Czytelniczka: Starszy pan zarządza wspólnotą przez telefon!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Mieszkanka bloku przy ul. Jaśminowej napisała do nas w sprawie problemów związanych ze Wspólnotą Mieszkaniową. –  Zarządza nami wspólnota, której przedstawicielem jest Pan, który tak naprawdę prawie wcale nie wychodzi z domu. “Zarządza” wspólnotą mieszkaniową telefonicznie – stwierdza. Zapytaliśmy Wspólnotę jak wygląda sytuacja.

Czytelniczka: Pan, który zarządza wspólnotą, robi to telefonicznie

– Chodzi tu głównie o fakt, iż zarządza nami Wspólnota, której przedstawicielem jest Pan w wieku ok. 80 lat, który tak naprawdę wcale nie wychodzi z domu. “Zarządza” wspólnotą mieszkaniową telefonicznie, pełni rolę decyzyjną do tego stopnia, że chyba mieszkańcy się go boją, bo nie ma możliwości jego odwołania – pisze czytelniczka.

Dodaje także, że podczas zebrań mieszkańcy, którzy nie mają wykupionych mieszkań, są “reprezentowani” przez gminę, która nic nie wie o problemach i potrzebach mieszkańców, a prawo udziału i głosu w zebraniach mają tylko osoby z wykupionymi mieszkaniami. Zebrania odbywają się w taki sposób, że decydujące głosy mają osoby starsze.

– Pan, o którym jest mowa, zarządza do tego stopnia, że usunął wszystkie ławki, bo przecież tam siedziała młodzież i było głośno. Plac zabaw również stanowił problem, bo przecież było głośno – DZIECI. Obecnie plac zabaw jest gdzieś wciśnięty daleko w kąt, gdzie na jednej ławce jest spożywany alkohol, i to ma być rozwiązanie? – pyta czytelniczka i dodaje: – Czemu gmina nie interesuje się swoimi mieszkańcami tylko mówi, że wspólnota, czyli ONI, bo nie MY, decyduje o tym, co się dzieje?

Zamurowano drzwi do podjazdu dla niepełnosprawnych i osób starszych

Czytelniczka zwraca uwagę na fakt zamurowanych drzwi, przy których znajduje się wcześniej wykonany podjazd dla osób starszych i wózków. Przyznaje, że podjazd był wykonany dwukrotnie, ponieważ “za pierwszym razem było źle“.

– Koszta to około 20 tys. zł. Teraz gmina, za zgodą WSPÓLNOTY, chce te drzwi zamurować. Nie ma podpisu zgody Komendy Straży Pożarnej. Mam pytanie, skąd takie pomysły wspólnoty, której przedstawicielem jest Pan, który robi co chce i nie da się go usunąć ze stanowiska? Czemu gmina ma w nosie zwykłych mieszkańców, a słucha tylko tych, co mają wykupione mieszkania? – pyta zaniepokojona czytelniczka.

Administracja: Właściciele nieruchomości sami wybrali Zarząd

O sprawy związane z zarządzaniem oraz działania wspólnoty zapytaliśmy administratorów nieruchomości przy ul. Jaśminowej 4, czyli Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej TBS Sp. z o. o. Według nich, właściciele nieruchomości, działając na podstawie przepisów Ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, podjęli uchwałę w sprawie wyboru Zarządu Wspólnoty z osób fizycznych, spośród właścicieli lokali.

– Wówczas został wybrany 2-osobowy Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej, w skład którego wszedł m.in. Pan, o którym mowa w piśmie. W 2010 roku została podjęta Uchwała w sprawie zmian w składzie Zarządu Wspólnoty, przyjmując rezygnację jednego z członków Zarządu Wspólnoty i dobierając do składu Zarządu jeszcze dwie osoby. Z chwilą podjęcia tej uchwały, zaczął działać 3-osobowy Zarząd, w którego składzie pozostawał dalej Pan, o którym mowa – wyjaśnia Zarząd MZGM.

Z uwagi na złożoną z końcem 2013 r. rezygnację z członkostwa w Zarządzie Wspólnoty jednej z
osób, Uchwałą z 2014 r. przyjęto jej rezygnację. Następnie, Uchwałą z 2016 r. w sprawie zmian składu Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej, odwołującej jednego z jej członków, rozpoczął działanie 2-osobowy Zarząd, dwóch panów, którzy wspólnie, zgodnie z Art. 21. 1. Ustawy, kierują sprawami wspólnoty mieszkaniowej, reprezentują ją na zewnątrz oraz prowadzą współpracę między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.

– Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali i są podejmowane na zebraniu bądź w drodze indywidualnego zbierania głosów przez Zarząd Wspólnoty – tłumaczy Zarząd MZGM. – Bezpodstawne są zarzuty, że mieszkańcy, którzy nie wykupili mieszkań, nie mają prawa głosu. W ich imieniu głosuje właściciel tych lokali, czyli pełnomocnik z ramienia Gminy Miasto Płock, który posiada 63,87% udziałów w nieruchomości wspólnej – dodaje.

Nie traktujemy działań Zarządu z pozycji władzy lub siły

Według Zarządu, “ławki” oraz “szkielety po zdewastowanych urządzeniach zabawowych” znajdowały się na terenie gminnym, nie należącym do Wspólnoty. Tak więc o ich demontażu nie decydował Zarząd Wspólnoty, a właściciel terenu, czyli Gmina-Miasto Płock. Jeśli nawet interweniował w tej sprawie Zarząd Wspólnoty, to tylko ze względu na dobro ogółu i bezpieczeństwo mieszkańców, ponieważ urządzenia te nie były użytkowane zgodnie z ich przeznaczeniem.

– Jako administrator nieruchomości, nie traktujemy więc działań Zarządu Wspólnoty z pozycji władzy lub siły. Jesteśmy jak najbardziej za utrzymaniem prawidłowych stosunków międzyludzkich, które musi cechować wzajemne poszanowanie się stron – wyjaśnia Zarząd MZGM. – Być może notoryczne interwencje Zarządu Wspólnoty odnośnie dewastacji części wspólnych nieruchomości zostały źle odebrane przez część mieszkańców lokali niewykupionych, ale jest to tylko troska i dbanie o wspólne dobro. Dewastacja części wspólnych w budynku, w większości dotyczy, niestety, użytkowników lokali gminnych – tłumaczy.

Zarząd Wspólnoty wyjaśnia, że decyzja o zamurowaniu drzwi od zaplecza budynku w II i V klatce została podjęta w 2016 roku przez przegłosowanie Uchwały większością głosów. Uchwała dotyczyła wykonania remontu, obejmującego: zamurowanie wejść z tyłu budynku w klatce II i V oraz wykonanie podjazdu dla osoby niepełnosprawnej w wejściu do V klatki schodowej wraz z robotami towarzyszącymi i niezbędnymi ustaleniami. Podjęcie Uchwały w tej sprawie argumentowane było względami bezpieczeństwa mieszkańców. Termin realizacji Uchwały obejmował lata 2016-2017. Z uwagi na fakt, że planowany zakres prac nie został rozpoczęty w 2016 r., przewodniczący zebrania – członek Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej, na rocznym zebraniu Wspólnoty Mieszkaniowej w dniu 31.03.2017 r. poinformował zebranych o realizacji tej Uchwały w roku bieżącym. Wśród właścicieli obecnych na zebraniu pojawiły się głosy sprzeciwu.​

– Jako administrator nieruchomości zaproponowaliśmy Zarządowi Wspólnoty Mieszkaniowej ponowne rozpatrzenie zasadności wykonania podjętej Uchwały i poinformowaliśmy, że w przypadku zmiany decyzji właścicieli, istnieje możliwość jej anulowania – pisze Zarząd MZGM.

Jak wyjaśnia, administracja zarządu oczekuje ostatecznego stanowiska właścicieli Wspólnoty Mieszkaniowej Jaśminowa 4 w tej sprawie.

Podziel się:

6 komentarzy

  1. jest tyle innych ważniejszych zeczy do zrobienia dookoła bloku a nie zajmowanie się murowaniem dzwi gdzie tyle lat nikomu nie przeszkadzalo to,najlepiej znienic Cie panie Kulasa na kogos innego bo już chyba czas abys dal komus innemu rzadzic.Wiekszosc lokatorow jest przeciwna murowaniu a pan panie zarzadco straszy policja bardzo nie ladnie,nie poddamy się proszę pana i paniom szanownym z 2 klatki z tego bloku,pozdrawiam serdecznie

  2. ten pan zarzadca robi co chce najlepiej żeby jego koty biegaly po całym osiedlu i stworzyć mu las drzewek i oaze spokoju. Dlaczego wspolnota rzadzi wszystkimi my nie mamy zadnego prawa to po co płacimy rachunki za mieszkanie

  3. Z jakiej racji ktoś kto mieszka w bloku rok czasu może decydować za kogos kto spedzil tu cale swoje zycie? tylko dlatego bo wykupił mieszkanie?
    Cała jaśminowa wie że rządzi kulas…!!!!! demokracji tu zero!

  4. właściciel na

    Nikt z redakcji Petro News nie kontaktował się z zarządem wspólnoty w danej sprawie, a we wstępie od redakcyjnym jest zwrot ,, zapytaliśmy wspólnotę jak wygląda sytuacja ,,
    Redakcja nie zauważa w tekście ,,czytelniczki ,, osobistego ataku ,, at personam ,, na starszego pana , wieloletniego członka tej społeczności którego właściciele wybrali w demokratyczny sposób zdecydowaną większością głosów.
    Ten z całym szacunkiem ,, starszy pan ,, to urodzony społecznik który od lat użera się na co dzień z masą trudnych spraw i jeszcze trudniejszych ludzi zamieszkujących w bloku Jaśminową 4 który jeszcze nigdy nie prezentował się tak pięknie jak obecnie po zakończonej termomodernizacji.
    Dlaczego redakcja nie zamieszcza uzasadnienia sprzeciwu czytelniczki wobec zamurowania wyjść od zaplecza ? Wspólnota przedstawiła bardzo przekonywujące argumenty za zamurowaniem.
    ROMAN ma kilka słusznych uwag.

  5. Wspólnota mieszkaniowa “decyduje” o CAŁOŚCI bloku mieszkalnego, a jest “właścicielem” TYLKO niewielkiego zasobu lokali (…) Dlaczego “rządzi” się pozostałą, NIE SWOJĄ własnością ?, NARZUCAJĄC pozostałym najemcom swoje “starcze” wizje zamieszkiwania (…) PRAWDĄ jest, że tzw. lokator komunalny nie ma NIC do powiedzenia i przedstawienia swoich spostrzeżeń i koncepcji (…), jakby “nie istniał” (…), a pełnomocnik z ramienia Gminy Miasta Płock ILE RAZY “zorganizował” spotkanie z najemcami komunalnymi ???????, żeby ZNAĆ ich zdanie (…) Nie było nawet jednego spotkania tego rodzaju !!!!!!!, a więc “PEŁNOMOCNIK” najemców nie MÓGŁ znać i nie ZNAŁ “bolączek” (…), nie miał i nie mógł MIEĆ pojęcia jak i o co “wnosić” (…) Na nic “adwokat” znający TYLKO akta “powoda”, a już “pozwanego” absolutnie NIC, zero (…) Należałoby POMYŚLEĆ o podobnych zebraniach jak “wspólnota”, ale pełnomocnika z ramienia MZGM z NAJEMCAMI lokali komunalnych (…) Pozdrawiam.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji