Czytelnik: Nowe drogi rowerowe nie powinny być budowane w ten sposób!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

– W ostatnim czasie wzdłuż ulicy Dobrzykowskiej (DW 575) została oddana do użytku droga dla rowerów. Równy asfalt, brak krawężników, wydawać by się mogło, że wszystko jest świetnie. Niestety, w pewnym momencie droga dla rowerów urywa się i rozpoczyna na drugiej stronie ulicy. Nie ma żadnego przejazdu dla rowerów, jest jedynie przejście dla pieszych. W tym przypadku, osoba chcąca przestrzegać przepisów, powinna zejść z roweru, przeprowadzić go na drugą stronę i tam rozpocząć jazdę. Nowe drogi rowerowe nie powinny być budowane w ten sposób! – napisał w liście do redakcji nasz czytelnik.

fot. czytelnik

Faktycznie coś tu nie gra. Na pewno nie jest to ułatwienie dla rowerzystów. Droga jest widoczna dla samochodów, więc nic nie stawałoby na przeszkodzie namalowania na jezdni drogi przejazdu dla rowerzystów. Nasz czytelnik nie kryje oburzenia. – Ciśnie się na usta kolokwialne „Panie, kto to tak **********?” – pisze zbulwersowany. Do tego załącza zdjęcie fragmentu drogi.

Rowerowy bubel?

Pytanie o mało korzystny przejazd dla rowerzystów skierowaliśmy do Urzędu Miasta Płocka 3 sierpnia. Ten zaś sprawę oddał do Miejskiego Zarządu Dróg w Płocku, który odpisał nam 16 sierpnia.

– Co do ul. Dobrzykowskiej, oznakowanie zostało wykonane zgodnie z zatwierdzonym projektem organizacji ruchu. W miejscu przejścia ścieżki rowerowej na drugą stronę jezdni należy zejść z roweru, przejść na druga stronę i kontynuować jazdę rowerem – odpowiedział dyrektor MZD, Tomasz Żulewski.

Jak prawidłowo jechać? Może teleportacja?

Czytelnik w swoim liście porusza również sprawę drogi rowerowej na ul. Bielskiej. Problematyczne i niebezpieczne jest tam samo włączenie się do ruchu rowerzysty.

– Jak powinna włączyć się do ruchu osoba jadąca rowerem z ulicy Targowej w Bielską, która dojeżdża do końca drogi dla rowerów i chce poruszać się w kierunku miasta? – zadaje pytanie czytelnik i wymienia kilka możliwych opcji: A. Powinna teleportować się na drugą stronę jezdni i jechać pasem razem z samochodami; B. Powinna jechać jezdnią pod prąd; C. Powinna zejść z roweru i prowadzić go do skrzyżowania z ulicą Chopina i 11 GO NSZ (dawniej Gwardii Ludowej); D. Jechać po wąskim chodniku; E. Inne rozwiązanie.

Miejski Zarząd Dróg poinformował, że w przypadku ul. Bielskiej, w kierunku centrum miasta ścieżka rowerowa kończy się przed przejazdem kolejowym, zgodnie ze znakiem C-13a. Dalsze poruszanie się rowerzysty, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, w przypadku braku ścieżki rowerowej możliwe jest po jezdni.

– Rowerzysta może, zachowując szczególną ostrożność, włączyć się do ruchu pojazdów i poruszać się po jezdni do momentu, gdy zgodnie z obowiązującymi przepisami, będzie zobowiązany korzystać z drogi dla rowerów – art.33 ust.1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym. W chwili obecnej funkcjonujące w tym miejscu rozwiązanie jest tymczasowe – oznajmił dyrektor Żulewski.

Dyrektor MZD dodał również, że brak zgody PKP na poszerzenie pasa drogowego na przejeździe kolejowym, spowodowało zaprojektowanie po obu stronach jezdni ul. Bielskiej pasów ruchu dla rowerów i ścieżki rowerowej po zachodniej części ulicy Bielskiej, na odcinku do skrzyżowania z 11. Grupy Operacyjnej NSZ.

Krzewy i drzewa nie są przycięte, a to utrudnia przejazd

W swoim liście do redakcji czytelnik zwraca również uwagę na nie przycięte drzewa i krzewy, które utrudniają rowerzystom poruszanie się po ścieżkach rowerowych.

– Przydałby się w naszym mieście dokument, zawierający standardy techniczne budowy infrastruktury rowerowej na wzór innych miast (np.http://www.rowery.org.pl/standardy.pdf). Może to pozwoliłoby w przyszłości na budowanie infrastruktury odpowiadającej rzeczywistym potrzebom rowerzystów. Aktualnie mam wrażenie, że infrastruktura jest budowana i odbierana przez osoby, które rowerem nigdy nie jeździły – stwierdza czytelnik.

Jak się jednak okazuje, na początku 2012 roku, po konsultacjach społecznych, został przyjęty w Płocku „Program zrównoważonego rozwoju systemu dróg rowerowych na terenie miasta Płocka do 2033 roku w ujęciu krajowym, regionalnym i lokalnym“opracowany przez niezależnych ekspertów. Program jest podstawą do zrealizowania strategii rozwoju infrastruktury rowerowej w Płocku w ujęciu krótko i długoterminowym.

– W oparciu o Program, od 2012 r. realizowane są wyznaczone dwa cele strategiczne wykazane w dokumencie: połączyć z Płockiem drogami rowerowymi sąsiednie gminy, w myśl zasady „jeden rok, jedna gmina” i utworzyć ciągi komunikacyjne w istniejącej  infrastrukturze ścieżek rowerowych, które umożliwią poruszanie się rowerem między poszczególnymi osiedlami w Płocku – informuje Marta Komorkowska z Urzędu Miasta w Płocku.

Urzędniczka poinformowała również, że dodatkowo płocki ratusz i MZD zorganizowali płockie konsultacje rowerowe. Odbywały się one pomiędzy 27 stycznia a 17 lutego 2016 za pośrednictwem internetowej platformy konsultacji społecznych oraz w toku tradycyjnych spotkań konsultacyjnych. Udział w nich wzięło łącznie 267 osób, które wyraziły swoje oczekiwania odnośnie infrastruktury rowerowej w Płocku. Wnioski zostały wzięte pod uwagę przy projektowaniu i budowie dróg rowerowych w Płocku po 2016 r.

– Problem krawężników w drogach rowerowych w ul. 11 Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych, Gałczyńskiego czy Łukasiewicza ma związek z terminem ich wykonania, ponieważ były zbudowane przed 2010 r., kiedy w Płocku, podobnie jak w wielu miastach, nie było standardów dla dróg rowerowych. Mają one nawierzchnie z kostki betonowej i betonowe krawężniki. Wymagają one modernizacji. W ubiegłym roku, a także na przełomie lipca i sierpnia 2017 r., MZD obniżył część krawężników w ramach bieżącego utrzymania – poinformowała Marta Komorowska.

Urząd Miasta dodał, że obecnie wykonywane na terenie miasta drogi asfaltowe mają już nawierzchnie bitumiczne spełniając standardy „Programu zrównoważonego rozwoju systemu dróg rowerowych na terenie miasta Płocka do 2033 roku w ujęciu krajowym, regionalnym i lokalnym”. Przykładem mogą być drogi rowerowe na ul. Harcerskiej, Dobrzyńskiej, Traktowej, Kazimierza Wielkiego.

W sprawie przeszkadzającej rowerzystom roślinności, MZD informuje, że sprawa jest znana w urzędzie. Temat pojawia się cyklicznie o tej porze roku. Jak tłumaczą urzędnicy, MZD przycina rośliny w skrajni dróg rowerowych, podobnie jest i będzie także w tym roku.

– Pragnę przypomnieć, że wszelkie usterki czy niedogodności, także te związane z infrastrukturą rowerową, mieszkańcy mogą zgłaszać do Biura Interwencji i Informowania Mieszkańców telefonicznie 24 364-55-55 lub za pomocą darmowej aplikacji na smartfony local spot – wyjaśnia Marta Komorkowska.

Nie wszystko złe

Czytelnik informuje, że prócz tych kilku niedociągnięć ma też dobrą wiadomość.

– Nie chciałbym, żeby pomyślano, że rowerzyści tylko narzekają, jest też dobra wiadomość. W ostatnim czasie obniżone zostały krawężniki przy stacji paliw Orlen od strony ulicy Łukasiewicza i od strony ulicy Gałczyńskiego. W końcu można tamtędy spokojnie jechać! – dodaje na koniec czytelnik.

 

Podziel się:

7 komentarzy

  1. Na Armii Krajowej wytyczono ścieżki rowerowe a myślący inaczej i tak pędzą po chodniku !!!! Policjanta czy strażnika brak!!! Kompletny brak znajomości przepisów .Częściej kontrolować , jak nie pomoże karać mandatami .Mam prawo czuć się bezpiecznie idąc po chodniku !!!!!! Myślący jeszcze inaczej spacerują z pieskami i dziećmi po ścieżkach.Kompletny brak wyobrażni !!! Dlaczego nie szanujemy się nawzajem ? !!!

  2. a najlepsza jest ul Dobrzykowska.Jkiś ”geniusz” od dróg kazał ją zwęzić o ścieżkę rowerową.Mieszkający tam ludzie stawiają samochody przed posesjami,robi się i niebezpiecznie i wąsko.No i jeszcze linie podwójne ciągłe.Makabra.

  3. No tak, bo rozpędzony rower nie tak łatwo zatrzymać a zsiąść z niego i postać przed przejsciem lub przeprowadzic go na drugą stronę to już naprawde wyczyn tylko dla wprawionych rowrzystów

  4. Co za bęcwał skrócił czas przejścia dla pieszych i rowerzystów na skrzyżowaniu przemysłowa/ gwardii ludowej. Do tego 2 razy czekać na światłach, żeby jechać prosto w kierunku np.orlen areny. Dlatego nie dziwi mnie,że sporo rowerzystów wybiera jazdę ulicą zamiast ddr. Ddr jest w fatalnym stanie, krawężniki… To jest droga dla rowerów MTB raczej. Innymi rowerami np. trekingiem polecam jazdę ulicą.

  5. 3QX54se5yvse5tc na

    Mam wrażenie że ludzie projektujący ścieżki (nie wszystkie) ostatni raz siedzieli na rowerze 20 lat temu jak im babka dała po wsi pojeździć składakiem podczas odpustu.
    Niektóre drogi dla rowerów są kompletnie nieprzemyślane.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji