Agonia Stoczniowca – kto zawinił?

Upadek Stoczniowca rozpoczął się tuż po zamknięciu Stoczni Rzecznej. Zabrakło środków na remont obiektu, przygotowano więc projekt, który miał zostać zrealizowany ze środków Unii Europejskiej. Zbigniew Kotarski odstąpił jednak od pomysłu i zaufał miastu, zdawałoby się najpewniejszemu partnerowi. – Ówczesne władze obiecały, że powstanie tu młodzieżowy ośrodek, znany na całą Polskę – wspomina prezes Stoczniowca Płockiego. – Uwierzyłem w te obietnice, o co wielu ma do mnie dziś słuszny żal.