawnych.

– Kilka dni później dostałem list z Komendy Miejskiej Policji w Płocku, abym stawił się na przesłuchanie. Tego samego dnia udałem się na Komendę, w celu wyjaśnienia sprawy. Na miejscu dowiedziałem się, że powodem spotkania jest zaparkowanie przeze mnie na miejscu, które opisałem – pisze czytelnik.

Na jego nazwisko wypisano mandat w kwocie 500 zł i 5 pkt karnych, którego nie przyjął. Sprawa została więc skierowana do Sądu Rejonowego w Płocku.

– Oczywiście broniłem się, przedstawiając funkcjonariuszom Policji swoje argumenty, że to miejsce nie jest prawidłowo oznakowane i nie może być nazywane i traktowane jako miejsce dla niepełnosprawnych. Funkcjonariusz Policji stanowczo zaprzeczał, że żadna taka ustawa o niebieskich miejscach nie weszła i sprzeczał się ze mną, krzycząc na mnie. Po wymianie zdań, postanowił zadzwonić do przełożonego, który potwierdził moje zdanie. Gdy powiedziałem o mojej rozmowie ze strażnikiem miejskim, który mnie poinformował o interpretowaniu tego miejsca, funkcjonariusz Policji powiedziała mi, że ją to nie interesuje i nie powinienem dzwonić do straży miejskiej, aby się dowiadywać, ponieważ mając prawo jazdy muszę znać przepisy (a przecież według przepisów to miejsce jest nieprawnie oznakowane). Funkcjonariusz Policji powiedziała również, że straż miejska nie jest “wyrocznią”, ani biurem informacji, tylko jeśli posiadam Internet, to powinienem w nim sprawdzić – wspomina płocczanin.

Jak twierdzi, nie został poinformowany o rozprawie sądowej, która odbyła się 1 marca br. – Nie miałem możliwości się bronić, przedstawić swoich argumentów. Dostałem jedynie list z wynikiem rozprawy, w którym sąd stwierdził, że jednak mandat jest słusznie przyznany. Dodatkowo nałożone zostały mi koszta rozprawy sądowej, która była niepotrzebna, ponieważ nie miałem możliwości obrony – pisze rozżalony czytelnik.

Dodaje, że miejsca dla niepełnosprawnych na sąsiednich parkingach spełniają wymogi, dotyczące wymiarów, zostały też odświeżone i pomalowane na niebiesko.

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. – Podczas łączenia ze strażą miejską, automatyczna sekretarka informowała, że rozmowa jest nagrywana. Gdy złożyłem pismo o zabezpieczenie nagrania ww. rozmowy telefonicznej, w celu dowodu dla sądu, dostałem zwrotne pismo, że rozmowa nie była jednak nagrywana. Czyżby usunięcie i pozbycie się nagrania było celowe? Jak to możliwe, że policjant nie był odpowiednio poinformowany i przeszkolony o nowych rozporządzeniach, które obowiązują już od dawna? Jeżeli miejsce nie spełnia obowiązkowych norm i nie może być traktowane i nazywane jako miejsce dla niepełnosprawnych, to dlaczego dostałem mandat za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych? – pyta czytelnik.

Straż Miejska: Nagranie nie zostało zarejestrowane z powodów technicznych

Zapytaliśmy w Straży Miejskiej w Płocku o tę sytuację. Jak wyjaśnia Jolanta Głowacka, rzecznik płockiej straży miejskiej, czytelnik otrzymał już odpowiedź od Straży Miejskiej na złożoną przez siebie skargę, dotyczącą udzielenia mu błędnej informacji w zakresie parkowania na kopercie dla inwalidy w dniu 20 stycznia 2018 roku przez dyżurnego Straży Miejskiej Płocku oraz prośby o zabezpieczenie nagrania rozmowy telefonicznej.

– Pan został poinformowany, że na podstawie art. 237§3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. 2017 poz. 1257), w powyższej sprawie zostało przeprowadzone postępowanie skargowe, które nie potwierdziło podnoszonych zarzutów – informuje rzecznik. – Nagranie rozmowy telefonicznej z dnia 2 lutego 2018 r. nie zostało zarejestrowane w systemie, z powodu problemów technicznych. Numer telefonu 24 366-03-10 jest bezpośrednim połączeniem z sekretariatem i po automatycznym przełączeniu rozmowy do Dyżurnego Straży Miejskiej w Płocku, rozmowa nie została rejestrowana – wyjaśnia Jolanta Głowacka.

Jak dodaje, po przeprowadzeniu wnikliwej analizy materiału zgromadzonego, w toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego stwierdzono, że funkcjonariusze Zespołu Kierowania, pełniący służbę w dniu 20 stycznia 2018 r., nie będąc na miejscu i bez dokładnej wiedzy o oznakowaniu stanowiska dla osoby niepełnosprawnej, nie udzielili czytelnikowi pozwolenia na parkowanie w miejscu dla osoby niepełnosprawnej, mogli jedynie wskazać mu sposób prawidłowego oznakowania miejsc dla osób niepełnosprawnych znakami pionowymi i poziomymi.

– Strażnicy Zespołu Kierowania w sposób jednoznaczny i rzetelny przekazali Panu informację, dotyczącą sposobu oznakowania zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa oraz w żaden sposób nie naruszyli tego Pana dóbr osobistych – podkreśla Jolanta Głowacka.

Policja: Liczy się znak pionowy

O wyjaśnienie poprosiliśmy również Komendę Miejską Policji w Płocku.

– Policjanci w Płocku rozpatrują opisany przez czytelnika problem w oparciu o Stanowisko Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji z dnia 9 października 2017 roku, dotyczące zasadności interwencji wobec nieuprawnionych kierujących, parkujących na miejscach dla pojazdów osób niepełnosprawnych, niespełniających wymogów w zakresie niebieskiej barwy nawierzchni – informuje Krzysztof Piasek, rzecznik płockiej policji. – Według tego stanowiska, miejscem parkingowym dla pojazdów osób niepełnosprawnych jest miejsce (stanowisko postojowe) oznaczone znakiem pionowym P18 z tabliczką T29 lub P18a z tabliczką T29 i znakiem poziomym P24 – wyjaśnia rzecznik.

Jak dodaje, w ocenie Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji: “… brak niebieskiej barwy stanowiska postojowego przeznaczonego dla pojazdu osoby niepełnosprawnej (P18) lub brak niebieskiej barwy nawierzchni pod znakiem poziomym P24 nie jest okolicznością, która ma decydujący wpływ na znaczenie i zakres obowiązywania tych znaków z punktu widzenia obowiązków kierującego pojazdem, wynikających z przepisów Rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych. W konsekwencji niestosujący się do oznakowania powinien ponosić odpowiedzialność wykroczeniową na zasadach ogólnych…”.

Wynika więc z tego, że nie ma więc znaczenia, czy miejsce parkingowe spełnia wymogi. Jeśli stoi przy nim znak pionowy, przeznaczone jest dla osób niepełnosprawnych.

Podziel się:

19 komentarzy

  1. Ta sprawa pokazuje w jakim żyjemy niecywilizowanym kraju. Nie potrafimy odświeżyć stanowiska postojowego, nie informuje się oskarżonego o rozprawie sądowej i na koniec jeszcze wykasowuje się nagranie rozmowy telefonicznej.

  2. widzę ze nikt nie widzi prawdziwego problemu

    nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla osób stających na miejscu dla niepełnosprawnych nawet jeśli będzie źle oznakowane lub niewymiarowe , spróbuj jeden z drugim pojeździć na wózku inwalidzkim i dopiero wtedy możesz komentować

    a kara jaką wymierzył sąd to powinna być praca przez 30 dni na cele społeczne przy pomocy chociażby takiej osobie niepełnosprawnej lub w hospicjum

    • Skoro policja trzyma sie prawa i twierdzi ze nie mozna parkowac na kopertach to niech urzad wywiaze sie z obowiazku i niech prawidlowo oznakuje te miejsce. Niech prawo bedzie sprawiedliwe a nie kazdy robi jak chce a pozniej mandaty bo urzad sie nie wywiazal.

    • kup kilka “specjalnych” naklejek i oznacz taki samochód, założę sie ze już więcej nie będzie tam parkował
      dobrocią nic nie zdziałasz, zrozumie taki dopiero jeśli sam będzie osobą niepełnosprawną

  3. To dlaczego wchodza rozporzadzenia w których sa obowiazki z wymiarami i barwami ? Chyba po to urzednicy ustalają rozporzadzenia zeby zajmujacy sie parkingami stosowali sie do swoich obowiązków.

  4. Jestem Strażnikiem Miejskimi w dużym mieście. Proszę przeczytać rozporządzenie z dnia 3 lipca 2003 roku w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych… Str 280 poz 5.2.6 gdzie czytamy dopuszcza się stosowanie znaku P-20 samodzielnie bez znaku D18a. Następnie na stronie 286 jest rysunek 5.2.9.3 jak powinno wyglądać takie miejsce. Nie dokońca pamiętam ale dwa lata temu zaszła zmiana i ma być tło niebieskie. ZDROWO ROZSADKOWO. Czy znak pionowy wyznacza miejsce? To znak informacyjny. Nie wskazuje miejsca które zostało zastrzeżone tylko informuję że takie jest. Nie wynika z niego który obszar jest zajęty z przodu, tył znaku z boku. Od tego jest znak poziomy P-20, który jak czytamy może być samodzielny. Proszę jeszcze poczytać wyrok NSA. Nie wiem w czym Pan widzi problem. Kierowca ma stosować się do znaku a ten ma być czytelny. Na początku tego rozporządzenia można to przeczytać. Tak samo nie można popełnić wykroczenia przejeżdżając przez podwójną ciągła gdy jest już nie czytelna

  5. Bodzio z Tarnowskich Gór na

    Oczywiście, że się odwołuj (sprzeciw od wyroku nakazowego). To nic nie kosztuje. Sąd nie zagłębiając się w sprawie dał wiarę policji. Sprawę masz wygraną na 100 %. Miejsce dla osoby niepełnosprawnej musi być oznakowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. W rozporządzeniu pisze, że znak P 24 umieszcza się na powierzchni barwy niebieskiej (a nie znak możemy umieścić). A to oznacza, że znak poziomy musi być barwy niebieskiej !!!. Nieprawidłowo oznakowane miejsce dla inwalidy nie ma mocy prawnej. A to oznacza, że stojąc na takim miejscu nie możesz ponieść konsekwencji natury karno prawnej. W omawianym przypadku strażnik miejski miał zdecydowaną rację. Nie zastanawiaj się i pisz sprzeciw !!!!!

  6. Sprawa została zakończona prawidłowo. brak Niebieskiej barwy nawierzchi wymaganej przepisami nie zmienia znaczenia wymaganych znaków poziomych P20 i P24, jeżeli są znaki a brak jest pomalownej nawierzchni na kolor niebieski to parkując tam pojazd popełniasz wykroczenie

    • To dlaczego wchodza rozporzadzenia w których sa obowiazki z wymiarami i barwami ? Chyba po to urzednicy ustalają rozporzadzenia zeby zajmujacy sie parkingami stosowali sie do swoich obowiązków.

  7. jakie to wszystko popieprzone każdy wój na swój strój to po hu.. sa te przepisy wystarczy popatrzeć na znaki drogowe w Płocku to co za h.. je stawiał

  8. Odwołuj się od wyroku… Wtedy będzie normalna rozprawa… I masz wygraną w ręku… Powodzenia, trzymam kciuki.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji