Czterdzieści lat minęło, a WOPR zawsze na posterunku

REKLAMA

Płocki WOPR świętował 40-lecie istnienia. Podczas gali w szkole muzycznej zebrali się ratownicy, samorządowcy oraz sympatycy WOPR nie tylko z Płocka, ale z całej Polski. Płockim ratownikom nadano dwa najwyższe odznaczenia w WOPR. Jedno z nich nadano tylko 6 razy w historii, z czego 3 osoby żyją. Teraz jest o jedną więcej.

18 maja WOPR w Płocku świętował 40 lat swojej działalności. Tego wieczoru w sali koncertowej płockiej szkoły muzycznej zebrali się zarówno emerytowani ratownicy, jak również ci, którzy obecnie ryzykują życie, ratując innych. Na uroczystości pojawili się również wodniacy, samorządowcy oraz sympatycy płockiego WOPR.

PowiązaneTematy

fot. Wiktor Pleczyński

Na początku uroczystości wyświetlono krótki film promujący WOPR. Akompaniament muzyczny do filmu zapewnił zespół Chłopaki, który później umilał zgromadzonym przerwy między poszczególnymi częściami gali.

Po oficjalnym przywitaniu wszystkich gości odbył się swoisty apel poległych. Przypomniano o tych, których nie ma już pośród żywych. Po minucie ciszy pod przewodnictwem Zbysława Kuś, obecni na sali ratownicy odnowili swoje przyrzeczenie ratownicze.

Paweł Śliwiński, fot. Wiktor Pleczyński

W dalszej części gali wysłuchano utworu, który jest nieformalnym hymnem ratownictwa wodnego. Mona to pieśń wspominająca jak w 1959 ratowniczą wyprawę, która zginęła podczas sztormu. Przypomniano, z jakim ryzykiem na co dzień muszą liczyć się ratownicy.

Na 40-leciu odznaczono tych, bez których dzisiejszy WOPR w Płocku nie byłby tym, czym jest, czyli pierwszy skład zarządu. Z tej okazji głos zabrał były trzykrotny prezes organizacji, Marian Choczyński.

– Z wielką radością spoglądałem na dzisiejszych woprowców, którzy posiadają tak wspaniały sprzęt, którzy posiadają tak wspaniałe specjalistyczne jednostki pływające. Ale to jest również zasługa ludzi, zasługa zarządu, prezesów, którzy potrafili nie tylko udowadniać pracą, codzienną pracą woprowców, ale mieli predyspozycje zjednywania sobie sojuszników i sponsorów – mówił Marian Choczyński, były prezes WOPR w Płocku.

Były prezes zwrócił uwagę, że w porównaniu z jego czasami, WOPR bardzo się rozwinął – nie tylko ma lepszy sprzęt, ale i ratownicy są lepiej wysportowani i przeszkoleni. Jedyne co nie uległo zmianie, to ważne zadania i cele organizacji.

fot. Wiktor Pleczyński

Obchody 40-lecia nie mogły się obejść bez podsumowania zmian, o których wspomniał były prezes Marian Choczyński. Zadania tego podjął się wiceprezes WOPR Piotr Lisocki, który przedstawił, jak wygląda obecnie organizacja oraz jej aktywność. Wyjątkowo radosną informacją, która pojawiła się w trakcie prezentacji było to, że płocki WOPR otrzyma w tym roku nową, nowoczesną łódź ratowniczą.

fot. Wiktor Pleczyński

W dalszej części uroczystości doszło do przekazania nowego sztandaru ratownikom. Przedstawiciele samorządów wbili ostatni symboliczny gwóźdź i przekazali proporzec władzom WOPR. Fundatorów reprezentowali: prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, starosta powiatu płockiego Mariusz Bieniek oraz wójt Gostynina Edmund Zieliński. Sztandar poświęcił proboszcz parafii pw. św. Zygmunta przy Katedrze ks. kan. Stefan Cegłowski.

fot. Wiktor Pleczyński

Po tej uroczystej chwili nadszedł czas, by nieco rozluźnić atmosferę, z tej okazji na scenie pojawiła się wokalistka, uczestniczka „Must Be The Music”, Aleksandra Paczkowska w towarzystwie gitarzysty Michała Bartosiaka. Uczestnicy gali mieli okazję wysłuchać między innymi utworu „Wielka woda” Maryli Rodowicz.

fot. Wiktor Pleczyński

Po atrakcjach muzycznych, wręczano dalsze wyróżnienia. Na scenie pojawił się prezes zarządu stołecznego WOPR Paweł Błasiak, który wyjaśnił, że jest w organizacji wyjątkowe odznaczenie, order Błękitnego Krzyża.

– Szanowni państwo, w WOPR jest takie jedno odznaczenie, którego nadanych w kraju jest sześć do tej pory, z czego trzy osoby żyją. Ku naszej rozpaczy, to odznaczenie było nadawane z reguły za zasługi, a te zasługi doceniano z reguły, gdy dana osoba odchodziła. Od paru lat staramy się to zmieniać, by te zasługi były doceniane u osób jeszcze żyjących, które chcą pomagać, a które coś wniosły na forum krajowym – powiedział Paweł Błasiak. – Jest taka osoba, która dosyć mocno zasłużyła się dla WOPR-u w Płocku, to tak jak każdy gdzieś się zasłużył dla swojego WOPR-u, ale zasłużyła się dosyć mocno na forum krajowym, pomogła organizacji WOPR-owskiej, w ostatnich latach i powiem szczerze, że odważyła się stanąć okoniem strukturom, przeciwko którym większość się nie odważyła – opowiadał prezes.

Mowa była oczywiście o panu Zbysławie Kuś, ratownik został kompletnie zaskoczony, gdyż tę informację utrzymano w sekrecie. W imieniu prezesa WOPR Sławomira Gicewicza, order przekazał prezes stołecznego WOPR Paweł Błasiak.

Zbysław Kuś fot. Wiktor Pleczyński

– Jestem strasznie zaskoczony, ale chciałem powiedzieć jedną rzecz. Zawsze walczyłem o tę organizację i będę walczył do końca swoich dni. Jestem dumny i szczęśliwy, jest to najpiękniejsze odznaczenie woprowskie, jakie mogłem dostać. Dziękuję wam wszystkim za to, żeście mi pomogli w tym, że zarząd główny mnie docenił. Dziękuję bardzo – powiedział Zbysław Kuś.

Z okazji 40-lecia WOPR wyróżniono wielu ratowników, jak i sympatyków płockiej organizacji. Pośród odznaczonych znaleźli się między innymi Wioletta Kulpa i Mariusz Bieniek. Na scenę musiał także wystąpić Piotr Lisocki, wiceprezes WOPR w Płocku, którego wyróżniono jako zasłużonego ratownika. Warto dodać, że  mentorem Piotra Lisockiego był Zbysław Kuś, który to wręczył mu wspomniane wyróżnienie.

fot. Wiktor Pleczyński

– To nie jest tylko moje wyróżnienie, przyznam szczerze, że oczywiście darzę naszą organizację wręcz miłością, natomiast poczytuję to nie tylko jako swoje odznaczenie. Jest to suma wszystkich ludzi, którzy za tym stoją. To, że mi przyszło dzisiaj w udziale i niezwykłym zaszczycie odebrać tak piękne wyróżnienie, to jest tak naprawdę tylko suma pomocy moich kolegów i koleżanek, tych wszystkich, którzy za mną stoją – powiedział w swoim wystąpieniu Piotr Lisocki, wiceprezes płockiego WOPR.

Podczas gali 40-lecia WOPR w Płocku również sama organizacja została obdarowana wieloma nagrodami, które przyjął na swoje ręce prezes Cezary Obczyński. Ratownicy dostali statuetki, dyplomy i wiele innych wyróżnień z rąk lokalnych samorządów, organizacji.

W imieniu marszałka Adama Struzika płocki WOPR został wyróżniony najwyższym odznaczeniem na Mazowszu – Medalem Pro Masovia.

fot. Wiktor Pleczyński

Swoje podziękowania przekazał również prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Jednocześnie prezydent odznaczył medalami Laude Probus Cezarego Obczyńskiego oraz Piotra Lisockiego.

fot. Wiktor Pleczyński

Na koniec gali prezes Cezary Obczyński jeszcze przypomniał zebranym wyprawę, jaką odbyli płoccy ratownicy w zeszłym roku, gdy przepłynęli wzdłuż Wisły, odwiedzając miejscowych woprowców. Rejs miał na celu uczczenie Roku Rzeki Wisły oraz 100-lecia objawień fatimskich. Na scenie zebrała się znaczna grupa przedstawicieli ratowników z całej długości rzeki, z którymi nasi woprowcy się zaprzyjaźnili.

fot. Wiktor Pleczyński

– Chcieliśmy właśnie państwu zaprezentować tutaj tę brać ratowniczą. Kolegów i przyjaciół, na których można zawsze liczyć. My jesteśmy ochotnikami, społecznikami, jeśli tylko ktoś nas wspiera, my pokazujemy naszą wspólną moc – powiedział prezes płockiego WOPR Cezary Obczyński.

Redakcja PetroNews również życzy płockiemu WOPR wielu lat działalności i rozwoju. Doceniamy ich działania, zaangażowanie, prospołeczną postawę, a przede wszystkim ludzi, z którymi często współpracujemy i o których piszemy. Wszystkiego dobrego całej braci woprowskiej!